Menu
menu      Strona Główna
menu      marsz do wojska
menu      Marsz Mokotowa
menu      Marsz sokołów
menu      Marsz w Krakowie
menu      Marsz wojskowy
menu      Marsz Żuławów
menu      Margo wesele Warszawa
menu      marionetki interpretacja wiersza
menu      Mark Harmon
menu      Mario Ranieri

Wyświetlono wypowiedzi znalezione dla zapytania: Marsz na wesele





Temat: Mazurek Dąbrowskiego
Byłem na weselu na Węgrzech, zaczęło się od grania hymnów... zagrano 4 zwrotki Mazurka... ja umiałem 2, trzecią kojażyłem, a 4 pierwszy raz w życiu słyszałem... Strasznie wstyd mi było...
Obiecałem sobie, że po powrocie nauczę się całego

Jeszcze Polska nie zginęła,
Kiedy my żyjemy.
Co nam obca przemoc wzięła,
Szablą odbierzemy.

Marsz, marsz Dąbrowski,
Z ziemi włoskiej do Polski.
Za twoim przewodem
Złączym się z narodem.

Przejdziem Wisłę, przejdziem Wartę,
Będziem Polakami.
Dał nam przykład Bonaparte,
Jak zwyciężać mamy.

Marsz, marsz...

Jak Czarniecki do Poznania
Po szwedzkim zaborze,
Dla ojczyzny ratowania
Wrócim się przez morze.

Marsz, marsz...

Już tam ojciec do swej Basi
Mówi zapłakany —
Słuchaj jeno, pono nasi
Biją w tarabany.

Marsz, marsz...






Temat: ::Co na wejscie?::
Oj ludzie, nie sprzeczajcie się tak co grać a co nie. Było pytanie co na wejście do sali młodej pary, czyli sekwencja powitania.Od dawien dawna marsze weselne.Marsz Mendelsona jest jednym z takich, ale w repertuarach weselnych jest ich bardzo dużo.
Ja osobiście nie preferuję Marsza Mendelsona na sekwencji powitania, gdyż taki marsz młoda para i goście słyszeli już w kościele na koniec mszy św i jeszcze czasami w Urzędzie Stanu Cywilnego, wiec grać to 3-i raz???. A jeżeli zespół muzyczny czy prezenter nic nie umie wymyśleć innego, to przepraszam, ale dla mnie to już wychodzi kalectwo obsługi.





Temat: 1
Oh no wreszcie wątek dla mnie Budyniu dzięki za rozpoczęcie owego tematu!

Wreszcie mogę się gdzieś rozpisać...
Nasz ślub 4 lipca 2009. Odbędzie się w ogrodzie dworku, w którym planujemy później wesele. Wesele (jednodniowe) początkowo miało być małe ok50 osób, jednak w tej chwili lista gości urosła do ok 70. Trudno nam powiedzieć ile gości będzie, gdyż rodzina ze strony narzeczonego mieszka w USA i nie wiemy ile osób będzie mogło sobie pozwolić na takową eskapadę do "Polszy".

Sama ceremonia będzie zorganizowana raczej z rozmachem (jak na polska tradycję) Planujemy ślub w stylu amerykańskim tzn takim jaki znamy z filmów. Ogródek, krzesła w białych pokrowcach, na nich mała dekoracja kwiatowa, alejka, nie wiem czy będzie dywan - jak nie dywan to są kamyczki (choć dywan uchroni tren od pobrudzenia), na końcu alejki takie półokrągłe coś udekorowane kwiatami - zapomniałam jak się to nazywa

Suknia biała też będzie.
Planujemy także zamówić kwartet smyczkowy, bo chciałabym w tym ogrodzie usłyszeć Marsz Mendelsona, pewnie zostaną dłużej, zagrają może i przy obiedzie.

Z kolejnych rzeczy nietypowych zastanawiamy się nad połączeniem ślubu cywilnego z humanistycznym ( w przypadku kiedy urzędnik nie będzie skłonny wygłosić jakiejś kwiecistej przemowy i nadać naszej ceremonii głębszego charakteru emocjonalnego). Ale jestem w trakcie załatwiania spraw z panią urzędnik.

Jak mi jeszcze coś przyjdzie do głowy to dopiszę.



Temat: ilu gości odmówiło?
Tak propo wątku to sobie pomyślałam, że tak naprawdę to nigdy nie ma odpowiedniego terminu dla co poniektórych osób...
Jak ktoś "nie ma chęci, to się zawsze wykręci"...
Jak planowałam mój termin, to pomyślałam, że weekend po Bożym Ciele jest jednym z tych długich weekendów, więc goście z dalszych części Polski będą mogli sobie przyjechać np. w piątek, żeby tak nie z marszu na wesele po męczącej podróży, więc powinno być ok.
A tu się okazuje, że jedni mają sesję, inni odbierają świadectwa ze szkoły, a wogóle to nie pasuje godzina...
Czyli tak naprawdę to nie ma co się przejmować ludźmi, tylko wybierać sobie taką datę o jakiej marzymy.



Temat: " BYŁ DUDA MIAŁ DUDY "
Koncert " Był duda miał dudy " T. Kotkowiak - laureat pierwszego Konkursu Muzyki Ludowej w Kopanicy. Opowieść o budowie instrumentu: worku z koziej skóry, piszczałkach i dymce trzymanej pod ramieniem, za pomocą której wdmuchuje się powietrze. Obrzędy ślubne i weselne. Marsze, wiwaty, walcerki, zabawy taneczne. Strje muzyków. Rola kapelusza w kapeli. Region Kozła - położenie geograficzne, korzenie etnograficzne, historyczne, kultura pogranicza. Tradycje- cymper,biesiady, wesela.
Oto dokładany program na 23.04.2007r.
10,00 - koncert edukacyjny dla WTZ i Integracji,
12,00 - koncert edukacyjny dla Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych,
14,30 - koncert na placu przed WBK ul. Poznańska,
17,00 - koncert tzw wieczór na parkowej Sala Tysiąclecia UM.
Całość prowadzi p.J. Jaskulski dyr. Muzeum w Poznaniu, p.J.Skrzypczak i p.R. Jędraszak.



