Menu
menu      Strona Główna
menu      Martwa natura z owocami
menu      Martwa cisza
menu      Martwa droga
menu      Martwa nautra
menu      Mars Kometa
menu      Marion kwiaty na telefon
menu      mario3 Forever Pobierz
menu      Marzena Figiel
menu      Marszałek Województwa Warmińsko Mazurskiego
menu      Martin Sieć spiskowców

Wyświetlono wypowiedzi znalezione dla zapytania: martwa ciąża





Temat: Czy któraś z Was jeszcze nie robiła USG?
Ja robiłam. I uważam, że nie jest to moje widziniesię, ani lekarza. Nie chcę nikogo straszyć (jednak takie rzeczy niestety się zdarzają), ale gdybym nie zrobiła USG w poprzedniej ciąży... I tak chodziłam z martwą ciążą ponad dwa tygodnie A objawów nie było żadnych, zero plamień, zero bólu brzucha. Po tym wszystkim co mi się przytrafiło w marcu nie wytrzymałabym do 12 tygodnia






Temat: dziewczyny a ja mam tak...
A moj estradiol w fazie lutealnej byl 80. Niby w normie, ale ktos pisal, ze
lekarz mu mowil, ze estradiol po owulacji ponizej 100 grozi martwa ciaza. Ja
nie rozumiem tych norm, czy dla kobiet starajacych sie o dziecko one sa inne?
Podobnie prolaktyna - norma do 25, ale jak sie stara o dziecko, to powinno byc
ok 10-12. O co chodzi? Moze ktos zna normy wszystkich hormonow dla kobiet
starajacych sie o dziecko? Czyli jakie wyniki najbardziej sprzyjaja
zaplodnieniu i nie groza poronieniem, niedonoszeniem, obumarciem ciazy?





Temat: Pusty pęcherzyk a święta
Dziś wyrok...
Witajcie, weszłam tu, bo panikuję przed dzisiejszym USG (po 17.00).
Uważam, że zarodek się nie pokaże. Czuję się pusto, totalna "cisza
na morzu" - to niepodobne do ciąży... Dziś 7 tyg i 4 d.c. Chyba nie
ma opcji, że jeszcze za wcześnie na widok zarodka?

Co mam robić, jeśli dziś nadal nic nie będzie? Można poprosić od
razu tego ginekologa, który robi USG, o diagnozę i ew. skierowanie
do szpitala, czy trzeba iść z wynikiem do lekarza prowadzącego?
Chciałabym jak najszybciej przez to przejść, bo nie mogę już znieść
odczucia, że jest niedobrze i chodzenia z tym bez żadnej decyzji.
Nie chcę długo chodzić z martwą ciążą.
I druga sprawa: Nie chcę za długo leżeć w szpitalu z racji
łyżeczkowania. Znacie może szpitale w Warszawie, gdzie taki zabieg
odbywa się w 1 dzień, z wypisem na noc do domu?...




Temat: JEEEEEEEEEEEEST!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Cieszę się razem z Tobą. Ja też jestem po przejściach (prawie rok temu martwa
ciąża).
Gratuluję Ci, z całego serca!
Sama dowiedziałam się w piątek, że jestem w ciąży (dwie kreseczki były i lekarz
to potwierdził), więc możemy się cieszyć obydwie. mam nadzieję, żę wszystko
będzie dobrze. a jak u Ciebie? Ja jestem na Luteinie, no-spie. Nie chcę si
emartwić, ale niestety niepokój pozostaje. Ale prawda, że warto było? Nie wolno
się poddawać!
Pozdrawiam.
Nadzieja



Temat: Puste jajo płodowe 8t- czy konieczny zabieg?
06.11. mialam zabieg w gdynskim szpitalu w Redlowie. Moja ciaza przestala
rozwijac sie w 7t2d. Dowiedzialam sie o tym w 11t3d wedlug daty OM. Tyle czasu
zylam w niewiedzy... nie dzialo sie kompletnie nic co moglo mnie zaniepokoic.
Dostalam skierowanie za zabieg bo lekarz stwierdzil ze nie ma na co czekac, tak
dlugo chodzilam z martwa ciaza a nic sie samo nie stalo... w szpitalu dostalam
krotkie znieczulenie, zasnelam szybko, na ok 15 min, nic nie czulam, nic nie
pamietam. Nie dostalam lekow na wywolanie poronienia chociaz wiem ze sa tam
czasami stosowane... Opieka byla w porzadku, wszyscy zachowywali sie delikatnie
i z wyczuciem, bardzo mi pomagano. Nie warto sie TEGO bac...



Temat: co zrobić?
co zrobić?
W lutym przeszłam zabieg łyżeczkowania macicy-martwa ciąża.
Od tego czasu prałam pigułki, w czerwcu odstawiłam je, dostałam okres.
Zaczęłam starać się o ciążę. Zażywałam duphaston od 18 dc. przez 10 dni.
Miałam nudności. Zrobiłam test w 23dc., wyszedł ujemny. Teraz jest 32dc. ,
nie mam okresu, mam nudności od czsu do czasu, temp. 36, 8 ale i bóle brzucha
jak typowo przed okresem. Nie wiem co robić? Czy zrobić test czy jeszcze być
poczekać aby być pewną na 100% do 35dc? Czy ogromna chęć posiadania dziecka
może wywoływać nudności? czy to efekt duphastonu?Poradźcie!



Temat: LISTA DOBRYCH GINEKOLOGÓW W CZĘSTOCHOWIE
Nie polecam pani Ściegiennej. Moja szwagierka jej niekompetencję przypłaciłaby
martwą ciążą. Twierdziła, że notorycznie wysokie ciśnienie i fatalnie obrzmiałe
nogi podczas ciąży to coś normalnalnego....Koszmar. Szwagierkę wyratował
kardiolog, który był zszokowany obrzękiem, ciśnieniem i przede wszystkim brakiem
reakcji na takie symptomy prowadzącego ginekologa. W efekcie została niemalże
natychmiastowo przeprowadzona cesarka (na marginesie: operacji nie
przeprowadzała dok. Ściegienna tylko ordynator szpitala na Mickiewicza, bo tam
szanowna pani urzęduje). Przez cały pobyt szwagierki w szpitalu ani razu nie
pofatygowała się żeby choćby zajrzeć do swojej pacjentki...



Temat: USG w siodmym tygodniu ciazy!!!
czesc!
jak narazie to nie masz sie co przejmowac. mialam taka sama sytuacje, gin. tez
mnie nastraszyl ze moze to martwa ciaza, albo puste jajeczko plodowe, ja
panikowalam i martwilam caly czas, bo kolejne usg dla pewnosci mialam miec po 2
tygodniach, dluzyly mi sie strasznie... a potem okazalo sie ze wszystko jest w
porzadku, serduszko bilo, a malenstwo mialo 1,5 cm., wyglada na to ze mialam
pozniej owulacje i wszystko po prostu troche sie przesunelo, na pewno u ciebie
tez tak jest, wiec uszy do gory, badz dobrej mysli, nie przejmuj sie to nie jest
dobre dla twojego malenstwa
pozdrawiam serdecznie ))




Temat: cienkie endo w ciąży
do zagnieżdzenia min 7-10 mm więc 3 dni po "zapłodnieniu" trochę mało,ale mogło
podrosnąć zanim zarodek dotarł do macicy,zagnieżdzenie nastepuje po 5-7 dniach,a
endo. moze rosnąć 1-2 mm na dobę,a martwa ciąża nie koniecznie była przez to
miałaś stwierdzoną przyczynę ?



Temat: Tylko jedno dziecko?
A ja mam córeczkę 2,5 roku,30 lat i staram sie o drugie.
Nie wyobrażam sobie ,żebyśmy mieli jedno dziecko.
3 m-ce temu przeszłam zabieg wyłyżeczkowania-martwa ciąża,ale nie poddaję się.

Drogie mamy! później plany dają w łeb.Przynajmniej w wieku 30 lat nie ma co
odstawiac na potem macierzyństwa.Nie jest tak łatwo zajśc w ciąże jak się
zaplanuje.
My staramy się od grudnia 2005 i właśnie dziś dostałam okres,a już miałam
nadzieję.
Ale jeśli ktoś się nie czuje psychicznie i fizycznie na to przygotowany,to nic
na siłę.
Mam nadzieję,że mi się uda ))



Temat: lekarska pomyłka
Zanim mi zrobiono zabieg (martwa ciąża w 9 tyg.) - lekarz prowadzący
powiedział, że m u s i to być potwierdzone jeszcze przez conajmniej 2 różnych
lekarzy (takie mają przepisy). Widać nie wszędzie te zasady są przestrzegane.

A mojej koleżance lekarz powiedział, że ma guza na macicy. Zapłakana i załamana
poszła do drugiego lekarza. Okazało sie, że to jest ciąża, oczekliwana,
zaplanowana, test wyszedł pozytywny. Takiego lekarza zabić to mało !!




Temat: Dla starających się po poronieniu
Witaj!
Ja poroniłam w 8 tyg ciązy. Była to martwa ciąża i zakończyła się zabiegiem to
był 8 grudzień. Moja ginka powiedziała że starania mogę zacząc już po 1ej
miesiącz. bo jeżeli ją dostanę tzn że organiżm się zregenerował. Twierdzi że
organizm bardzo szybko wraca do normy gorzej z psychiką. I tu jeśli jest
blokada lub paniczny strach to należy odczekać. Poszłam jeszcze jednak do
innego gina na konsultację i tam usłyszałam właśnie 6m-cy. Nie dałam za wygrana
i konsultowałam to jeszcze telefonicznie z jakimś profesorem z W-wy (był akurat
program na żywo w TV) i on powiedział że optymalny okres to 3 4 m-ce i dla
organizmu i dla psychiki. I to jest chyba przynajmniej w moim przypadku ok. U
mnie minęły 4 m-ce i ja już zaczęłam starania bo nie mogę dłużej czekać tak
bardzo chće kolejne maleństwo. Trochę się boję i owszem ale chęć posiadania
dzidziusia jest o wiele większa. Wierzę w to że będzie dobrze.
Pozdrawiam



Temat: zaśniad groniasty
Basiuczek, zaśniad raczej częściowy, ale tego nie ma na wyniku histopatologii.
To mój wniosek. Dzień przed poronieniem byłam na usg w szpitalu, bo miałam
plamienia i lekarz widział płód "o nieregularnych kształtach". Nie powiedział
mi, że to zaśniad, a jedynie że jego zdaniem martwa ciąża, ale może się myli i
jeżeli w ciągu 3 dni nie poronię mam się zgłosić na zabieg. następnego dnia
poroniłam. Lekarka powiedziała mi po łyżeczkowaniu, że histopatologia to
formalność i nic się z niej nie dowiem, poza tym, że to wyskrobiny z macicy itp.
Jak widać jest duży problem z rozpoznaniem tego zaśniadu. Wczoraj zrobiłam sobie
prywatnie hcg i jest bardzo dobrze, bo 4,1. Mam 3 letnią córeczkę. Poprzednia
ciąża zagrożona bo miałam przedwczesne skurcze, ale urodziłam w 38 tyg. i było
wszystko super. Przed badaniem weekend miałam marny. Już zastanawiałam się kto
będzie wychowywał moją córeczkę, jaką żonę znajdzie sobie mój mąż, że córeczka
nie będzie mnie pamiętać itp. Teraz widzę, że to jednak dosyć dobrze wygląda.
Czasem dobrze z takiej perspektywy spojrzeć na swoje życie, wtedy widać co jest
ważne. Dzięki Wam i temu forum wiem dużo więcej i jestem spokojniejsza.




Temat: ciąża pozamaciczna
Ja też się boję. 5 m-cy temu miałam zabieg, martwa ciąża. Teraz jestem w 7tc i
od wczoraj odczuwam kłucie w prawym jajniku, wystraszyłam się, być może
niepotrzebnie panikuję, ale sama wiesz najlepiej że jak raz coś jest nie tak to
człowiek robi się przewrażliwiony. Dziś mam USG. Boję się.



Temat: ryzyko ciąży po poronieniu
Witaj
Ja byłam w podobnej sytuacji równo rok temu. Martwa ciąża i zabieg 16.11.2003.
Dziś kończę 27tc. Odpukać wszystko póki co idzie dobrze. Na połówkowym usg
wyszło że na tym etapie dzidzia jest zdrowa. Na początku trochę plamiłam ale
dostałam Luteinę do końca 3 miesiąca i jest ok. Mój lekarz powiedział 2-3 cylki
i do pracy. My odczekaliśmy chyba 3 a potem za trzecim razem się udało
zaskoczyć.Na początku miałam często robione usg ale chyba tylko dla mojego
spokoju bo fasolka rosła jak na drożdżach. Jeśli Ci się udało szybciej to
gratulacje. Teraz tylko spokój, rozsądny lekarz
i trzymam kciuki za Ciebie i fasolkę
Kluseczka i Człowieczek 27tc.