Temat: Jakie utwory podkladacie w filmie?

zazyczylismy sobie, aby byla podlozona piosenka lionela richie "say you, say me" i na poczatku tez tak bylo, idealnie pasowalo

ale potem kamerzysta-partacz podlozyl juz samowolnie jakies badziewne marsze weselne i wyszla wiocha... qrcze jak ten palant nadal mnie denerwuje wrrrrrrrrrrrrr


Odnoszę wrażenie, że miałaś Nei generalnie pecha - film skopany, dj skopany, wódką zajął się ktoś życzliwy.... współczuję



Temat: ilu gości odmówiło?

Tak propo tego wątku to sobie pomyślałam, że tak naprawdę to nigdy nie ma odpowiedniego terminu dla co poniektórych osób...
Jak ktoś "nie ma chęci, to się zawsze wykręci"...
Jak planowałam mój termin, to pomyślałam, że weekend po Bożym Ciele jest jednym z tych długich weekendów, więc goście z dalszych części Polski będą mogli sobie przyjechać np. w piątek, żeby tak nie z marszu na wesele po męczącej podróży, więc powinno być ok.
A tu się okazuje, że jedni mają sesję, inni odbierają świadectwa ze szkoły, a wogóle to nie pasuje godzina...
Czyli tak naprawdę to nie ma co się przejmować ludźmi, tylko wybierać sobie taką datę o jakiej marzymy.


A ciocia mojej kuzynce powiedziała, że nie przyjedzie, bo ta nie skonsultowała z nia wcześniej terminu.



Temat: Wesele-nie powtórz błędu!
no my przed naszym weselem również zapytaliśmy jak będzie ubrana obsŁuga i kierownik sali zupeŁnie nie byŁ zdziwiony tym pytaniem. Dodam, że obsŁuga prezentowaŁa się bardzo dobrze

Również uważam, że dzielenie wesela na dwie sale - konsumpcyjnej i weselnej nie jest najlepszym pomysŁem z tej prostej przyczyny, że zespóŁ/DJ nie ma kontaktu z weselnikami. Takie wesele jest rwane i chaotyczne, no chyba że mŁodzi baaardzo dokŁadnie ustalą z orkiestrą harmonogram wesela. ByŁam ostatnio na weselu, na którym nie zostaŁo to zrobione i czasem mŁodzi sami nie wiedzieli o co orkiestrze chodzi, czemu ich proszą na salę od stoŁu albo każą się np. podnieść.

Druga rzecz, o któej należy pamiętać to Marsz Mendhelsona - jest on grany na sam koniec mszy ślubnej. Nawet jeśli utwór grany wcześniej się przedŁuża, MŁodzi powinni czekać przy oŁtarzu na Marsz. Ci sami MŁodzi, u których byliśmy ostatnio, zapomnieli o tym i wyszli z KościoŁa a Marsza zagrano dla resztki gości pozostających w Kościele. Pewnie MŁodzi byli zbyt przejęci, żeby o tym pamiętać ale zupeŁnie mi się to nie podobaŁo.



Temat: Nasze codzienne pogaduszki

Za to wróciłam z bólem głowy - piękne sukienki tam mają, ale nie dla słoni

Bo słonie nie chodzą w sukienkach i dlatego nie mają

Moja kochana nie ma co ronić łez tylko spakować torbę i na fitness marsz!
Na pocieszenie Ci powiem, że o ile do 18 kwietnia (wesele brata) doginałam na siłkę prawie dzien w dzien i nie pożerałam tony słodyczy, to od wesela nie byłam ANI RAZU poćwiczyć, objadam się słodkościami (dziś właśnie wykończyłam słoik Nutelli , która nabyłam drogą kupna na piątkowych zakupach) i leni amam strasznego. Włsnie dziś zaczełam się zastanawiać co się ze mna dzieje? Mąż mnie "straszy" ze kartę Multisportu zabierze, bo nie korzytsam. A mnie to ani ziębi ani parzy...chyba stara sie już robię ...w sumie 31 jutro stuknie, a to "nie w kij pierdział", jak mawia mój kolega

A następne wesele już 27 czerwca...trzeba zakasać rękawy i do roboty i brać przykład z matki-wariatki, która chadza na aero 3 razy w tygodniu. REGULARNIE



Temat: WPADKI NA imprezach :D
ja zaliczyłem wpadkę tego rodzaju:

zawsze na umowach piszę na którą godzinę jest msza w kościele - a że gramy na miejscu więc nie muszę gonić przez cały kraj..............no i raz sierota napisałem że na 16 ..ale nie w kościele lecz już na sali- przyjeżdzam, godz.15.45 a kucharki takie oczy na nas że tak późno...ale mi pot po tyłku leciał ale zdążyliśmy tyle że przy marszu byłem cały mokry i czerwony...

syt2. gramy wesele na dużej sali sportowej...miejsca masa i... zaczynamy grać a goście jedni bawią się z jednej strony, drudzy z drugiej na środku pustka i tak całe wesele...co się o 4 rano okazało.... pani młoda podała ojca o molestowanie, jej mąż świrował z jej matką a ona wcześniej sypiała z bratem swojego obecnego męża- obie rodziny tak się przez to nienawidziły że bawiły się do siebie plecami... ale to jeszcze pikuś... koniec wesela graty spakowane- patrze wynoszą Pana Młodego w stanie wskazującym na zgon... mówię- do chaty kawałek więc pójdę tam gdzie król chodzi piechotą..wchodzę do kibla a tam... świadek grzmoci panią młodą - świadek czyt. brat Pana młodego...więcej mi nie potrzeba było mówić gdzie trafiliśmy poprosili żebym nie mówił nie moja sprawa więc co się będę wtrącał



Temat: GDZIE NA URLOP WAKACYJNY?

a ja sobie jadę do Krynicy Morskiej bo najbliżej z Warszawy 10 lat jezdziłam do Władysławowa i mam dosyć... bo czułam się jak w domu więc trzeba zmienić.A na mierzei jeszcze nie byłam

A ja to prawie zawsze za młodu jeździłam do Krynicy lub Stegny, bo ciotka tam miała tańsze noclegi załatwione. A w tym roku właśnie uderzamy z mężem i maleństwem do Władka. od 01-08 września. A 8 wesele u kuzyna w rozewiu i poprawiny i w poniedziałek lub wtorek do Elbląga babcię odwiedzić i znajomych. We czwartek w drodze powrotnej do Tychów po tatę, w piątek pranie i w sobotę znów na wesele ale tym razem w naszej okolicy. I we wtorek 18 września do roboty marsz.



Temat: Marsz weselny, Serdeczna Matko, Veni Creator - rozne wersje
Szukam nastepujacych kawalkow muzycznych:
- Marsz weselny - rozne wersje (m.in. na organy)
- Serdeczna Matko - rozne wersje (ze spiewem, instrumalne bez spiewu,
a capella)
- Veni Creator (polski tytul "O duchu stworzycielu przyjdz")
- Ave Maria (rozne wersje j.w.)
- Przyzwoite wykonania marszow weselnych (tu chodzi o jakosc
wykonania, najlepiej "filharmonicznego", nie znosze discopolo,
amatorszyzny muzycznej i elektronicznych instrumentow na weselach).

Chodzi mi o rozne nagrania, m.in. te autentyczne tj. nagrane w
kosciele w czasie trwania uroczystosci slubnych.

Moze warto utworzyc katalog z taka muzyka na serwerze ftp grupy?

pozdrwiam
Bartek M.

PS. szukam takze - "Dixie" (inna nazwy: "Dixie's Land", Dixiland")  -
piosenka z czasow wojny secesyjnej w USA, poludniowa, skoczna, zywa,
kompozytorem jest Daniel Emmett. Niesty mam mp3 tylko w badziewiastej
jakosci oraz muzyki do Benny Hillla tzw. poscig (tu tez dysponuje
jedynie nagraniem niskiej jakosci).





Temat: Alkoholizm prawdziwy
... a u mnie co dzień zdarza się coś wesołego ( patrz wesele ... ) ... uśmiech sąsiadki, dobry interes, ciepła kawa, dobre ciastko, błysk słońca lub księżyca ...
... ważne jest to, że nauczyłem się kiedyś to zauważać ... małe takie, a takie duże zarazem ... dobrze mi z tym ... kiedyś tego nie miałem ...
... w każdym dniu, w każdej godzinie staram się znaleźć to coś ... coś co wywołuje uśmiech na twarzy ... TO MOJE MAŁE WESELA ...

... DZIADZIUNIO ... otrzepać brzybłocone portki ... I DO ROBOTY ... na poszukiwania małych wesel marsz ...

pozdrawiam



Temat: Jaka piosenka na pierwszy taniec
posiadam fajne piosenki weselne..moze nie wsyztkie nadaja sie na pierwszy taniec ale np.CALA W BIELI..tak..mam jeszcze:
* MILOSC TO TAKI DAR
*STO LAT NIECH ZYJE MILOSC
*CZY SLYSZYSZ BIJA NAM WESELNE DZWONY
*MARSZE POWITALNE
*O TOBIE KOCHANA
*KINDLA-Z KIMS TAKIM JAK TY
*KANCELARIA-ZABIORE CIE
*ZONO MOJA-SERCE MOJE
jesli ktos by chcial to chetnie podesle na maila.



Temat: Jaka piosenka na pierwszy taniec

posiadam fajne piosenki weselne..moze nie wsyztkie nadaja sie na pierwszy taniec ale np.CALA W BIELI..tak..mam jeszcze:
* MILOSC TO TAKI DAR
*STO LAT NIECH ZYJE MILOSC
*CZY SLYSZYSZ BIJA NAM WESELNE DZWONY
*MARSZE POWITALNE
*O TOBIE KOCHANA
*KINDLA-Z KIMS TAKIM JAK TY
*KANCELARIA-ZABIORE CIE
*ZONO MOJA-SERCE MOJE
jesli ktos by chcial to chetnie podesle na maila.


mam wielk? pro?be mog?aby? mi wys?ac na maila te piosenki?? a konkretnie to 1,2,3,4,5 i ostatnia bo tamte diwe posiadam..bylabym ci wdzieczna bardzo



Temat: Początek "chałturzenia"
Cześć
Wiesz Zieluch skoro masz znajomą kapele ( kumpel taty ) to zagadaj do nich żeby cię wzięli na kilka grań ( za darmochę tak dla zabawy ) zobaczysz od kuchni jak to wszystko wygląda, podpatrzysz kolejność prowadzenia wesela ( kiedy co się gra, marsze i te inne pierdoły ). Po kilku imprezach na pewno będziesz czół się pewniej na imprezie która ty będziesz prowadził.
Jakie kawałki grać ? – wg mnie musisz mieć sporo szybkich numerków, nie polecam grać wszystkiego co w radiu leci ( byłem kiedyś na weselu na którym grali znajomi i właśnie walnęli kilka takich popisów w stylu Rubika – kaszana, dobre do posłuchania ale nie do zabawy), fajnie się bawią przy takich numerkach ponadczasowe jakieś czerwone gitary krawczyk czy cos z disco-polo
A co do składu to najlepiej brać znajomych chłopaków z kimś kogo nie znasz można się później nie dogadać a jak wspólnie kupicie sprzęt to może być problem
A co do sprzętu to nie polecam kupowania od razu najlepszego z najlepszych – lepiej iść mniejszymi kroczkami a ma się więcej frajdy z grania i z odkrywania nowych rzeczy
No to może na razie tyle ode mnie
Pozdrawiam i powodzenia