Temat: Chłopiec z płodem w brzuchu- Wyborcza zeszła na
nie wciskaj ciemnoty, prosze Cie
16 lat żyć z martwym płodem jest niemożliwe.

Kobieta z martwą ciążą ile byłaby w stanie przeżyć?
Przecież gość juz dawno dostałby zakażenia organizmu, nie rób chociaz Ty z
ludzi debili.

Tak, mam pewność siebie i jest to bardziej oświecenie niz ograniczenie




Temat: pomozcie prosze!!
Ja miałam zabieg (martwa ciąża) we wrześniu. Długo nie miałam okresu. Po 5-6
tyg od zabiegu gin przepisał mi LUTEINĘ podjęzykową w celu wywołania @.
Zadziałało. Potem wszystko się pięknie wyregulowało i teraz mam małą fasolkę
(10tc). Nie sądzę żebyś była w ciąży, ale nie zaszkodzi sprawdzić. Pozdrawiam.




Temat: Dziś się dowiedziałam :-(((
Przykro mi.
Ja też chodziłam kilka tygodni z martwą ciążą, bez żadnych oznak.
Miałam zabieg.
Lekarze proponują czekać 3 cykle. Ale z tego co widzę tu na forum u
niektórych dziewczyn ochota na bycie w ciąży jest tak wielka, że nie
czekają. Czy to dobrze, czy źle, nie wiem. Jednak gdybym zaszła
wcześniej, a coś by się ponownie nie powiodło, to miałabym potworne
wyrzuty sumienia, że nie posłuchałam lekarza. Ale to tylko moje
zdanie.
Co do pochówku, to także twój (wasz) wybór. Ja nie chowałam, nie
wiedziałabym zbytnio, co tu chować. Która tkanka pośród tego jest
właśnie tym dzieckiem. Mam za to przy innym grobie postawionego
aniołka- i to jest miejsce pamięci i świeczek dla nienarodzonego.

Dużo siły życzę, odwagi i także nadziei na powodzenie.




Temat: kilka pytanek do I trymestrowych ciężarówek
hej dziewczyny
a ja miałam straszny tydzień
ostatni okres miałam 16.X, a 24.XI, będąc już po 2 testach (łącznie 4 kreski )
miałam lekkie plamienie
więc panika, izba przyjęć, gdzie najpierw nie chcieli mnie zbadać a później pan
doktor nastraszył mnie martwą ciążą (nie słychać było jeszcze serca)
po tej wizycie ustały mi na dwa dni wszelkie objawy ciążowe (bóle piersi i
inne) i właściwie byłam prawie pewna, że zarodek obumarł
a dziś na usg pani doktor stwierdziła serce bijące tylko powiedziała, że
ciąża zagrożona bo pęcherzyk płaski czy coś takiego
żadnych leków nie wypisała i na opisie badania też nic nie ma na temat
zagrożenia
w poniedziałek idę prywatnie do swojej pani doktor i mam nadzieję dowiedzieć
się czegoś więcej

pozdr




Temat: puste jajo płodowe
miałam robione usg w 5 tygodniu ciąży + 5 dni i nie było jeszcze echa serca
lekarz dał mi do zrozumienia, że już powinno być i że jest to martwa ciąża
całe szczęście mylił się i za tydzień już było
nie będę pisać co się ze mną działo przez ten tydzień

także głowa do góry!!!

dominika 30tc



Temat: czy ktos po usg mial plamienie????prosze odpiszcie
czy ktos po usg mial plamienie????prosze odpiszcie
Byłam 2 tyg na zwolnieniu, bo pracuje w szkole i byłam strasznie zmęczona po
paru lekcjach i dyżurach. To moja druga ciąża, po poronieniu(martwa ciąża w
8/9 tyg).Jakby sie pojawiły plamienia , to miałąm wziąć duphaston, pojawiły
sie w niedzielę tydz. temu, takie malutkir jasnobrazowe, ale po 3 dniach bylo
oki. Wczoraj poszlam do lekjarza bo mial mi zrobic usg(7 tydz.) i po tym usg
po kilku godzinach bolał mnie brzuch i mialam plamienia, takie już ciemno
brązowe, a wczesniej nie maialm .Dziś byłam w pracy i mam je lekkie ale mam.
Czy to po usg?????



Temat: Niski progesteron
Witam Cię bardzo serdecznie i mam nadzieję, że u Ciebie będzie wszystko w jak
najlepszym porządku. Ja tak jak i Ty pierwszą ciążę poroniłam (12tc), teraz na
początku sierpnia ponownie martwa ciąża (9tc), miałam niski progesteron 11ng/ml,
też brałam duphaston 3x1, luteinę 2x2, i dodatkowo zastrzyki (kaprogest)co 5
dni, jednak to wszystko w moim przypadku było na marne, jestem podłamana tą
sytuacją jaka mnie dotknęła. Przez te ostatnie tyg. byłam u kilku ginekologów,
bo jeden odsyłał do drugiego, żeby diagnoza była poparta przez innego lekarza.
Każdego pytałam jakie teraz badania muszę zrobic, ale jest kilka szkół, jedni
zalecają inni odradzają. Ja życzę Ci z całego serca żeby wszystko skończyło sie
pomyślnie. Pozdrawiam
Gosia



Temat: POMOCY!!!!!!!!!!!!!!
POMOCY!!!!!!!!!!!!!!
Miesiąc temu a wlaściwie 30września mialam zabieg martwa ciąża. Wszystko
mialo być ok wyszlam ze szpitala w poniedzialek . We wtorek wieczorem
zaczęlam krwawić pomyślalam pewnie już jest dobrze i dostalam okres tylko to
nie przechodzilo. Zaczęly pojawiać się skrzepy a wręcz coś dziwnego
takie"kluchy" wielkości jajka. Myślalam że organizm się oczyszcza
Aż do ostatniej soboty wyszlam na spacer i zlapalo mnie czulam jak pluska i
leci i uciążliwy straszliwy bol cala zakrwawiona zaczolgalam się do domu.Po
dwoch godzinach pojechalam do szpitala. Lekarz stwierdzil że kolejne
cczyszczenie. Wyszlam na drugi dzień Powiedzial że dostanę miesiączke po 4,
6tygodniach. Ale ja dostalam już, wczoraj znow calkiem ofitea dziś znow
pojawily się skrzepy i coś w rodzaju tego co poprzednio. Dlaczego tak się
dzieje? Co się dzieje z moim organizmem , czy znowu czeka mnie
czyszczenie????????? Ile jeszcze razy? a może jeoś na zatrzymanie krwawienia?



Temat: w piątek hcg 752, w poniedziałek 120... :(((
w piątek hcg 752, w poniedziałek 120... :(((
... w międzyczasie krwawienie, to już drugi raz. Teraz bardzo
wcześnie 3-4 tydzień, poprzednio martwa ciąża i łyżeczkowanie w 12
tyg... chciałam się tylko wyżalić, ja chyba już nie chce próbować,
chociaż tak strasznie kocham mojego Męża, on byłby wspaniałym ojcem :
(((



Temat: Pozytywny test i ból brzucha
Czesc, i jak twoje bole brzucha? U mnie byly dzisiaj okropne. Bralam juz no
spe, zeby sobie troche ulzyc. Czy masz gg? Moj gg 1023051
Jak mozesz to skontaktuj sie ze mna na gg.
Wiola

Gość portalu: Nadzieja28 napisał(a):

> Lepiej idź do lekarza. Dmuchaj na zimne. Ja również miałam ogromne bóle jak
> przed miesiączką i niestety nie skońćzyło sie to najlepiej (martwa ciąża)
> Trzymaj się i myśl pozytywnie. W niektórych sprawach lepiej być
hipochondryczką
>
> niz żałować.
> Nadzieja




Temat: praktycznie bez szans:( - wywołanie poronienia
KOchanie
Ja mialam zabieg w niedziele w szpilau na Żelaznj w Warszawie. Zazczelo sie
niepozornie. Zblizal sie koniec 8 tygodnia w nastepny czwartek mialam miec
wizyte u lekarza i usg - polowa 9 tygodnia. W ten czwartek zaczęly mi się
uplawy troszke podbarwione krwą. Myślę sobie to nic, akurat w tedy powinnam
miec okres. Nastepnego dnia prawie zniknęło. Zadzwoniłam do mojego dokrtorka -
powiedzial - weekend polez odpocznij powinno być ok jak nie - dzwoń. No i w
sobote niestety sie zaczęło. Wylądowłam na izbie przyjęć na Żelaznej. Badanie -
ten zapach hmmmmmm - Usg - konsylium 2 lekarzy - diagnoza MARTWA CIĄŻA.
Pęcharzyk na etapie 5 - 6 tydzień brak serca a ja w pelnym i skończonym 8
tygodniu. NIe było odwolania. Położono mnie na oddział podano środki poronne
ale nie zeszło ( troszkę ale to nie to> To bardzo boli psychicznie i fizycznie.
NA ten drugi ból dostaniesz kroplówkę. A na pierwszy - miły personel, czuły
mąż - bądź partner i CZAS.
W niedzielę rano usg ( bardzo chcieli zobaczyć życie - ale go tam nie było)
potem narkoza i zabieg wieczorem do domu. Zostaje ból fizyczny i pustka ale i
nadzieja, ze za 3 miesiące znowu spróbujecie i wtedy naepwno się uda - MUSI. My
WIERZYMY ŻĘ TAK BĘDZIE I BĘDZIEMY PRÓBOWAĆ.
KASIA



Temat: I co z tego, że wszystko w porządku :-(
Cześc ja mam tali sam problem. 30 za mną, synuś 4,5 roku i wielkie problemy
z "załatwieniem" rodzeństwa. Rzeczywiście zauważyłam u siebie, że o pierwsze
starałam się z większą determinacją, ale teraz też nie rezygnuję /martwa ciąża
XI 2003 i dwie pozamaciczne V i VIII 2004/ chociaż dożwiadczeń nie brakuje.
Pozdrawiam edyta



Temat: Pierwsze USG w Medicover????
Myślę, że ważne w tym pierwszym USG jest przede wszystkim byś nie usłyszała, że
to martwa ciąża, serduszko nie bije i takie tam. Bo to stresuje,a czesto tu
były takie wątki, że dziewczynom tak powiedziano, a było po prostu za wcześnie.

Dr Pietrasik jest w porządku, ale ja też oba te następne USG robiłam poza
Medicover.

Co do sprzętu to podobno na Bitwy jest najlepszy (jest Doppler, ale to chyba
nie ma znaczenia na pierwszym USG).

Pamiętaj, pytaj jeśli coś chcesz wiedzieć,

M.



Temat: Warszawa
Chyba najlepszy lekarz do jakiego chodzilam. Jest fachowcem a do tego cudownym
czlowiekiem...
Trafilam do niego bardzo przypadkiem kilka lat temu z martwa ciaza...
Przeprowadzil mnie przez wszystkie problemy, byl zawsze pomocny i dzieki niemu
urodzil sie moj synek, Luka. On takze odbieral moj porod.
Polecam go zawsze i wszystkim. Przyjmuje w DAMIANIE i ma takze gabinet w
centrum.



Temat: Co to może być???
Nie czekaj do jutra tylko pędź do szpitala. Nie mam zamiaru Cię straszyć, ale
taka sytacja wymaga natychmiastowego działania. Nie jestem osobą
przewrażliwioną. Poprostu sama przechodzę teraz ogromną tragedię (martwa ciąża
w 11 tyg, jutro zabieg) i nikomu tego nie życzę.



Temat: Trzymajcie kciuki za mnie
Właśnie wróciłam, nie przyjęli mnie. Powiedzieli, że mam czekać przez weekend czy mnie nie weźmie naturalne poronienie, a jak się nic nie stanie to mam się zgłosić w poniedziałek rano. Boże co ja mam robić, psychicznie już wysiadłam...Poza tym zastanawiam się, czy to bezpieczne tak chodzić z martwą ciąża? Zwariuję, już nie mam siły.