Temat: teledyski z wesel

M.D.A. ma racje. Aczkolwiek jest coś w tym klipie, coś co jednak przykuło mą uwagę...muzyka. Tak muzyka, odważna ostra z charakterem. Początek wywaliłbym zdecydowanie nie pasuje mi ten marsz...Faktycznie dobry pomysł ze spokojnym nastrojem na początku ale marsz i wyjście nie pasuje do całości. Co do montażu no cóż...znacznie lepiej by wyszło gdyby było więcej ujęć, nabrało by to zdecydowanie lepszej dynamiki. Drgania nawet są spoko ale zdecydowanie za duuużo, oglądający nie wytrzymają zbyt długo. Resztę napisali już przedmówcy.
Pokazałem to kilkunastu osobom i znaczna część orzekła, że te drgania to jeden z lepszych "efektów" w tym klipie. Może mamy lekko wypaczone spojrzenie jako zajmujący się tym. Opinie pochodziły od osób nie zajmujących się wideofilmowaniem, więc może coś w tym jest?? Tokksa jaki moment wesela pasowałby wg Ciebie na to wejście, może faktycznie warto to podmienić?



Temat: Zespol tylko na wesele???? - czy to normalne???


..hmmm to chyba coś do 3 miasta nie dotarło ja rodowita Gdynianka, mój Narzeczony pochodzi z typowo kaszubskiej rodziny i u mnie nie będzie grania przed domem! W ogóle nawet nikt na to nie wpadł. A przyszli teściowie już jedna córke za mąż wydali więc powinni chyba wiedzieć.


To jaki z narzeczonego Kaszub, skoro nie zna tego zwyczaju:)? Mysle ze rejony takie jak Kartuzy, Wejherowo czy Koscierzyna moga sie do Kaszub zaliczac. A ile razy gralismy wesele dla PM z tych okolic, ZAWSZE bylo blogoslawienstwo z orkiestra !

Poza tym nie mylmy grania przed domem z graniem podczas blogoslawienstwa ! Przed domem gra sie marsze, zywe piosenki, ragtime'y, za to podczas blogoslawienstwa (w domu! nie przed!) musi byc dostojnie i ladnie, a nie jakiestam 'umpa umpa'




Temat: Poszukuję orkiestry
Witam sama przechodziłam też gehennę gdy odłożylismy orkiestrę na koniec. Okazało się że wszyscy maja już pozajmowane terminy chciało mi się płakać bo czas naglił a tu nic nie można było znaleźć. Mąż przez przypadek znalazl gościa którego nikt z nas nie miał okazji wcześniej słyszeć. Byłam pełna obaw co to bedzie. 3 tygodnie temu odbyło się wesele i muszę powiedzieć że byliśmy zachwyceni. Jeden człowiek świetnie sobie poradził. Grał i spiewał bawił przy stole z akordeonem, wyprowadził z marszem, przy tym był świetnym wodzirejem. Załatwił nasz odwieczny problem gdyż ja chciałam zespół a mąż dj. Tu był kompromis a dodatkowo chłopak wziął od nas tylko 600 zł. Muszę powiedzieć że zarobił na te pieniądze w przeciwieństwie do wielu innych dj czy kapel. Muzyka nie cichła a jak cichła to podrywał ludzi do śpiewu grajac na akordeonie. ?wietna alternatywa dla tych co robią mniejsze przyjęcia takie jak my gdzie ważnym atutem była cena. Jak by ktoś chciał to namiary do gościa gdzieś są. Z tego co wiem to on odszedł od zespołu i założył własną działalność. Dopiero zaczyna tak że powinien mieć sporo wolnych weekendów. Teraz szef bedzie robił imprezę firmową to tez go polecilam za 2 tygodnie przypomni mi sie wesele jak go usłyszę

edit: usunęłam nr telefonu, takie informacje podajemy wyłącznie na priv, na wyraźną prośbę użytkownika.
Pusiak



Temat: O CO CHODZI????????????

O, a atrakcji było co niemiara, poczynając od Heavy Metal Priesta, po organistę z zacięciem operowym, kościelne drzwi zamykające się samoczynnie ze złowieszczym hukiem, Aziego, który rozmarzył się w trakcie kazania o imprezie w Kanie Galilejskiej... No, trochę tego było.
Wokal był naprawdę niesamowity, a mina Aziego na wieść o weselu w Kanie (wizja dość autorska, w duchu przypominająca puszczane w telewizji reklamy chipsów, przy czym poziom imprezy determinowało wino, nie chipsy) to coś, czego nie można zapomnieć...nie szybko przynajmniej

to jak, zaczynamy kolejną setkę OCC?

pozdrawiam

Priest był boski - z bródką, hery do ramion, no i opowiadał nam, że brak wina na imprezie to wielka tragedia! Kurde, mówił z sesnem, trzeba mu przyznać

Drzwi wpierw za mna się z hukiem wielkim zamknęły, po tym jak do kościołą wszedłem - pomyślałem przez chwilę że JC miał rację z tymi piorunami i wyklęciem

Spodobały mi się propozycje moja i RaFa, by zamiast marszu Mendelsona zagrać marsz Imperialny, bądź muzykę z Benny'ego Hilla

JC z małżonką (już) idący pod wiatr do kościoła, Be (świadek) nadeptujący suknię panny młodej, kazanie o winie, no i ja łażący po okolicy (i siedzący w kościele) z 0.7 wódki w plecaku - to są te wspomnienia, które zostaną ze mną do końca życia




Temat: Pierwsza piosenka
Witam
Mam jeszczę taką propozycję. Co wy na to?

"weselne preludium" Krzysztof Krawczyk

Marsz weselny Mendelsona
Powróci echem nam
Kiedy podążymy szlakiem
Naszych wspólnych spraw.

Nasze drogi się spotkały
By stworzyć jeden trakt
Teraz wiedzie nas w nieznany
Jeszcze dotąd świat.

Gdy dzień zbudzi noc
Gdy codzienność zajrzy nam za próg
Do tych chwil nieraz powrócimy
Jak do pięknych snów.

Czy szczęśliwym jest finałem
?e razem Ty i ja
To zaledwie jest preludium
Do długiego dnia

Blask obrączek jak Twe oczy
Jak słońce skoro świt
Jak pochodnia pośród nocy
Okruch szczęścia , pył.

Gdy dzień zbudzi noc
Gdy codzienność zajrzy nam za próg
Do tych chwil nieraz powrócimy
Jak do pięknych snów.

Marsz weselny Mendelsona
Przypomni wtedy, że
Gdzieś za nami kawał drogi...

A dla osób, które potrafią zatańczyć pięknie walca najlepszym będzie - wodeckiego "oczarowanie"
Polecam pięknie to wygląda
mam wiele pomysłów - piszcie
Pozdrawiam[/fade]



Temat: Marsz weselny, Serdeczna Matko, Veni Creator - rozne wersje

Szukam nastepujacych kawalkow muzycznych:
- Marsz weselny - rozne wersje (m.in. na organy)
- Serdeczna Matko - rozne wersje (ze spiewem, instrumalne bez spiewu,
a capella)
- Veni Creator (polski tytul "O duchu stworzycielu przyjdz")
- Ave Maria (rozne wersje j.w.)
- Przyzwoite wykonania marszow weselnych (tu chodzi o jakosc
wykonania, najlepiej "filharmonicznego", nie znosze discopolo,
amatorszyzny muzycznej i elektronicznych instrumentow na weselach).

Chodzi mi o rozne nagrania, m.in. te autentyczne tj. nagrane w
kosciele w czasie trwania uroczystosci slubnych.

jak masz w swojej miejscowości kościół to możesz dogadać się z organistą
dodatkowa umowa na mocy której będziesz mógł korzystać z utworów do woli
ewentualnie można dodać do tego jakiś głos
ale tu odradzam organistę - na pewno znajdziesz kogoś z ładnym głosem





Temat: ZARECZYNY 2008- jak do tego doszło?emocje! jak było?!
Witam.
Nasz ślub był urządzany w lekkim pośpiechu i miałam wrażenie że coś musi pójść nie tak. W dniu ślubu było od rana bardzo słonecznie, pobieraliśmy się 9 czerwca. Ale gdy o 15 byłam już ubrana w suknie i czekałam na przyszłego męża to zaczęło grzmieć, a do kościoła szliśmy pod parasolem. Całą msze za oknem grzmiało i lało jak z cebra. Goście poubierani jak przy upalnej pogodzie pomokli. Ale gdy grał nam marsz Mendelsona na dworze wyszło słońce i juz do końca było ciepło i słonecznie, ale stracha miałam strasznego:) Ale i jedzenie i dekoracja sali i co najważniejsze zespół było w najlepszym porządku. Pani prowadząca całe wesele bardzo fachowo przemieszała całe towarzystwo i od tej pory parkiet pustoszał tylko wtedy kiedy podawali coś ciepłego do jedzenia a tak to cały czas wszyscy świetnie się bawili. Jeżeli mogłąbym polecać to restauracja 'Wspomnienie" w Szczecinie organizuje super wesele a zespół maja własny i on jest poprostu super.



Temat: Granie na weselach
Zalezy gdzie bys grał... Bo w małopolsce przy zespolach 6-7 osobowych to jest po min 500 zł na glowe plus marsze i dedykacje. A ostatnio jak bylem nad morzem na weselu to orkiestra grala na 2500 zl w sumie bylo ich 7. Grali bez zadnych marszow i platnych dedykacji a amotorzy to nie byli wiec tam nie wiem jak w Twoi regionie.

Satysfakcja... Powiem tak... Fajnie gra sie do 3 w nocy potem zaczyna sie meczarnia.

Co do tytułow to polecałbym:

Pierwszy taniec - napewno cos wolnego... Wielka Miłosc Seweryna Krajewskiego albo moze to Zabiore Cie tez sie czesto ostatnio slyszy na weselach.
Podziekowanie dla rodzicow - Cudownych rodzicow mam i oczywiscie Sto lat nie ma sie co bardzo zastanawiac chyba.
Co do oczepin to akurat nie moge nic teraz skojarzyc a co do zabawy noo to co sie tu bd rozpisywac... Musisz tych piosenek miec ok 200 na wesele zeby sie nie powtarzac a tak wypisywac to raczej bezsensu. Raczej gra sie duzo disco-polo, polek jakie rock and rolle napewno oczywiscie kilka fajnych walczykow... Ostatnio spotyka sie tez pop... Czyli wszystko tylko w miare ustawione. Ja niby nie gram po weselach ale tak na jakies drobne zabawy to gramy: szybka, wolna, wolna, szybka, szybka tylko tak zeby bylo ponad 25 grania w jednej kolejce

Nooo troche sie rozpisanelem moze sie przyda :P



Temat: Setka w Kaliszu!!!

A jak z potwierdzeniem wpłaty "supermaraton kalisia"?
supermaraton kalisia napisał(a):
Chętnie zapisałby się amd, który jednak był rozdarty między setkę a 42% setki, czyli Kamusa. Może już się zdecydował...


Ty zly czlowiek jestes.
Namawiasz mnie do czegos na co (jak doskonale wiesz) mam ogromna ochote ...Echhh, zycie ....Mialy byc jesienia maratony - a wyszlo na to ze najwazniejsze starty to polowki (i jestem umiarkowanie zadowolony z wynikow).Mial byc powazny start ... a czuje ze bedzie wariacki bieg z wariackiego marszu. :-)To gupota.No to gdzie jest ten regulamin ?