Temat: no nie, to trzeba przeczytac
Ja mówię o tych, które że tak się wyrażę "na żywca" przeżywały...
Np. na salę, na której leżały ciężarne 8-9 m-c, położono dziewczynę w 5 mc z
martwą ciążą, którą prawie przy nas musiała urodzić (dawali jej na wywołanie),
bo na porodówkę nie wzięli dopóki nie było rozwarcia. Dodam, że działo się w
nocy, mąż był z nią, a my wszystkie na korytarzu lub ryczałyśmy do poduchy...
Wzięli ją dopiero o 5 rano, jak my już wszystkie byłyśmy krańcowo wyczerpane.
Dodam, że każda z nas też przecież leżała z jakimś problemem, nie dla zabawy
przecież...
Nie mam siły opisywać innych przypadków, ale te, które znam z autopsji...




Temat: Kto stara sie o dzidziusia z dolnego ślaska?
Re Legnica
CZeść jestem Baśka mam 28 lat i 3 letniego synka. Niedawnno zaczeliśmy z mężem
starania o kolejengo dzidziusia, nietety nie udało się. To była martwa ciąża.
Od zabiegu minęło ponad 2 m-ce i myślę o kolejnej próbie. Jestem z Legnicy. Jo
26 Napisz proszę kiedy zaczynasz kolejne starania. Co do lek ja od wielu lat
chodziłam do A. Jędzrzejczyk- Musiak, ale do tej pory nie miałam większych
problemów, samo zaś poronienie i jej podejście jest dla mnie nieciekawe. Na
konsultacjach byłam u Wojtasiak - Zawadzkiej słyszałam dużo dobrych opinii na
jej temat. Ogólnie wizyta ok dokładnie zbadała ale dość dużo zaplacilam za
wizytę.
Napisz proszę jakie są Twoje doswiadczenia z ginami po poronieniu ich teorie
itp.
Pozdrawiam B




Temat: Dr. Florczak - taka zła?
i gadajcie co sobie chcecie, ja poroniłam , a prowadził mnie
Muchametczyn
Ba wypuścił mnie do domu z martwą ciążą i dostałam krwotoku,
spokojnie kazał mi przyjechac za dwa dni za coś w rodzaju
oczyszczenia
Moją mamę oskubał z kasy konkretnie , aż wylądowała w Łodzi u
profesora , który po dwóch latach dał normalną diagnozę , a tutaj
pan M. hehe może jesteście pod jego wrażeniem , bo dobry to on
jest , ale tylko w gadce




Temat: 29 lat i nadal nie-matka...
29 lat i nadal nie-matka...
czesc!
ja tylko na krotko i tez krotko bede sie zalic... jak pisalam mam 29 lat, od
ponad 3 miesiecy (od kiedy mialam zabieg- martwa ciaza 10tc) nie pojawialam
sie na forum...
chyba jestem wymeczona psychicznie ( mam niespecjalna chorobe, ktora dobija
mnie z kazdym dniem) i trace jakos wiare ze sie wszystko zmieni na dobre...
staramy sie z mezem o dziecko i tez nic... czy jestem jedyna taka stara na
forum i bez dziecka?
koncze bo mam lekkiego dolka ale pozdrawiam wszystkich starajacych sie!!!



Temat: Wyniki po poronieniu - pomóżcie
No dobrze, nie czuje sie zganiona. To że udało się to 5 lat temu, nie znaczy że
teraz jest wszystko ok. Teraz już wiem że w każdym przypadku trzeba się
dokładnie przyjrzeć przyczynie i starac sie ją wyeliminować. Od tamtego czasu
przeszłam juz sporo /martwa ciąża XI 2003, pozamaciczne V i VIII
2004/.Pozdrawiam Edyta



Temat: badania genetyczne
Dziękuję za wszystkie odpowiedzi
Myslałam żeby ewentualnie robić badania na Uni byłam tam niedawno
się dowiedzieć o koszta.Chyba wkoncu się zdecyduję chociaż moja
lekarz prowadząca jest innego zdania.Twierdzi że nie ma podstaw do
zrobienia a poprzednia martwa ciąża to poprostu nieszczęśliwy
przypadek i że często się to zdaża
Pozdrawiam serdecznie jaclor



Temat: letnie starania
To już 2 tyg. po zabiegu.
ból, krwawienie, martwa ciąża. to był 6 tydzień.
nie moge sie z tym pogodzić, jest mi strasznie, strasznie z tym źle.
musze czekać znów 3 m-ce, żeby zacząć starania.ja już nie mam siły na czekanie,
naprawde, już czekam rok na to maleństwo.
dlaczego się nie udaje?
dlaczego to jest takie niesprawiedliwe?????




Temat: kiedy łyżeczkowanie ?
kiedy łyżeczkowanie ?
w sobotę się dowiedziałam, że choć formalnie jestem w 10 tyg (OM) a
bilogicznie w 9 tyg, to dziecko obumarło w 8tyg. Typowe missed
abortion- żadnych plamień, bóli, do dziś dnia nie straciłam jeszcze
płodu przez aturalne krwawienie. Jak długo można czekac na
łyżeczkowanie (podobno lepiej się samemu oczyscić)- taka martwa
ciąza musi chyba zatruwac organizm ? Drugie pytanie- czy globulki na
rozszerzenie szyjki macicy podawane przed zabiegiem powodują bardzo
bolesne skurcze ? Kilka koleżanek nastraszyło mnie skurczami
podobnymi do porodowych ale niestety kończących się dopiero wraz z
narkozą...



Temat: 6w1d
hej,

Jednak jutro ide do spzitala na zabieg, nie udalo sie uniknac.
Zle sie czulam, bylam oslabiona, pojechalam na USG i okazalo sie ze macica
bardzo duza nadal, "pełna".
Trzeba dzialac, bo za duzo juz stracilam krwi i lekarz boi sie, ze sie wykrwawie
(cytat)
Jestem rozczarowana, poza tym sie boje. Pobrano mi krew, jutro o 9tej mam sie
stawic na czczo - czeka mnie znieczulenie dozylne, zabieg i jak bedzie ok po 6 h
moge wyjsc, ale nie wolno mi prowadzic auta
Powiedzialy pielegniarki, ze chyba ze chce zeby mnie salowa odwiozla
Oczywiscie, maja racje - gdybym zaslabla moglabym zabic siebie i kilku innych
kierowcow, wiec nie bede gieroic.
eh...
No szkoda, szkoda, mialam nadzieje, ze jednak sie uda a jednka nie. Gdybymw
iedziala, nie chodizlabym 2 tygodnie z martwa ciaza czekajac na samoistne
poronienie, potem nie aplikowala sobie tabletek itp tylko rozwiazalabym to 2,5
tygodnia temu.
Ale kto to mogl wtedy wiedziec?
Ja mam nadzieje, ze teraz to juz tylko dobre rzeczy mnie czekaja

Renia




Temat: Brzesko
Przykłady, które mają nienajlepiej świadczyć o tym lekarzu są dość
śmieszne.
- odnośnie nieobecności przy porodzie - to co - miał zrezygnować z
wczasów?? Czy wywoływać wcześniej poród?
- odesłanie do innego lekarza i uznanie się za nie kompetentnego w
jakiejś sparwie świadczy moim zdaniem jak najlepeij. Nie zna się na
czymś i potrafi się do tego pzryznać.

Byłam u tego lekarza raz prywatnie i byłam bardzo zadowolona. I
merytorycznie i jako człowiek był bardzo OK. A byłam w niewesołej
sytuacji, bo z martwą ciążą.



Temat: do Moniki Wuchowej...
Monisiu własnie to co piszesz.. żeby było smniesznie to rozmawiał ze mna
ordynator oddziału który teraz siedzi w więzieniu za łapówy...Powiedział że dla
mojego dobra i żeby sie nie dziwić bo szpital nie ma pieniedzy wypisał lek kazał
wykupić i powiedział ze jest drogi..ale w aptece mnie zszokowali ponad
160zł...mój gin do którego chodiłam prywatnie i pracuje w szpitalu zaaplikował
mi go i dokładnie wszystko wytłumaczył ze mam nie wstawać leżec jak najdłżej
chocby nie wiem co...ale obok na łóźku leżała dziewczyna dopiero po wszystkim
zaczęlysmy rozmawiac ona tez z druga martwą ciąża też kazali jej ten lek kupic
ale nikt juz nic nie tlumaczył...po tym leku ona dośc czesto wstawała do toalety
(takie uczucie) i okazało się zeto był bład lek wypłynał i wogóle nie zadziałał
tak więc pieniądze wyrzucone w błoto a ona zabieg miała pod narkozą...porażka




Temat: Chałubińskiego czy 1-go Maja we Wroclawiu ?
Ja zwykle pewnie beda za i przeciw jedengo i drugiego, zalezy jak sie odbyl porod
Ja polecam Chalubinskiego, tam rodzilam i jak bede miala to robic po raz drugi
to na pewno tylko tam Nie ma problemu z rodzinnym, jak pzrypadkiem trafisz na
polozna Malgosie, to bedziesz ja i porod wychwalac pod niebiosa (to nie tylko
moja opinia) Lekarze dosc czesto "praktykuja" cesarke, oczywiscie jak sa
wskazania.Potem jak juz urodzisz,to polozne chodza, ucza Cie karmienia, masuja
piersi,pomagaja z dzidzia.Ja tam bylam tydzien, bo maly mial zoltaczke i
naprawde bylam bardzo zadowolona (oprocz jedzenia, ale to chyba w kazdym
szpitalu).Oczywiscie nie wszytskie polozne i nie wszyscy lekrze sa milutcy i
kochani, ale zdecydowana wiekszosc jest do Ciebie nastawiona pozytywnie i
przyjaznie.Naprwade polecam! )
O 1maja slyszalam ze bez znajomego lekarza to sie tam lepiej nie wybierac.Ale
jak mowie, tak slyszalam....jedna dziewczyna ze szkoly rodzenia lezala tam
TYDZIEN z martwa ciaza...wspomina to jako najgorszy horror swojego zycia...ale
to tak na marginesie )




Temat: Duphaston i Clostibegyt bez badań hormonów?!
sotie napisała:

> ginka twierdzi, że jakiekolwiek badania hormonów nie są
> potrzebne(!), a przepisała duphaston (2x1 po owu) i Clostibegyt (2x1 przed).

To na jakiej podstawie przepisała ci hormony?

Przerabiałam dokładnie to samo w zeszłym roku. I zaufałam lekarzowi (polecanemu
prof. ginekologi i endokrynologi). Wynik: martwa ciąża w 6 tygodniu. Potem
problemy, przerwa w staraniach, badania i leczenie. Chciałam zaoszczędzić czas,
a straciłam prawie 2 lata, aż poznałam przyczynę problemów niepłodności.
Okazało się, że muszę przyjąć, ale zupełnie inne hormony.
Życzę ci, abyś podążyła krótszą drogą niż ja. Pozdrawiam.




Temat: dr Hazar / dr Chazar
No właśnie, taka martwa ciąża może być przyczyną zakażenia, niepłodności.
Chazan wsławił się paroma takimi decyzjami i określonymi pogladami i został
usunięty ze stanowiska głównego krajowego konsultanta ds. ginekologii i
położnictwa. Budził duży sprzeciw organizacji kobiecych, czasem samych lekarzy.
Miał władzę i z niej korzystał. Tyle z prasy, z TV. To nie są zasłyszane od
koleżanki, to już były duże afery. Ma po prostu określone poglądy, niektórym
mogą nawet bardzo odpowiadać. Nie wyklucza to jednak, że jest dobrym
położnikiem, ratuje dzieciaczki, jeżeli nie dochodzi do wątpliwych
ideologicznie sytuacji prawdopodobnie trudo mu coś zarzucić.