Ja to bardzo, bardzo zły człowiek jestem
Ale namawianie wychodzi mi dobrze. Kolegę namówiłem do biegania na wiosnę. Przed miesiącem pobiegł u nas w GP w noc po weselu, w sobotę pobiegł znów i twierdzi, że wciągnęło go na dobre. A przyda się taki biegacz, bo być może za parę godzin będziemy do niego mówili "panie pośle"



Temat: 1
hmmm od biedy zawsze moze zalozyc jeden ze swoich garnitur .... wystarczy ze kupi sobie jakas ekstra koszule i w ten sposob tak go sobie odswiezy... tak na prawde to nikt z weselnikow tego nie zauwazy ... za to ty Ulenko oj kobietko na poszukiwania kiecki marsz bo kto jak kto ale kobiety kazdy szczegol zauwaza

to mi przypomina ze ja mam wesele w lipcu i musze o kiecce pomyslec



Temat: Call of Duty - Spamers Team w natarciu
ale - tak mysle - mozemy wam dzisiaj pokazac jak to sie robi. keff, orson i ja. no i oczywiscie marsze niemieckie

wczoraj mialo to pewien nieodtwarzalny naddatek. czlowiek wchodzi do coda zeby zabijac, strzela do wszystkiego co sie rusza. jest skupiony, napiety, oglada sie za siebie, obmysla strategie, weszy, szuka, pada, czolga, spoglada ekliwie na bok czy aby ktos sie nie skrada.
a tu nagle tak troche przypadkowo to wszystko co sie rusza zebralo sie w jednym miejscu (na poczatku byla wojna nerwow, czy aby to nie pulapka i ktos zaraz nie przejedzie sie seria po tlumie), potem niesmiale podrygi. no i sie zaczelo.
troche osmieszylismy idee i powage tej gry. pamietam takie zdjecie z I wojny sw. gdzie zolnierze francuscy na linii frontu zbierali kwiaty na lace. uwazam, ze my poszlismy krok dalej. mieszajace sie w szalonym tancu mundury wrogich armii, rozne style tanca, sztuczne dymy i strzaly na wiwat rodem z irackiego wesela.

no i dj z dziekanatu:
- a teraz ja klęcze (mundur niemiecki) a keff (mundur amerykanski)tanczy wokol mnie!

- dymy!



Temat: Pierwsze czerwcowe temperaturki.....
Batoniku - dzięki za fluidki

Miao - dół mi trochę przechodzi, dzieki za doping....a może u Ciebie jest fasolka i ta wiadomość wszystkich by na pewno ucieszyła...

Agnieszko - nie patrz na objawy, cierpliwie (łatwo napisać) czekaj szczęśliwego jutra

Piewko - wybaw się na weselu za wszystkie czasy !!

KiciuAsiu - to wypiję za to, by w nast. cyklu było jajeczko z lewej strony i u Ciebie i u mnie (ja mam tylko lewy jajowód)

Ania79 - SUPER WIADOMOŚĆ, DO DZIEŁA MARSZ !!

Kasiaw - udanej łóżkowej (i nie tylko) zabawy we dwoje

Dagi - a czemu nie ma tempek na Twoim wykresiku, cudze wykresiki fajnie jest podglądać

POZDRAWIAM CAŁĄ RESZTĘ, USZKA DO GÓRY
--------------------------------------------------------------------------------------------------------
Już nie mogę doczekać się urlopu...muszę wypocząć i nabrać sił psychicznych i fizycznych do życia i dlaszych starań



Temat: Msza ślubna
właśnie o te koszty wszystko się rozchodzi. W moim przypadku wolę, żeby oprawa liturgii była na prawdę ładna, a zespół na weselu - może być DJ, nie będzie mi to przeszkadzać
Moi znajomi, którzy na ślubach śpiewają, mają przygotowane dwie "wersje". Jedna, jeśli można rzec - bardziej rozrywkowa, druga oparta o Exultate i Siedleckiego. Podam może wersję "rozrywkową":
Ave Maria Bacha
W. Rękę Ci daję
O. Miłość Twa
K. Witaj Pokarmie
U. Pełen miłości
W. Ubi Caritas
Ave Maria Schuberta lub Cacciniego (gdy młodzi się modlą)
Marsz Weselny
Z tego co mi wiadomo, zdecydowana większość osób decyduje się na ten wariant pierwszy - mniej liturgiczny (albo raczej nieliturgiczny). Zespół przygotowany jest na prawdę znakomicie - grają w 3 osoby, wszystkie pieśni na 3 głosy - na prawdę ładnie i estetycznie. Myślicie, że taki repertuar ewentualnie może być do zaakceptowania? Sam jego zwolennikiem nie jestem, ale nie słyszałem opinii, żeby się nie podobało etc. Kwestia liturgiczności...



Temat: Tomasz "Góral" Adamek
Własnie obejrzałem walkę. Adamek, nie był kiepsko przygotowany, to eufemizm, niedomówienie, moim zdaniem wszedł na ring z marszu. Dobry lewy prosty, lipna kondycja, olane przygotowania. Gruby- po sylwetce widać, ze wesele miał nie tylko po walce ale tez przed. Adamek sprzed pół roku starł by tego adamka w pył. Obrona już nigdy się nie poprawi, należy liczyć, ze chociaż ciąg do przodu będzie należyty. Musi wydarzyc się coś wyjatkowego, jeśli adamek chce się mierzyć z czołówką. Najbezpieczniej bedzie powalczyć z jakimś solidnym cruiserem, lepszym od pinedy - zobaczymy czy warto marzyć o tytułach.



Temat: piatek 26.09.08 spotkanie ZĂźrich lub St. gallen
Tyle ludu przyszlo, ze impreza przypomianala wesele, gdzie Basia i Lucek zasiadaly na miescu panstwa mlodych pozdrawiam wszystkich wspolimprezowiczow, do nastepnego razu!


a jak bylo w gorach?
przezabawnie po wyczerpujacym marszu pod gore poczulismy sie jak zdobywcy K2 . dumnie zatknelismy flage i ruszylismy spowrotem rozwazalismy imreze i nocleg na gorze w napotkanej stodole, ale zimno bylo jak na K2, a whiskey nie starczyloby zeby nas wszystkich cala noc rozgrzewala


A ja wlasnie kupuje skladniki na ciasto i se bede piec coby Anuskowi zawiezc i dziekowac za to co dla mnie zrobila....... na ciasto to sie bardzo ciesze, ale juz wystarczy Lucek tych tonow pochwalnych i podziekowan, bo mnie jeszcze w samouwielbienie wpedzisz


Aniu lubisz jablaka?
pewnie ze lubie
Basiu, mysle ze ciacha wystarzy dla nas dwoch , ja sie chetnie podziele



Temat: Wiosenne pogaduszki o dwulatkach :)))
@ngel skoro już przeszłaś mdłosci, rzyganko to.... może być tylko lepiej..... Trzymaj się cieplutko w ten mróz No i ucz Maxia po polsku! Jak sie porozumie z naszymi dzieciakami podczas spotkania. Bo spotkanko musi być obowiązkowo!!