Temat: dwa serduszka :)))))))))))))))))))))))))))
gratulacje co do tego co ci powiedziala kolezanka kochana jesli juz jest
serduszko to nic ci sie nie wchłonie nei ma takiej opcji twoja koleżanka sie
gówno zna wchłonąc moze sie pecherzyk zanim rozwinie sie w nim zywy zarodek de
facto tylko martwa ciąża może sie "wchłonąc" chociaz wchlonac to zle okreslenie
. wiec nic si emartw masz dwoch krpokow i ciesz sie badz spokojna :)




Temat: Czy jeździć rowerem?
Czy jeździć rowerem?
Mam pytanie. Staramy się z mężem o dzidzię ( 1 poronienie, 1 martwa ciąża )i
tak się zastanawiam czy mogę podczas tych starań jeździć rowerem( nie tylko
dla przyjemności ale przez jakiś czas nie będę miała auta i został mi ten
środek lokomocji). Jeśli doszło do zapłodnienia a ja o tym niewiem to może
dać sobie spokój z tym rowerem? Co o tym myslicie? Był juz podobny wątek na
forum dla starających się ale odzew był znikomy, jedna z dziewczyn pisała że
można że fasolki tak szybko się nie wytrzęsie ale ja mam obawy.
Pozdrawiam
Iwa

Aniołek IV 2004
Aniołek XI 2004



Temat: dwa miesiące po zabiegu
dwa miesiące po zabiegu
cześć. długo nie mogłam zdecydować się, żeby tu zajrzeć. a chciałabym spytać
czy może też tak miałyście?
10 marca miałam zabieg - martwa ciąża. mam teraz problem - tak mi się wydaje:
cały czas mam podwyższoną temperaturę, od 37.5 do 38. brałam dwa różne
antybiotyki - nie pomogły na nią. lekarz przepisał mi pigułki, właśnie
skończyłam pierwsze opakowanie, jednak prawie cały czas miałam plamienia lub
krwawienia, a wczoraj, cały dzień na nogach w słońcu dostałam krwotoku.
Często po bardziej męczącym dniu, np kiedy dużo noszę pojawia się krwawienie -
ile czasu należy "oszczędzać się"?
nie wydaje mi się to normalne, ale też nie znam się. i mam opory, żeby
zawracać głowę lekarzowi, bo może to normalne i nie ma się czym niepokoić?
poradźcie proszę.



Temat: Strach przed...
Wiem co czujesz bo przeżycia mamy podobne też martwa ciąża zakończona zabiegiem
o czym praktycznie nie wiele rzeczy wskazywało więc szooook, (tymbardziej że
były oznaki ciązowe do samego końca) potem czas ciszy i zastanawiannia się czy
jeszcze chce czy znowu chce, potem przeogromna chęć i smak porażki jak nie
wyszło i w końcu dziś zobaczyłam dwie kreseczki na teście piękne i wyraźne i
jest radość ale większy niestety strach czy się uda czy będzie ok. Myśle że
niezależnie ile będziemy czekać i jak mocno chcieć ten strach będzie nam
towarzyszył do samego końca od wizyty u lekarza do wizyty skończy się dopiero
jak po 9 m-ach będziemy mogły przytulić nasze maleństwo.
Pozdrawiam



Temat: czy zabieg był źle wykonany?
czy zabieg był źle wykonany?
Gorąca prośba o pomoc.
Dwa tygodnie temu miałam zabieg "łyżeczkowania macicy" (martwa ciążą),
nadal krwawię, ostatnio krwawienie nawet się nasiliło, niestety
mój lekarz jest na urlopie i będzie dopiero za 2 tygodnie.
Zaniepokojona tym ciągłym krwawieniem (wczoraj wyglądało to prawie jak
miesiączka, dzisiaj jest trochę mniejsze) poszłam do innej lekarki.
Na USG nie podobał jej się jaśniejszy obszar, ale nie była pewna co to jest
czy jest to odbudowująca się już w jednym miejscu macicy tkanka, czy zabieg
był wykonany niedokładnie i są to pozostałości "nie wyczyszczone", kazała mi
czekać kolejne 2 tygodnie i zrobić ponowne USG, a w przypadku gorączki jechać
do szpitala.

Obawiam się czy jeśli jest to wariant pesymistyczny (niedokładnie wykonany
zabieg) mogę z tym czekać 2 tygodnie?
Poradźcie co robić, boję się jakiegoś zakażenia lub czegoś gorszego.

Zupełnie już załamana.
Monika



Temat: wiem że ten wątek był - rower a starania
wiem że ten wątek był - rower a starania

Wątek ten założyłam równiez na forum poronienie ale sprawa jest dośc pilna.
Mam pytanie. Staramy się z mężem o dzidzię ( 3 cykl starań - do tej pory 1
poronienie, 1 martwa ciąża )i
tak się zastanawiam czy mogę podczas tych starań jeździć rowerem( nie tylko
dla przyjemności ale przez jakiś czas nie będę miała auta i został mi ten
środek lokomocji). Jeśli doszło do zapłodnienia a ja o tym niewiem to może
dać sobie spokój z tym rowerem? Co o tym myslicie? Był juz podobny wątek na
forum dla starających się ale odzew był znikomy, jedna z dziewczyn pisała że
można że fasolki tak szybko się nie wytrzęsie ale ja mam obawy.
Pozdrawiam
Iwa

Aniołek IV 2004
Aniołek XI 2004




Temat: badania po utracie 10 tyg. maluszka ... NAPISZCIE!
Witaj gorąco spotkało mnie to samo co Ciebie w moim przypaku była martwa ciąża zaczęło sie od niewinnego plamienia i tak się wszystko skończyło.Mój lekarza polecił zrobic podstawowe badanie na tokxsmoplazme i wyszedł ok oraz na wirusy i u mnie prawdopodbnie przyczyna byla przechodzona grypa.
Kolejna próba zalecają po 3 miesiacach aby kobieta zapomnieła u mnie to juz trwa niestety pół roku i może z mężem bedziemy sie starc o dzidziusia .
Pozdrawiam Cie gorące i jestem z Toba myślami .Pozdrwiam paaaaaaaa Basia



Temat: Kłucie jajnika!!!
Kłucie jajnika!!!
Witam!Jestem 10 dni po spodziewanej @ moja beta z czwatku 1020 ale od dwuch
dni kłuje mnie jajnik z którego była owulacja(USG) i zastanawiam sie czy to
niepokojacy objaw poniewaz w dniu w ktorym miałam dostac @ miałam jasnobrazowe
upławy a wczoraj jednorazowo lekkie brudzenie ,lekarka mówi ze to normalne na
tym etapie ale ja boje sie ze to pozamaciczna.Usg dopiero 02,06.Biore luteine
2x2,W grudniu miałam zabieg martwa ciaza ok 9 tyg.



Temat: Skąpy okres
cześć
ja mam ten sam problem
nie raz mówiłam o tym lekarzowi, robiłam USG, twierdzili, że jest O.K.
niestety, moje pierwsze starania o dziecko zakończyły się martwą ciążą
prawdopodobnie powodem było za cienkie endometrium
zła bardzo jestem, bo wcześniej zbagatelizowano to
moje krwawienie zawsze trwa równo dwa dni
cykle mam 26 dniowe
hormonów jeszcze nie robiłam, zrobię po wakacjach




Temat: plamienie- poczatki
czesc!
wlasnie wracam od lekarza... on chcialby polozyc mnie w szpitalu w zwiazku z
poprzednia martwa ciaza... piszesz, ze lezalas plackiem- rowniez w szpitalu?
chyba tm oszaleje; jeszcze mi maz na 2 tyg wyjezdza i bede kompletnie sama...
zaproponowal mi ewentualnie zastrzyki- na sama mysl robi mi sie slabo, bo nawet
przy zwyklym pobraniu krwi urywa mi sie film...
nie wiem co mam robic; isc do szpitala czy lezec w domu...niby w domu bylabym
sama, ale okolicznosci szpitalne, wszystkie wiemy jakie sa... no nic, przespie
sie z tym i moze do jutra cos wymysle.
pozdrawiam i pomyslnosci zycze!



Temat: zaśniad groniasty
Witaj. Ja wyszłam ze szpitala następnego dnia po zabiegu ale z tego co wiem to
mozna tego samego dnia. Jeśli chodzi o to czy kilka dni zwłoki może coś
pogorszyć to nie wiem ale z tym faktycznie nie ma żartów, ja chodziłam z martwą
ciążą 2 tygodnie i lekarz mowił że nie ma na co czekać bo mogę dostać krwotoku.
Głowa do gory, wszystko będzie dobrze, poradziosz sobie bez tego "tatusia".
Pozdrawiam, Karolina



Temat: pociecha dla tych po poronieniu
ja poronilam dwa razy. Pierwsza byla bez stresowa,druga byla wpadka juz w
trzecim cyklu po poronieniu-cieszylam sie 2 dn,a potem sie tylko balam,balam i
balam,plakalam,modlilam sie i wyzywalam meza ze powinien kjazda hwile spedzac
ze mna,nawet sie od niego wyprowadzilam 600km dalej do mamy. Ciazaa od
poczatku rozwijala soe jakos dziwnie.Pecherzk byl dwa razy wiekszy od
zarodka.Obumarla w 9 miesiacu, i najprawdobodobnie co powiedzial mi
lekarz,obumarla by juz wczesniej gdyby nie moja sila woli-mialam obsesje ze
strachu-bylam przed kazdym badaniem w kosciele,i cale dnie mdlilam i prosilam
aby bylo ok. i bylo,poszlam do lekarza to powiedzal-stal sie cud- sam w to nie
wierzyl,ja uwierzylam wrocilam do meza po miesiacu(pogodzilismy sie
wczesniej,ale lekarz nie chcial mnie puscic nim nie wyjasni), i w domu po
tygodniu plamienie-martwa ciaza. Chcialm umrzec.To wszystko bylo w styczniu.
Mialam swira-chcialam robic wszystkie badania,a nie ma nic gorszego nic wpasc w
lawine badan,co chwile dowiadujesz sie o jakims innym,o jakiejs nowiej chorobie
na ktora trzeba sie prebada, siniaki na rekachnie mialy czasu mi sie zagoic po
iglach. I ktroegos pieknego ranka,obudzilam sie i pomyslalam ,boze co ja robie
przeciz natepnym razem mi sieuda.OD tego dnia przestalam rozgadywac ze jestem
najbardziej pechowa osoba na swiecie,zaczelam sie cieszyc,cieszc wszystkim-a
juz najbardziej ze od konca maja mozemy zaczac sie starac.i teraz jestem gotowa-
GOTOWA PSYCHICZNIE:Buziaki!!!!



Temat: ...a ja ciągle czekam...
Ja chodziłam z martwą ciążą ponad 3 tyg, dopóki nie trafiłam do
lekarza, który wysłał mnie od razu do szpitala. Nie masz gwarancji,
że macica przy samoistnym poronieniu oczyści się do końca i
najprawdopodobniej i tak będziesz musiała być czyszczona w szpitalu
(to z doświadczeń moich znajomych i słów lekarza). W szpitalu podają
ci Cytotek-prostaglandyna, która powoduję skurcze macicy i otwarcie
szyjki, po kilkunastu godz. jedziesz na zabieg czyszczenia, który
odbywa się pod pełną narkozą. Ja następnego dnia wyszłam do domu.



Temat: Porodówka w Ciechanowie- opinia rodzących
Do Pań położnych to nie mam zastrzeżeń, są operatywne,
odpowiedzialne, znające swoją pracę. Jak wszędzie wkrada się trochę
rutyny, ale to nie jest do uniknięcia. Natomiast co powiecie na
obsługę lekarską. Pomagała mi dr. Koziara, wspaniała, ciepła
kobieta. Przy niej czułam, że jestem we właściwych rękach, za co
bardzo dziękuję. W innych okolicznościach (martwa ciąża)spotkałam
Panią ordynator na dyżurze i to była dla mnie trauma. To jest
potwór nie lekarz. Ta kobieta powinna trzymać się z daleka od
pacjentek.



Temat: Bardziej po ludzku
Bardziej po ludzku
Ja rodziłam w szpitalu w Radomiu.Za poród rodzinny oczywiście trzeba
było zapłacić.Opieka po porodzie była po prostu beznadziejna,prawie
zero zainteresowania,moje problemy z laktacją zostały potraktowane
bardzo instrumentalnie,co w rezultacie skończyło się prawie depresją
i odstawieniem dziecka od piersi.Położna środowiskowa również
zlekceważyła problem.Po przyjęciu do szpitala,z powodu braku
łóżek,trafiłam zamiast na patologię(poród po terminie) to na
porodówkę.Napatrzyłam się zawczasu na rodzące kobiety,ponacinane
krocza(dziewczyna chyba pół godziny czekała na szycie!)- i to była
ta intymność przy rodzeniu...?Kobieta z martwą ciążą musiała
przeczekać w szpitalu weekend,bo chyba żadnemu lekarzowi nie chciało
się wywołać u niej porodu.
Chciałabym zaapelować przede wszystkim w sprawie podejścia do
problemów laktacyjnych.Już w szpitalu powinnyśmy być objęte należytą
opieką,położna środowiskowa powinna przychodzić i pomagać tak
długo,jak to konieczne,a nie odbębnić wizytę.Poradnie laktacyjne są-
to fakt- ale nie zawsze mamy możliwość tam dojechać(ktoś w końcu
musi pracować na naszą rodzinę...)Pięknie się o tym pisze w
przeróżnych poradnikach,napór na karmienie naturalne jest
ogromny,niestety często pozostajemy z tym same,bez fachowej pomocy.