Zaba - do ginka marsz! Z tym nie ma żartów chociaż.. chyba każda z nas "uwielbia" go odwiedzać
Szkoda,ze z wypadu na cmentarz nic nie wyszło ale na pewno zdążysz odwiedzić dziadków.
Myśmy pojechali wieczorkiem gdy mała spała w autku.Zostawilismy ją a my szybciutko zaświecić, pomodlić się i byc myslami z moimi dziadkami.

Eliszeba- ja szwagra lubie ale juz gorzej z jego dziewczyną. Dawałam jej szansę przez 3 lata ale w zeszłym roku spasowałam i teraz ją olewam-jest dla mnie powietrzem.

Bognesiu- pogoda faktycznie paskudna. Jadę dzsiaj mojemu dziecku kupić porządne zimowe buty bo... nie wyrobiłam się wcześniej. Ale matka jestem. tzn chciałam kupic ale nie było jej rozmiaru a poza tym teściowie obiecali dać kaskę i butki kupić. I oni i ja nawalilismy i Justyska nadal jest wożona w aucie w jesiennych Bartkach

A poza tym pochwalę Wam się,ze zgubiłam kilka kilogramów w bioderkach i brzuszek już nie odstaje Spokojnie w Halloween weszłam w kieckę z drugiego dnia wesela a maszkary z halloween w mojej szkole można oglądać na http://www.sp-2.prv.pl
Pozdrawiam



Temat: Chaltura a wykonactwo artystyczne
Wole tak samemu, niz grywac edukacje w szkole. Nie ujmuje nic szkolom muzycznym, ale czy one nie "prostuja" indywidualnosci? Czy to co gracie po szkolach mozna nazwac muzyka ludowa, dla ludzi, uzytkowa czy tylko na koncert powazny? Gubie sie w tej tematyce, bo widze ze coraz wiecej ludzi zaczyna traktowac muzyka "codzienna" jako cos banalnego, infantylnego, chodnikowego, pijackiego (patrz z czym kojarza ludzie akordeon). Wiekszosc z nas lekcewazaco traktuje ten rodzaj jako gorszy. Czym Szla dzieweczka... jest gorsza od Suity dziececej Zolotoriewa. Wymiaty taka suite a czy potrafimy ciekawie zagrac taka piosnke? Nie wystarczy melodia i jakis akompaniament na triadzie harmicznej. Ja bardzo chetnie udalbym sie na koncert gdzie zagraja taka piosnke w opracowaniu klasycznym... czemu nie? A na swoim weselu uslyszalbym chetnie marsza tureckiego w marszu powitalnym. Czemu nie? Synteza? Czy moze brak gustu? Czy moze totalna ignorancja stylu klasycznego?




Temat: Tym razem wygram ja , nie slodycze !!!
do ćwiczen marsz alegna!
ja pokrzyczę, bo sama nic nie robię i źle mi z tym, więc chociaz Was pomobilizuję

Ewuś ćwiczysz? jestem w szoku RESPECT
jejju jestem skonana
beznadziejnie jem, beznadziejnie z ruchem, no i beznadziejnie sie czuję

ale od niedzieli (po weselu ) będzie si

kolorowych małe :*




Temat: 1
angik1683, tak tak tak
bedziemy niedlugo rodzina
no jak i ja sie z Tomkiem pobiore

Tomek i Marek to bracia

a ja mysle ze piatek jest supe Calineczka ostatnio byla na weselu w piatek i mowila ze super bo w sobote byly poprawiny a jeszcze niedziele mieli wolna i nie trzebabylo od razu isc do pracy z marszu tylko spokojnie odpoczac



Temat: lmyszka - przeszczęśliwa mężatka :D
no skoro tak prosisz
wkleje fotki ale wesele opisze jutro, bo dziś już nie mam siły, będę stopniowałą




a jeszcze co do kościoła, to Marcin tak leciała na marszu mendelsona że musiałam go hamować bo by w 10 sekund kościół przeleciał



Temat: Propozycja życzeń dla Młodych
Ja też kilka daję

Wszystko co piękne na tym świecie,
Wszystko co tylko szczęście wróży,
Niech się Wam razem w jedno splecie,
I będzie słońcem w życia podróży.

W maleńkiej obrączce uczuć świat cały,
miłość obowiązek i wzniosłe ideały....
Maleńka obrączka, a znaczy tak wiele
- na całe życie włożona w kościele...

W dniu Waszego Ślubu,
Samych radosnych zdarzeń.
Niech będzie on początkiem,
Spełnienia Waszych marzeń.

W tej uroczystej chwili,
gdy słowo "tak" oznacza
zwycięstwo miłości,
przyjmijcie życzenia szczere:
szczęścia, zdrowia, radości.
Niech uśmiech waszych dzieci
pochodnią wesela świeci.
Dobroć, mądrość
niech czynem kieruje,
a harmonii współżycia
nigdy nie brakuje.

Dzwony biją jak szalone,
Marsz weselny w uszach brzmi.
Młody mężu przytul żonę,
Niechaj cała ziemia grzmi.
Młoda żono przytul męża,
Twej miłości barwny kwiat.
Nie potrzeba Wam oręża,
U stóp macie cały świat.