Temat: HCG 20500 i martwa ciążą?
HCG 20500 i martwa ciążą?
Jestem prawdopodobnie w 7 tygodniu ciąży, podczas USG nie
stwierdzono akcji sreca i podejrzewa się martwą ciążę. Dziś zrobiłam
badanie HCG i wyszło 20500. Co mam myśleć?



Temat: martwa ciążą
martwa ciążą
mam pytanie co jest przyczyną martwej ciąży



Temat: CZY TO MARTWA CIĄŻA?
CZY TO MARTWA CIĄŻA?

GODZINĘ TEMU BYŁAM NA USG LEKARZ POWIEDZIAŁ ŻE CIĄŻA 10 TYGODNIOWA PŁÓD
WYGLĄDA NA 8 TYGODNI NIE BYŁO BICIA SERDUSZKA I NIE RUSZAŁ SIĘ JUTRO IDĘ NA
KOLEJNE USG JAK NIC NIE POKAŻE TO DA MI SKIEROWANIE DO SZPITALA.



Temat: Martwa ciaza-przyczyna
Martwa ciaza-przyczyna
Hej
Dziewczyny wiecie co moze byc przyczyna kolezanka jeszcze tydzien temu miala
rzchy a 3 dni temu urodzila martwe dziecko. Moze byc przyczyna toksoplazmoza



Temat: martwa ciaza
martwa ciaza
Badania zostaly mi zlecone przez lekarza prowadzacego.
Zycze tego optymizmu innym,bo sama tez sie go ucze.Pozdrawiam



Temat: Zadecydował los, nie prezes
Niestety jestem przykładem tej złej strony doktora. Martwa ciąża, problemy złego
leczenia,które musiał rozwiązywać inny lekarz....
Ludzie ostrzegali mnie, że to " specjalista od martwych ciąż". Szkoda,że nie
uwierzyłam!



Temat: puste jajo plodowe w 12 tc
Idź i jeszcze raz zrób u innego lekarza USG. Gdy znów potwierdzi się
że ciąża jest martwa to idź i żądaj wyłyżeczkowania. Chodzenie zbyt
długo z martwą ciążą jest niebezpieczne dla ciebie. Po
wyłyżeczkowaniu żądaj podania immunoglobuliny.



Temat: martwa ciąża
martwa ciąża
Gdzie mogłabym znaleźć dane dotyczące przyczym? Byłabym wdzieczna za polecenie dobrej książki lub linku.



Temat: USG w 7 tygodniu ciąży
USG w 7 tygodniu ciąży
Na USG był widoczny tylko pęcherzyk ciążowy bez płodu, ale w opisie lekarz napisał, że jest pęcherz ciążowy z echem płodu. Czy to oznacza, że płód rozwija się, bo strasznie się boję, że to może być martwa ciąża.



Temat: czy to może być przyczyną
czy to może być przyczyną
Zaszłam w ciążę i była to martwa ciąża. Czy może być to przycztną , że mój
mąż ma grupę RH- a ja RH O. Teraz mam kłopoty z zajściem w ciążę. owulacja
przebiega prawidłowo.



Temat: Sierpniówka ostrzega
tak chciano mi zrobic po pierwszym USG badanie ale okazalo sie ze nei ma
odczynnikow...dopiero gdy okazalo sie ze ciaza zyje, odczynniki sie znalazly i
wynik oscylwoal w okolicy 39000...2 dni pozniej bylo juz 54000...martwa
ciaza.....ciekawe...



Temat: Za dwa dni mam zabieg:(((
Słonko, nie przerywaj. Ja sama straciłam 2 ciąże (1 poronienie, 1 martwa ciąża)
i wiem co się później przeżywa. Udało mi się dopiero za 3 razem - mam cudowną
córeczkę. Musisz wierzyć że wszystko dobrze się ułoży.



Temat: jak to wyglada...
jak to wyglada...
otoz jestem w 10 tygodniu ciazy, i okazalosie ze to martwa ciaza jak wyglada
zabieg czyszczenia jamy macicy, a moze byl juz taki watek ,prosze o namiary...



Temat: Kiedy mozna zajść w ciążę
ja zaszłam po pół roku, mój gin mówił im szybciej tym lepiej, jedynie prosił
żeby wstrzymac się do uregulowania okresu (martwa ciąża)



Temat: kwietniowa IUI
witam wszystkich bendzie dobrze ja jestem po 5 inseminacjach i w tym dwie sie
udały 3 ale w 8 tygodniu martwa ciąża i teraz 5 też sie udała jest to dopiero
początek ciąży ale mam nadzieje ze bendzie dobrze



Temat: słowa, które nigdy nie powinny paść z ust lekarza
Gdy czekalam na przyjecie do szpitala, przywiezli dziewczyne w 30 tyg. ciazy.
Wiezli ja na wozku przez poczekalnie a orynator krzyczal na cale gardlo do
telefonu: mam pacjetke z martwa ciaza, rzyga mi jak kot.



Temat: Kraków - Siemiradzki lista lekarzy.
a ja dzieki tej "swietnej"pani doktor chodziłam 3 tygodnie z martwa ciąża, tak
była zainteresowana mna i moją ciąża
zbadała, powiedziała ze wszystko super i poszłam szczęśliwa do domu...
pozdrawiam
ewa



Temat: czy zawsze sie krwawi
jeśli jest poronienie zatrzymane tzw martwa ciążą to nie ma krwawienia
(jak z taką ciążą chodziłam po ok 3 tyg)
idź na usg




Temat: Po wizycie kontrolnej..
aguleczko kochana a co u Ciebie?? tą martwicą na histo chyba nie powinnaś sie
przejmować bo mi się zdaje ze skoro była martwa ciąża to normlane że
wyszły "martwe tkanki" na wyniku.. Trzymaj się kochana




Temat: O NAS w skrócie
mam 30 lat - od wczoraj
Bardzo cieszyłam się, że będę już na półmetku ciąży, ale niestety pod koniec
sierpnia miałam zabieg (martwa ciąża w 10tyg.). To było moje pierwsze dziecko i
strasznie mi żal, że mieszka u Boga a nie u mnie. Choć tam na pewno ma lepiej...



Temat: Kto startuje wrzesień- pażdziernik?
My również planujemy.Jestem po poronieniu (martwa ciąża) i musze pół roku
odpocząć,aby nie zakończyło się podobnie.13-go kwietnia miałam usuniętą
ciążę,więc od października ruszam z kalendarzem,termometrem i kochanym do
roboty



Temat: Ginekolog Koszalin - Dr Jarski
a ja bylam w ciąży pozamacicznej - w wyjątkowo chamski sposób mnie o tym
poinformował, przygotował do operacji. "Pozamaciczna" - martwa ciąża chowa się
doskonale, niedługo idzie do przedszkola.



Temat: nowa
dokładnie tak było pokolei jak napisałam najpierw aborcja, potem martwa ciąża i
później poród przedwczesny. Często zastanawiam się czy to wszystko co spotkało
mnie po aborcji jest przyczyną tego, że usunęłam ciążę.
Pozdrawiam Agnieszka



Temat: martwy plod!!
jak wygląda zabieg,jak jest martwa ciaza?
dziewczyny jak wygląda zabieg,strasznie sie boje,umieram ze strachu ,to boli?
jak usypiaja???Matko nie wytrzymam tego strachu chyba!!tak sie boje!!



Temat: proszę o namiary na dr. Andrzeja Niedzielskiego...
1. to SOBIE wybralam
2. W OGOLE jak jak bylam w ciazy to nie mial czasu i skonczylo sie martwa ciaza
3. dziekuje bardzo, ale ogolnie - polecam - z pewnoscia ma 99,9% zadowolonych i
szczesliwych pacjentek



Temat: duphaston a objawy ciazy
Duphaston mam zażywać przez 10 dni. Wcześniej mialam przykre doświadczenie z
martwą ciążą, więc mój ginekolog powiedzial, że jeśli zacznę znowu starac się o
dziecko to mam zażywać duphaston od 18 dc, zeby nie zaburzac owulacji.Tak tez
zrobilam i czekam...



Temat: czy zawsze sie krwawi
Dołaczam sie,ja chodizłam ok 2-3tyg z martwa ciaza,dopiero później
poroniłam(krwawiłam)




Temat: czy zawsze sie krwawi
ja sie tez przyłaczam, poronienie przez zatrzymanie - zero plamień,
krwawień, z martwa ciążą chodziłam jedyne dwa, trzy dni.



Temat: Pozytywny test i ból brzucha
Lepiej idź do lekarza. Dmuchaj na zimne. Ja również miałam ogromne bóle jak
przed miesiączką i niestety nie skońćzyło sie to najlepiej (martwa ciąża)
Trzymaj się i myśl pozytywnie. W niektórych sprawach lepiej być hipochondryczką
niz żałować.
Nadzieja



Temat: jak to jest....
jak to jest....
martwa ciaza 9 tydzien ,lozek brak ze wzgledu na brak krwawienia kazano
czekac 4 dni na wolne miejsca,,, czy chodzenie w takim stanie moze miec
jakies skutki powazniejsze??????/



Temat: jutro mam zabieg:(
jutro mam zabieg:(
martwa ciąża
8tc
ech...

Jak czułyscie sie podczas zabiegu, czy bolało..
Jak po...
jak zareagował Wasz organizm czy nie było zadnych komplikacji.
Boje sie,ze bede słaba fizycznie i psychicznie.




Temat: czy zawsze sie krwawi
potwierdzam - idz na usg!
...ja chodzilam z martwa ciaza prawie 2tyg i nic, zero plamienia ...



Temat: Biala plamka na wyniku USG
mam podobnie,jak nie slychac echa plodu,prawdopodobnie moze to byc martwa
ciaza!!ale trzeba to sprawdzic!!!!!!



Temat: Inseminacja komu się udało?!!!
witaj ja też robiłam inseminacjie w białymstoku u tego samego lekarza i jestem
zadowolona za 3rzem sie udało ale krutko w 8 tygodniu martwa ciąża a teraz w
lutym 5 i udana jestem prawie koniec 13 tygodniu i tez miałam takie same obiawy
jak ty teraz powodzenia



Temat: Dziewczyny ile macie lat?????
31 wkrótce. Mama Maćka (9 lat). W maju martwa ciąża (10tc). Niedługo ponowimy
starania. Maciek mocno przeżył stratę. Taki był kochany, wyszukiwał informacje
o każdym tygodniu rozwoju dzidzi. Tak czekał i się cieszył...



Temat: już po zabiegu...
już po zabiegu...
no i wróciłam z rzeźni. wczoraj zabieg, dziś już w domu, samopoczucie paskudne. lekarz przy wypisie zasugerował, że może to być już coś w kierunku poronienia nawykowego-co wy na to? to była moja druga martwa ciąża w we wczesnym stadium.



Temat: prośba o pomoc!
prośba o pomoc!
Ur. sie 28-10-1977 cztery lata temu przeszłam okropne doswiadczenie
jakim była martwa ciąża.Proszę o pomoc , czy będę miała jeszcze
dzieci?maxpa1@gazeta.pl , dziękuję



Temat: Klinika Promienista
Zdecydowanie odradzam!!! Mój synek ma 10 miesięcy, a na Promienistej
stwierdzono że jest martwą ciążą. Sami jesteśmy lekarzami w porę się
zorientowaliśmy i zmieniliśmy lekarza.
Polecamy szpital św. rodziny



Temat: N A S Z A L I S T A (kto jest kim?)
kam.rat kamila 29 lat z poznania, martwa ciaza 23 tydzien, prawdopodobny powod
to wirus grypy w 14 tygodniu, urodzilam 8 kwietnia 2004.
pozdrawiam

kam.rat



Temat: Skoro to forum eksperckie....
Martwa ciąża nie musi się jakos poronić, może, ale nie musi. Jest coś takiego
jak poronienie zatrzymane, a pierwszym jego objawem mogą być groźne dla życia
zaburzenia krzepnięcia krwi.




Temat: wspaniałe małżeństwo!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!
jakie to cudne..... i oczywiście moje refleksje.... mój syn był czterokrotnie w
szpitalu (3 razy złamana ręka i raz atak astmy) i mąż nie był u niego ani razu
a mnie z martwą ciążą do szpitala i z powrotem wiózł sąsiad....



Temat: coś Wam powiem
Lidek
Lidek poroniłąm pół roku temu martwa ciąża ok 8 tygodnia zakończyło się to
wszystko zabiegiem...Od tego czasu zrobiłam podstawowe badania bez hormonów,
małpa od 1 po poronieniu przychodziła bardzo regularnie max 1 dzień opóźnienia.



Temat: Dla tych,które chcą zobaczyć jak to właściwie jest
Ojej przepraszam bardzo ale nietakt z mojej strony.Starsznie mi wstyd.Ok tam
jest tylko jedna historia z martwą ciążą.Reszta to zdjęcia z porodu i
szczęśliwe mamy.Mimo to zachęcam do odwiedzenia tej strony.Naprawde, dzięki
niej zobaczyłam jak wygląda łożysko.



Temat: czy jest tu ktos szczęsliwy po poronieniu?
a u mnie
w grudniu zeszłego roku martwa ciąża , zakończona zabiegiem, teraz w
poniedziałek zobaczyłam II kreseczki staraliśmy się od maja, mam nadzieję że
tym razem ok tym bardziej ze przyczyna niestety nieznaleziona...
pozdrawiam



Temat: okres po zabiegu??
okres po zabiegu??
dziewczyny dostaam okres po zabiegu,miesiac po i strasznie krwawie(dosłownie
sie ze mnie leje),czy ktoras tez z was miała bardziej obfitszy okres po
zabiegu(martwa ciaza)?



Temat: po Zabiegu!!!
po Zabiegu!!!
dziewczyny mam taka prosbe i zapytanie!mialam nie cale tydzien temu zabieg
(martwa ciaza),teraz nie moge dojsc do siebie,oprocz plamien,mam rowniez
straszne kolki i wzdecia ,miałyscie tak moze??bo juz nie wiem co
robicPomozcie!!



Temat: sporo nowych osób na forum:)
Cześć, ja juz trochę sie udzielałam i dyskutowałam z dziewczynami ale jestem tu
stosunkowo niedługo. Mam 31 lat i synka /4,5 roku/a teraz duże problemy z
rodzeństwem dla niego. Jedna martwa ciąża i dwie pozamaciczne. Ale nadzieja
jest. Pozdrawiam Edyta



Temat: Postępowanie wyczekujące w cp
Pamiętaj, że nawet martwa ciąża w jajowodzie może rosnąć i uszkodzić jajowód i
pewnie dlatego lekarze nie czekają tylko podejmują decyzje, ale nie zawsze.
Znam przypadek poronienia cp.




Temat: kiedy okres po zabiegu??
kiedy okres po zabiegu??
dziewczyny miesiac temu mialam zabieg-martwa ciaza ,czy mozliwe ,zebym po
miesiacu dostala okres??



Temat: lekarska pomyłka
moja siostra przeszła identyczna sytuację a pomylili się dwaj lekarze
2 usg i martwa ciąża
trzecie usg i serduszko bije
Dziś Mikołaj ma 19 miesięcy
pozdrawiam Justyna




Temat: kolejne usg - serca nie widac . to pewnie koniec
poczekaj! u maojego malenstwa nie bylo widac serca w szostym tygodniu z
kawalkiem, lekarz grozil martwa ciaza, a po kilku dniach wszystko okazalo sie
byc w porzadku. rozumiem twoja rozpacz. prosze, nie zalamuje sie.

Agnieszka



Temat: Krawiewnie w 3 tygodniu
hej lepiej jak najszybciej skontaktuj sie ze swoim lekarzem ja tez tak miałam i okazało sie w moim przypadku martwa ciąża.
Głowa do góry będzie dobrze



Temat: I juz nie ma dzidziusia:(
bardzo Ci współczuję i wiem co to znaczy bo miałam identyczną sytuację,martwa
ciąża w 11 tc i w domu dzidziuś 1,5 roku,pozdrawiam



Temat: nieprawidłowa (martwa) ciąża w 8 tygodniu
nieprawidłowa (martwa) ciąża w 8 tygodniu
Cześć. Jest mi źle, bardzo źle. Mam najgorsze Święta w życiu. W sobotę
wieczorem zauważyłam lekkie plamienie. Zadzwoniłam do mojej pani doktor,
która poradziła mi udać się do szpitala na usg. Udałam się, cała we łzach, bo
byłam przerażona. Już nie będę opisywać wyrazu twarzy i tonu głosu
pielęgniarki, która akurat miała dyżur i potraktowała mnie jak zło
konieczne.Pierwszy raz byłam w szpitalu w takiej sytuacji i oczekiwałam
jakiegoś zrozumienia (głupi wpływ bajki pt. 'Na dobre i na złe') Po jakimś
czasie pojawiła się jakaś pani doktor, która z wielką łaską zrobiła mi usg,
po czym poinformowała mnie, że ciąża się nie rozwija, zarodek jest wiec
raczej martwy. Dodała, że oni w szpitalu cudów nie uczynią, więc mogę iść na
święta do domu i wrócić jak się zacznie mocne krwawienie. Nie wiem co bym
zrobiła gdyby nie mój mąż, który mnie pocieszał płacząc razemn ze mną. Ja nie
płakałam - ryczałam ze strachu i żalu. Następnego dnia pojechalismy do innego
szpitala do innego lekarza, już prywatnie, więc rozmowa wyglądała zupełnie
inaczej. Ale niestety, diagnoza, choć wyrażona w zupełnie inny sposób,
brzmiała podobnie - pęcherzyk niemal niewidoczny, jakiś dziwny kształt, który
albo się jeszcze rozwinie, bo to wczesna ciążą, albo jest to ciąża już
obumarła. Mam teraz przez ok.10 dni leżeć, odpoczywać, brać Duphaston i mieć
nadzieję. Chodzi o to, ze ja tej nadziei nie mam. Ok, przesiedzę w domu tych
10 dni, ale czy ktoś mi może powiedzieć, że ja mam jeszcze jakieś szanse, że
z tego zarodka coś będzie? Czy to, że krwawiłam jednorazowo coś znaczy? Czy
byłyście w podobnej sytuacji, że odebrano Wam nadzieję, a Wy urodziłyście
zdrowe dziecko? Ja właściwie nie wiem o czym mam myśleć i co robić przez ten
czas. Czuję się jak przed jakimś wyrokiem, kiedy na 90% wiem, że to już
koniec...



Temat: ktora miala usuwana martwa ciaze - posze o pomoc
witam bardzo serdecznie i bardzo ci współczuję tego co spotkało ciebie i
twojego maluszka, w maju miałam zabieg a teraz znowu jestem w ciąży, ale
pokolei, mam już dwóch synów więc martwa ciąża to był dla mnie bardzo duży
szok, nigdy bym nie przypuszczała że mając dwoje dzieci można przeżyć obumarcie
ciąży, na początku tamtej ciąży miałam 12 godzinną tachykardię, potem dwa dni
przed USG na którym widać było maluszka i podobno serduszko musiałam jechać ze
starszym synem na RTG ręki bo miał wybite palce, chociaż mówiłam pani która
przeprowadzał badanie o tym że jestem w ciąży ona mimo tego nawet nie zamknęła
drzwi do gabinetu twierdząc że "taka odległość jest bezpieczna", w okolicach 12
tyg poszłam na USG mające wykryć wady cewy nerwowej ale lekarz nie widział już
zarodka cały czas zastanawiam się co mogło być przyczyną. Trzy tyg po zabiego
poszłam do pana doktora który przeprowadzał zabieg, zrobił USG powiedział że
wszystko jest już zagojone (bałam się że tak nie jest gdyż krwawienia nie
miałam prawie wcale a jeśli było to co dwa dni się nasilało i przestawało i
nie była to krwe jak przy miesiączce tylko taka brązowa), to było w czerwcu, i
powiedział że w okolicach sierpnia września możemy rozpocząć starania tak więc
jestem w ciąży ( to głupie że lekarze każą czekać pół roku skoro już przed
pierwszą miesiączką wszystko jest zagojone - tu chodzi raczej o psychikę
kobiety a nie o medycznę stronę)i jeśli tylko będziesz gotowa to możesz starać
się o maleństwo znowu, badań narazie nie robiłam żadnych mimo że jedno moje
dziecko młodsze urodziło się z roszczepem kręgosłupa i wodogłowiem lekarze
twierdzą że USG w 12 tyg wykryje tę wadę tak więc czekam na 12 tyd z
niecierpliwością. Zyczę tobie żebyć szybko wróciła do równowagi a także
maleństwa pozdrawiam Agnieszka

gg 3377023




Temat: RECE MI OPADAJA!
widać, że lekarzy wariatów jest więcej i nie tylko w Lęborku (moim mieście).
Moją historię na bieżąco śledziły dziewczyny na forum CIĄŻĄ I PORÓD, dlatego
pokrótce ją Wam opiszę. Wszystko zaczęło się w zeszłą środę. Poszłam pierwszy
raz do pani dr., która prowadziła moją pierwszą ciąże. Po zrobieniu USG
zakomunikowała mi, że mam martwą ciąże, a bijące serduszko już powinno być
widoczne bo to 7tyg.i 3dni. Co mi to wcale nie pasowało, bo jeszcze nie miałam
ostatniej miesiączki. Byłam załamana. Na drugi dzień skierowała mnie na
oddz.ginekolog..Chciała potwierdzenia innego lekarza, chociaż z góry założyła,
że napewno trzeba wykonać zabieg.jednak lekarz zaczął się z nią sprzeczać.
Stwierdził, że to niższa ciąża dlatego jeszcze jest nie zauważalne serduszko,
ale dopplerem je wysłuchał. ona się upierała, że to moje tętno.
Kolejne USG miało być wykonane we wtorek. Niestety znów te babsko mi robiło.
POkazałam jej wyniki z beta hcg jak kolosalnie rośnie, ale ją to nie
przekonało.Dalej twierdziła, że martwa ciąża i w czwartek kazała mi przyjść na
zabieg. Przeżywałam horror. Postanowiłam, że muszę coś działać. Poprosiłam
dziewczyny z forum, by dały mi namiary na dobrego lekarza z dobrym sprzętem w
gdańsku. Jedno nazwisko najczęściej się przewijało. Dr Doering. Sprzęt ma
najlepszy (kolorowy doppler) na pólnocy Polski. Perrisa z forum towarzyszyła
mi. Jakie szczęście, że do niego pojechałam, bo na drugi dzień usunełaby mi
babsko żywą moją kruszynkę. Widziałam na własne oczy jak bije serduszko i
słyszałam (140/min). Babsko nie przyznałoby się do błędu, bo pewnie jej duma
nie pozwoliła. Bo za drugim razem podczas USG powiedziała: tak jakby coś
migało, ale to chyba złudzenie optyczne. Te jej złudzenie to moja żywa istotka,
która ma 9mm w 6tyg.i 6dni i tyle właśnie tyg. mi również wychodziły.
Jestem szczęsliwa. Powoli dochodzę do siebie.

To mnie nauczyło, żeby nie ufać lekarzom do końca i zasięgać opinii wielu
lekarzy.
Pozdrawiam



Temat: martwa ciąża, tętno, zabieg-koszmar!!!!!
martwa ciąża, tętno, zabieg-koszmar!!!!!
dziewczyny postanowiłąm Wam opisać moją drogę aż do zabiegu, ku
przestrodze ale tez zeby się wyżalić, bo jest mi źle... w 9tc
dowiedziałą się,że zarodek przestał się rozwijac około 7tc, lekarz
powiedział,że mam czekać w domu aż samo się zacznie,żeby uniknąć
zabiegu. Cekałąm 1,5 tyg. nic się nie działo, ja juz nie mogłam ,
dostałąm skierowanie za zabieg. Przyjeli mnie na oddział, przed
zabiegiem zrobili usg, lekarka stwiedziłą,że zarodek nie rośnie, ale
jest tętno.Słabe, więc ubumiera, ale mam czekac w domu, że zarodek
umrze...po kilku dniach w przychodni przyszpitalnej miałam usg, brak
akcji serca zarodka moge iśc na zabieg...po dwóch dniach przyjeli
mnie na oddział, i znowu to samo, wykryli tetno zarodka, zebrały sie
diwe komisje i potwierdzili,że zarodek obumieera, nie ma sznas, ale
mam czekac w domu..po tyg. po świętach zaczełam krwawić w domu, nie
dużo, lekrz powoedział,że mma poczekąc bo z taka miesiączka do
szpitala się nie jedzie, następnego dnia po południu, byłąm sama z
dzieciakami w domu, zaczeły sie skurcze, krwotok, straszny,
siedziałąm w łazience i krwawiłam, leciało ze mnie jak z kranu. Na
szczędcie mąz przyechał, bo zamdlałąm, cały czas krwawiłąm.Lekraz
kazałą szybko jechac dosszpitala, mąz wióz mnie juz na pół
przytomną, do szpitala wniosł mnie juz nieprzytomną, ciśnienie
miałam juz tak niskie ,że lekarz się przerzałi, przeraził się, jak
zobaczył kałuże krwi i był przerażony,ze kazano mi w domu czekac z
tak wysoka ciążą, to był praiwe 13tc.Po zabiegu dostałąm antybiotyk
i na drugi dzień do domu..a tearz psychicznie wszytsko odchorowuje,
wszytsko zemnie wychodzi, żal po stracie, żal,że tak to wszystko się
odbyło, że mogło mi się coś stac, bo lekarz był pzrerażony tym co
mogło się stać....cały czas biore tabletki na uspokojenie i nie
moge...to taki ból.
pisze to tez, bo czesto padają pytania czy czekac w domu na
poronienie, sama tez o to pytałą..NIE CZEKAĆ!!!!!!



Temat: straciłam kropka ale nie nadzieję...
Witaj Mlecznadroga!!!
Ja dziś byłam na USG i też stwierdzili pusty pęcherzyk. Tzn. ten co
mi robił powiedział najpierw spytał czy miałam krwawienia i bóle w
dole brzucha, a potem powiedział, że ciąża nieprawidłowa. Spytałam
czy to może być martwa ciąża, a on że tak, do kontroli za tydzień.
Dziś skończony 9 tydzień i szok! Zero jakichkolwiek objawów -
tydzień temu byłam na wizycie i wszystko było ok (bez USG, bo to
dzisiejsze było pierwsze). Na początku dostałam luteinę, bo
progesteron był za niski i biorę ją do dziś. Zero plamień, bóli
brzucha, objawy dokładnie takie same jak w tamtej ciąży (zakończonej
powodzeniem!). Nic co mogłoby mnie niepokoić. Poszłam na to badanie
właściwie dla świętego spokoju, dla potwierdzenia, że wszystko jest
ok. I tu takie wiadomości. Strasznie się zdenerwowałam i zmartwiłam.
Pojechałam do prywatnej ginki i ona powiedziała, że może to być
właśnie pusty pęcherzyk. I jak piszesz, że dzidzi tam nie ma, że
plemnik się połączył z jajeczkiem, ale z jakiegoś powodu się nie
zagnieździł - zwykle z powodu wad genetycznych tak się dzieje. I to
(że nie ma tam zarodka) podniosło mnie na duchu, bo zawsze to jakoś
inaczej, niż iść na łyżeczkowanie martwego zarodka (tak to
rozumiem). No wesoło mi nie jest, a nawet mam dołek, ale sobie
tłumacze, że dobrze chociaż tyle, w tym wszystkim złym co się stało.
Bardzo mnie pocieszył Twój post, że masz tyle siły i jakoś się
trzymasz. Ja panicznie boję się tego łyżeczkowania, lekarka mówiła,
że lepiej jest jak nastąpi to samoistnie, jak potwierdzi się
sytuacja na drugim USG, ale nadziei nie robiła za dużych. Po mału
się z tym oswajam, ale cięzko mi. Jakoś nie mogę w to uwierzyć.
Przed ciążą robiłam toxo, cytomegalię, w ciązy wszystkie wyniki krwi
i moczu książkowe, Beta też ładna, jedynie do niskiego progesteronu
można się przyczepić. No i teraz nie wiem co zrobić jak się okaże na
drugim USG to samo, panicznie boję się że wezmą mnie do szpitala i
zrobią zabieg "na żywca". Boję się żeby czegoś nie uszkodzili...
Pierwszą myśl miałam, że się chyba już nie zdecyduję, że znowu aki
stres, ale potem pomyślałam, że przecież tak łatwo nie można się
poddać, że trzeba chociaż raz spróbować "zawalczyć". Nie wiem
jeszcze czy na pewno spróbujemy, bo mąż też się podłamał i mówi, że
nie wie czy będzie chciał ryzykować, ale zobaczymy. Na razie czekam
na 2 USG i martwie się co zrobię i gdzie pójść, żeby się ze mną
dobrze "obeszli". Pozdrawiam Cię serdecznie i trzymaj się - moc
dobroci Ci przesyłam, żebyś była silna! Ja też będę się starać być
dzielna, choć dziś jeszcze nie całkiem mi to wychodzi.



Temat: dr KURZAWA
Pierwszy raz poszłam do niego, do prywatnego gabinetu, z objawami zagrażającego
poronienia. Zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie - udzielił fachowej porady,
przepisał odpowiednie leki i kazał jechać do szpitala, jeśli objawy nie ustąpią
w ciągu 2 dni. Niestety, po 2 dniach czułam się tak źle, że wizyta w szpitalu
była konieczna. Wybrałam oczywiście Unię Lubelską. Niepotrzebnie. Dr Kurzawa
olał mnie kompletnie. Zero zainteresowania. Leżałam miesiąc na podtrzymaniu
ciąży, potem okazało się, że jest to martwa ciąża, miałam łyżeczkowanie. Od
nikogo, od żadnego lekarza nie usłyszałam słowa na temat ewentualnych przyczyn
mojej tragedii, nic na temat koniecznych badań w celu zapobiezenia następnej
takiej sytuacji. Mój mąż zapytał któregoś dnia Kurzawę na szpitalnym
korytarzu: "Panie Doktorze, co możemy teraz zrobić, dlaczego tak się stało, czy
Pan mógłby nam pomóc, żeby więcej nam się to nie przydarzyło ?" Kurzawa na
to: "Wie Pan, ja tu się zajmuję innymi sprawami, głównie in vitro, bla bla
bla ...." Mimo to chciałam dać mu szansę wykazania się jeszcze raz. Po wyjściu
ze szpitala poszłam jeszcze raz na wizytę do jego prywatnego gabinetu. Był
oczywiście BARDZO MIŁY, uśmiechnięty. Powiedział, że ja też mam się zacząć
uśmiechać, pytał dlaczego taka jestem smutna (miałam straszliwą depresję po
utracie tej ciąży) a na moją prośbę o skierowanie na odpowiednie badania
odpowiedział: "Nie trzeba, nie trzeba żadnych badań proszę normalnie dalej
zachodzić w ciążę, to jeszcze nic nie znaczy, za 2 razem się uda na pewno".
Przepisał mi tylko Cilest - na uregulowanie hormonów, przy którym czułam się
tak koszmarnie źle, że musiała go odstawić po 2 tygodniach. To była gehenna.
3 miesiące później zaszłam w ciążę. Poroniłam w 6 tygodniu.
Trafiłam do innego lekarza - Krzysztofa Goertza (niestety teraz przyjmuje tylko
w Gryfinie). Wysłał mnie na wszystkie potrzebne badania. Miałam takie wyniki,
że bez leczenia nigdy w życiu nie utrzymałabym ciąży. Teraz się leczę, za 2
miesiące zaczynamy się znowu starać o dzidziusia. O wynikach na pewno Was
poinformuję
Na zakończenie chciałabym ostatecznie PODZIĘKOWAĆ DR. KURZAWIE. Więcej do niego
nie pójdę.



Temat: czy to może być przyczyną
Prawdziwy i potencjalnie niebezpieczny konflikt serologiczny to niezgodne Rh
.prawdą jest to ze potrzeba najpierw zeby sie przeciwciala wytworzyly zeby byl
konflikt (jednym slowem niezgodne rh dziecka i matki nie równa sie zaraz reakcji
"zwalczania plodu", najpierw organizm matki musi sie uczulic na rh+ i wytworzyc
przeciwciała, najczesciej dzieje sie tak w trakcie porodu pierwszego dziecka i
dlatego drugie jest zagrozone, zeby temu zapobiec podaje sie "surowice"i matka
nie wytwarza wlasnych przeciwcial, czasem jednak matka uczula sie juz w trakcie
ciazy..). Nie wiem jak to bylo z Twoja ciaza wiki-tzn.kiedy sie okazalo ze to
martwa ciaza, czy rodzilas, czy dostawalas surowice (tzn. immunoglobulinę anty
D)itd, itd? nie sadze zeby martwe dziecko było wynikiem konfliktu serologicznego
choc oczywiscie jest jeakies prawdopodobienstwo.. drążyłabym raczej jakieś
problemy genetyczne albo fizjologiczne co mogłoby wyjaśniac obecne
problemy...nie bardzo tez rozumiem czy jestes rh+ czy rh- bo cos takiego jak rho
nie istnieje chyba ze rzeczywiscie chodzilo Ci o grupe 0 krwi...Konflikt w
ukladzie grup krwi ABO zdarza sie rzadziej ale tez jest mozliwy.Objawy sa jednak
słabo nasilone gdyz antygeny na krwinkach (to jest właśnie istota grupy krwi)
kształtuja sie na krótko przed porodem. Jesli masz grupe 0 a ojciec A lub AB
jestes w grupie najwyzszego ryzyka pod tym wzgledem gdyz konflikt wystepuje
najczesciej przy układzie matka 0 dziecko A. Do konfliktu grup krwi moze dojsc w
czasie pierwszej ciazy bo przeciwciala wystepuja normalnie we krwi (dlatego
przetaczamy odpowiednia grupe a nie inna).
Moim zdaniem powinnas oznaczyc sobie poziom przeciwcial anty-rh , kwestia tylko
ze taki konflikt raczej nie utrudnialby zajscia w ciaze (powoduje tzw. hemolize
u płodu, powiekszenie watroby, sledziony itd, itd, ale sa to problemy u płodu
juz rozwiniętego)
dalsze informacje na stronie:www.mediweb.pl/womens/wyswietl_vad.php?id=648



Temat: Sroda...:-)...no i herbatka
u mnie to był 9 tydz. pamietam dzien gdy zrobilismy test, od 2 tyg (praktcyznie
zaraz po zapłodnieniu) zaczeły boleć mnie piersi i mdliło mnie. jeszcze
pracowałam dojezdzajac 40km w jedna strone i uzerajac sie z szefową, któa na
wiesc ze jestemw ciazy dowaliła mi roboty, bopójde na chorobowe a to i tamto
nie zrobione - w sumie nie z mojej winy tylko pzrez jej utrudnianie mi, ale co
tam) w piatek 27 .10 poszłam do gina. pierwsza wizyta i wiadomsoc,
najprawdopodobniej ciaza blizniacza, ale... za małą na ten tydz. ciazy. ŁZY!! w
poniedzialek 30 krwawienie szpita, izba przyjec, gdzie lekarka wywalila mnie do
domu: pewnie poczatek poronienia prosze lezeca jutr do swoego gina. zrobil
badanie we wtorek: jest ok jeden zarodek,a własiwie ciałko żółtkowe, za mała
cos ta ciąża.... kolejna wizt6a u niego za 2 tyg. pierwsza radosc. bijace
serduszko 7 tydz cązy. wizyta 8 grudzien.... 7 dni później niewielkie plamienie
ni sąd ni z owad. rano lekarz i diagnoza: martwa ciaza 5 tydzien. płacz i
błaganie z emoze sie pomylił jescze tydzien... koszmarny weekend i decyzja ze
ide do szpitala. znow stwierdzilz e nie zyje. zabieg i od wczorajw domu. ze
szczesliwego maciezynstwa zostały łzy. mam wrazenie ze zawiodłąm meza n tak
wierzył, opiekował sie mna, wierzył ze bedzie ok. a ja? ja jeszce go nie znajac
miałam proroczą myśl, ze stracę kiedyś 1 ciaże. spełniło się. przed ślubem
powiedziałam kolezance. Marcin pragnie córeczki i my tę jego upragnioną córeczkę
stracimy Boze spraw by to sie odwróciło, nie poddawaj nas tej próbie. wiem, ze
to ostatnia próba dla nas. wiecej takich nie bedzie. obietnica?? nie wiem mzoę
ktoś stwierdzi,z ę jestem nienormalna i prorokuje. nie daje rady, nie cche 11
grudnia wrocic do parcy, jestem przearzona,a le kto mi da zwolnienie? poza tym
wtedy juz ylko 80% nie wiem. nie umime na razie. chce zaczac walczyc o kolejna
dzidzie. pewnie chłopca, tez nie wiem skad to wiem. maż chlipie w poduszke jak
nie wie ze słysze. budzi mnie w nocy jak krzycze przez sen.... sory musiałam to
napisac. wybaczycie mi?
P.S. mam na imie Aśka i jesli zapamiętajcie piszce do mnie tak co?



Temat: Jestem w szoku po tym czego sie dowiedziałam...
a ja myślę, że to kłamstwo! odnośnie obumarcia
płodu 1,5 miesiąca wcześniej!
a dlaczego tak sądzę?

ano dlatego, że jeśliby się tak stało - pomijam czy matka tego dzieciaczka jest
normalna i potrafi wyczuwać ruchy, jak i to, że do gina chodzi się co 3 tyg, a
nie co 6!
do tego, dawno by już laseczka zeszłą z tego świata, bo obumarty płód zacząby
się psuć, w związku z czym dziewczyna dostałaby zakażenia wewnętrznego
i niewyczyszczona - zatrułaby się martwą ciążą!
nie wierzysz? zapytaj porządnego gina

dla mnie to bzdura - albo nasłuchałaś się pierdół z setnego źródła, albo lubisz
straszyć!

a co do wersji pierwszej - tabletka na martwego dzidzia - nie ma szans na takie
działanie, albo gin jest popieprzony!
w takim wypadku lekarz infomuje pacjentkę - to jego psi obowiązek i nie ma tu
nic do rzeczy żal!
po drugie, taka kobieta natychmiast ląduje w szpitalu, a nie dzień później!

jak dla mnie śmierdzi to bezsensownym kłamstwem i tyle!
ohyda

ps. jak urodziłam, na salę trafiła dziewczyna, któa rodziła martwe dziecko -
nie dość, że kapnęła się, że maluszek nieżyje w drugim dniu od tego, jak się to
stało, to jeszcze zaraz na szybkiej wizycie, gin kazał jej natychmiast zgłosić
się do szpitala!
i nie dawał żadnych tabletek, od tego jest już zespół lekarzy w szpitalu!

nati_28 napisała:

> Dzisiaj dowiedziałam się, ze koleżanka urodziła martwe dziecko, w piątek była
> u lekarza, który kazał jej iść do szpitala i przepisał jakąś tabletkę,
> pomimo, iż termin porodu wyznaczony był na połowę marca. W sobotę urodziła
> martwego dzidziusia, a lekarze stwierdzili, że płod obumarł tydzień temu. Nie
> wiem czy lekarz nie chciał jej powiedzieć na wizycie, czy też nie zauważył
> tego. Chodzę do tego samego lekarza. Słynie z dobrej opinii. Nie wiem co o
> tym sądzić. Inna koleżanka chodziła do innego lekarza. Płód obumarł, a lekarz
> przez 1,5 miesiąca nic nie zauważył. Jestem przerażona tymi przypadkami. Czy
> wiecie jak zapobiegać takim przypadkom, bądź też orientujecie się czy
> rzeczywiście tak trudno stwierdzić lekarzowi w jakim stanie znajduje sie
> płód, czy też to zwykłe niedbalstwo. Teraz nie mogę dojść do siebie. To
> straszne




Temat: zaśniad groniasty
cześć dziewczyny witam was gorąco, postanowiłam podzielić się z wami moją
historią w zeszłym roku na kontrolnej wizycie u ginekologa usłyszałam diagnozę
martwa ciąża była to moja druga ciąża 9tydz.wcześniejsze wizyty nie wskazywały
nic niepokojącego tymbardziej że czułam się dość dobrze, natychmiast dostałam
skierowanie do szpitala, 2 tyg po zabiegu odebrałam wynik - zaśniad groniasty
badanie immunologiczne było nieprawidłowe.załamałam się wiem co przeżyła każda z
Was jak trudno pogodzić się z utratą dziecka.Zanim wróciłam do pracy minęło
trochę czasu.Miesiąc po zabiegu dostałam miesiączkę i lekarz przepisał mi
tabletki antykoncepcyjne informując ze nie mogę zajść w ciąże przez min 6 m-cy
za miesiąc po następnej wizycie
lekarz poinformował mnie że ze względu na wiek a mam 32 lata nie powinnam zbyt
długo czekać a najlepiej rozpocząć starania od razu to było dla mnie sygnałem
aby skonsultować się z innym specjalistą mój kolega lekarz
polecił mi specjalistę z kliniki z innego miasta trafiłam na bardzo miłego i
kompetentnego specjalistę który udzielił mi odpowiedzi na wszystkie nurtujące
mnie pytania.zalecił mi odczekać około roku przed planowaniem ciąży jest to
okres potrzebny do uregulowania gospodarki hormonalnej organizmu i wyciszeniu po
zaśniadzie.bardzo zachęcam was do wykonania badania na przeciw ciała
kardiolipidowe badanie to wykaże czy w jamie macicy nie zostały pozostałości po
zaśniadzie badanie kosztuje ok 70 zł, zdarza się czasem że hormony wracają do
normy a komórki rakowe pozostają.
miałam również wątpliwości co do tabletek antykoncepcyjnych i zdecydowałam że
nie będę ich stosować wiele moich znajomych miało problemy z zajściem w ciąże po
ich stosowaniu, jutro idę do ginekologa z kompletem wyników boję się tej wizyty
a zwłaszcza tego że powie mi coś czego nie chciałabym usłyszeć już tyle razy
słyszałam że nie jestem pierwszej młodości że w tym wieku jest duże ryzyko jak
na pierwsze dziecko.trzymajcie za mnie kciuki ja również trzymam kciuki za Was
że w niedługim czasie będziemy szczęśliwymi mamusiami pozdrawiam was gorąco
jeśli macie ochotę na kontakt zemną będzie mi miło pa




Temat: Nadziei już raczej nie mam...
słuchaj nie możesz tak sie załamywac bo to jest najgorsz co może być
trzeba pewne rzeczy po prostu przyjąć jak deszcz czy słońce na dworze- wiadomo
pogoda zawsze musi jakaś być i nie masz na to wpływu ale masz wpływ na to jak
spedzisz dzien mimo upału czy totalnej chlapy prawda?
może na moim przykłądzie
2 lata staralismy się o dziecko i nagle ciach! test pozytywny a potem jeszcze
powtórzone 3 razy radośc, strach wszystko na raz ale ciąża ukochana była
niestety po 4 tygodniach było już wiadomo,ze musze iśc na zabieg bo nic z tego
nie wyjdzie...
tragedia płacz ale pomyslałam sobie Anka kobieto! opanuj sie i popatrz na to po
prostu popatrz i nie lamentuj nie odwracaj głowy i przestan płakać
najgorzej jest sie załamać
więc nie zamkneliśmy się w domu pojechalismy do znajomych ,wypilismy z nimi
wódkę a ja o tym zaczełam mówić co czuję czego sie obawiam i wiesz co? pomogło
bardzo
po pierwsze znajomi odetchneli bo nie wiedzieli jak mają mnie traktowac, jak
rozmawiać czy nie urażą czymś, a tak? po prostu normalna rozmowa o normalnych
ludzkich sprawach jak np martwa ciąza czy poronienie

i wiesz co? dała sobie na luz, własnie fryzjer, zakupy, kosmetyczka i ????
jestem w 8 tyg ciązy
kolejnej ciązy
mam obawy straszne co to będzie ,bo tak wczesnie po zabiegu zaszłam - 4 tyg po
łyżeczkowaniu
i mam sie świetnie
jesli sie nei uda będzie mi źle strasznie ale nie poddam się bo nie wolno
to ty jestes najwazneijsza na tym świecie i od ciebie zalezy jak pokierujesz
swoim zyciem czasmi bardzo niesprawiedliwym
ale nic nei dziej sie bez przyczyny na prawdę
ściskam mocno i nie martw się
usmiech czyni cuda



Temat: Po zabiegu...zdana jedynie na siebie...:(((
Po zabiegu...zdana jedynie na siebie...:(((
Kochane dziewczyny!

We wtorek mialam zabieg, martwa ciaza. Wypisali mnie ze szpitala mimo
nasilajacego sie bolu w prawym boku. lekarz nawet nie zrobil usg, tylko
zbadal macice i powiedzial ze jest ok. nadal mnie boli i to coraz bardziej,
bol promieniuje teraz na plecy i na noge. W dodatku mam przeprowadzke, caly
dom na mojej glowie, oszczedzam sie jak moge ale nie moge "lezec plackiem" bo
najdalej w sobote musimy opuscic mieszkanie. Maz ma szkolenia wraca bardzo
pozno. Kolezanki sa albo na wakacjach albo " nie moga" ( lub nie chca, boja
sie pomoc kobiecie po poronieniu?). Mama jest Polka, mieszka w Polsce i
strasznie jej ciezko a z ojcem ( algierczykiem z pochodzenie) nie mam
kontaktu. O tesciach lepiej nie wspomne: wlasciwie to caly czas mnie
krytykuja, byc moze nawet i teraz za plecami.

najbardziej mnie martwi fakt ze lekarze nie zrobia mi zadnych badan. No i ten
bol. Czy to normalne? Czy powinnam cos zrobic?

I nie wiem co lekarza zrobili z dzieciatkiem. Az sie boje o tym pomyslec.
Uslyszalam od lekarza ze "mala wyszla w calosci" ( 11 tc), stad wiem ze byla
to dziewczynka...boze, a moze oni ja wsadza do jakiejs formaliny albo
co...straszne mysli mi chodza po glowie...

I jeszcze. Zablokowali mi konto w zeszlym tygodniu, kiedy moja coreczka
jeszcze zyla w brzuszku i nie moglam zaplacic za badania ktore lekarz kazal
mi zrobic. Efekt jest taki ze mi wynikow badan nie przyslali. I nie przysla
dopoki nie zaplace. teraz jest juz i tak za pozno, ale same powiedzcie: Moze
mialam jakiegos wirusa kiedy bylam w ciazy. Moze daloby sie uratowac to
dziecko? Cala sie trzese od placzu. Jak tak mozna postepowac? Co ja mam
robic...???

Przepraszam za te zale ale tak mi zle
(((

lotka




Temat: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzidzie
USG
Jestem po kolejnej wizycie. Na szczęście wszystko w porządku. Dzidziuś rozwija
się prawidłowo. Ma 63 mm i odpowiada to 13 tygodniu (a ja jestem 13,2).
Widziałam wszystko: główkę, brzuszek, nóżki, rączki, kolanka, łokcie, paluszki.
Co prawda maluszek był dość ruchliwy, ale pod koniec badania się uspokoił i
wyszło ładne zdjęcie.
Co do zaleceń to oczywiście feminatal i kwas foliowy. Tylko zdziwiło mnie
dlaczego ta dawka kwasu dalej taka duża (15 mg). Wcześniej to mogłam to
zrozumieć bo przecież moja przeszłość położnicza nie była ciekawa (martwa ciąża
w 30 tyg), ale teraz kiedy właściwie już wady cewy nerwowej nie powstają to
mnie to zaskoczyło. Zresztą niezbyt dobrze regowałam na taką dużą dawkę
(zaparcia, wzdęcia). W związku z tym obniżył mi tę dawkę do 5 mg i powiedział,
że o ile w pierwszym trymestrze kwas jest odpowiedzialny za powstawanie wad to
teraz również pełni on ważną rolę. Jest odpowiedzialny za prawidłową pracę
łożyska i zapobiega jego odklejaniu. Lepiej więc chyba go brać. A swoją drogą
jak to jest u Was czy jeszcze bierzecie kwas i w jakiej dawce?
U mnie również nudności minęły. Czuję się świetnie zarówno fizycznie jak i
psychicznie. To wczorajsze USG tak mnie podbudowało. Już czekam na następne (za
4 tyg). Żadnych dodatkowych badań typu przezierność nie robię. Cięzko było by
mi być w takiej sytuacji jak Ty ollina. W swojej pierwszej ciąży miałam taki
dylemat i nie mogłam sobie z tym poradzić. Większość lekarzy którzy mnie badali
twierdziło, że dzidziuś umrze jak nie w macicy to zaraz po urodzeniu. Umarł w
30 tyg a praktycznie od 18 tyg wiedziałam, że jest już coś niewporządku. Te 11
tyg różnorodnych badań, niepewności, łez i bólu bardzo się odcisnęło na mojej
psychice. No i najgorsza była presja rodziny. Teraz chyba wolę nie stawiać się
osobiście w takiej sytuacji.
Cieszę się, że sytuacja się u Ciebie ollina wyjaśniła i oby kolejne badania
były również w porządku.




Strona 2 z 3 • Zostało znalezionych 225 rezultatów • 1, 2, 3

Design by flankerds.com