Temat: Muzyka na ceremonie cywilna w palacu
jo, jak wiesz mam doświadczenie w organizacji ślubu w pałacu

U nas wyglądało to tak, że nie znamy się kompletnie na muzyce poważnej, ale chcieliśmy sami wybrać oprawę. Pan który jest konserwatorem i miła operować muzyką nagrał nam na płytę kilkanaście utworów z czego my wybraliśmy:

podczas zbierania się gości w sali slubu przepiękny i podniosły polonez z Pana Tadeusza. Świetnie wprowadzał w klimat polskiego wesela

podczas naszego wejścia była melodyczna wersja, ave maria. Spokojna, dostojna muzyka.

Następny utwór był podczas podpisywania aktu małżeństwa. Tu nie powiem dokładnie co, ale wybraliśmy coś z propozycji na płycie. Muzyka była radosna i spokojna.

Na wyjście wiadomo co Marsz weselny brzmiał głośno i był fantastyczny z powodu tego, że cała orkiestra go odgrywała.

Więcej utworu podczas króciutkiego ślubu się nie wciśnie.

P.S A już udało się załatwić pozwolenia w Pałacu i w USC ?



Temat: Ślub Mery (fotki już w galerii)
Pojawily się moje fotki w galerii i choć ślub był dawno (4 września) to z przyjemnością przypomnę sobie ten piękny czas, pisząc dla was tą relację.
Od samego rana byłam bardzo zdenerwowana, nie tknęlam śniadania i chodziłam jak bomba zegarowa. Dopiero po wizycie u fryzjera humor mi się poprawił, potem malowanie, ubieranie i już nie było czasu na nerwy . Zdążyłam na styk.
Pojechaliśmy do kościoła. Tam trwał jeszcze inny ślub więc spokojnie zrobiliśmy sobie fotki i porozmawialiśmy z gośćmi.
Cała ceremonia przebiegala bez żadnych wpadek. Na ślubie grał kwartet smyczkowy i bylo przepięknie. Dzięki tym smyczkom stworzyl sie niesamowity nastrój. No i ten marsz weselny na koniec...Zawsze o tym marzylam. Potem jeszcze ryz, pieniążki, życzenia i zabawa do bialego rana.
Ale bym zapomniała . Zaraz po wyjściu z kościoła, mój welon porwał wiatr. Goście mieli niezly ubaw. Na szczęcie moja świadkowa szybko go zlapała i zaraz wrocil na swoje miejsce.
Wesele mieliśmy za miastem, w lesie więc następnego dnia od rana znowu impreza. Goście po całonocnych tańcach wybrali zabawę w plenerze. Tym razem jednak już w zupełnie innym klimacie, przy piwku i grillu.
Sesję zdjęciową mieliśmy kilka dni po ślubie. Bylo bardzo wesolo. Jeszcze raz mogłam wlożyć moją suknię, welon (nawet wiazanka dzielnie czekała na foty i wygladała jeszcze bardzo ładnie). No i ruszyliśmy w plener...
Ach jak szkoda, że ten dzień już za nami, tyle przygotowań a wydaje się , że trwalo to tylko chwilę.



Temat: slub?nie,dziękuję

poza tym ktora panna nie marzy o slubie, o pieknej sukni, dlugim welonie, pachnacym bukiecie... marszu mendelsona, o zlotej obraczce na palcu...- no i o nocy poslubnej haha...


Wierz mi Aguś że są takie panny...Sama znam 3 dziewczyny,dla których cała ceremonia ślubna to jedna wielka głupota za przeproszeniem...Sądzą,że najważniejsze jest uczucie którym darzą partnera.Twierdzą,że jest to tylko feta,dla familii itp.W przypadku pożyczki na ślub,wesele można ją spłacać latami a wcześniej mozna sie rozstać...No i jak to mówią "to" co się odbywa w tzw noc poślubną mogą mieć co noc,bez ślubu

Myślę,że jednak wieksza część młodych dziewczyn marzy właśnie jak Aguś powiedziałaś o białej sukni,bukiecie czy wypowiedzeniu magicznego słowa "TAK"No i podobnie jak Wy jestem za legalizacją długo trwających związków,bo jak sie domyślam jest to wspaniale przeżycie



Temat: piosenka na pierwszy taniec
Hej!!!!

Moje propozycje na 1 taniec to:

-STachursky-z kazdym twym oddechem
-stachursky-zostanmy razem
-kindla-z kims takim jak ty
-seweryn krajewski-senny szept
-damian holecki-weselne dzwony
-agata werner-kochaj i pragnij
-anna janstar-przetanczyc z toba chce
-marsz mendelsona
-justyna i piotr-ty i ja
-eleni-zlote obraczki
top one-zloty krazek
-kancelaria-zabiore ciebie
-farba -chce tu zostac
t.grelewicz-zawsze bede kochal cie
-tomasz zoltko-kochaj i dotykaj
-krzysztof krawczyk-bo jestes ty
-univers -jestem obok ciebie




Temat: coÂś o Âślubie :)))



| Mam pytanie jak nazywa się standardowy kawałek podczas ślubu kiedy
| to młoda para idzie DO ołtarza. Co w tedy sie gra??

"Marsz Weselny"   F. MENDELSSOHN-BARTHOLDY

   (chyba, ślubu jeszcze nie brałem)

:)

 Pozdrawiam,
     Krzysiek


Filmuję różne rzeczy, również wesela i Mendelsona grają jak młodzi wchodzą
do Kościołe i jak z niego wychodzą, natomiast podejście z klęczników do
ołtarza jest zbyt krótkie by cokolwiek zagrać, bo za chwilę w ciszy ksiądz
pyta a młodzi odpowiadają. Trochę wcześniej mogłaby być Ave Maria.





Temat: Bumpers - "Jedziem do Irlandii!"
Czy to czasem nie za ostro z tymi Bumpersami sie tu rozprawiamy?? Trzeba byłoby ich wziąc w obrone co niniejszym czynię;
1) raz, że chłopaki grali bo lubiali i za specjalnych prekursorów w tym się nie mieli, równie dobrze można by stwierdzić że "kolorowe jarmarki" to cepelia. Rzecz może i oczywiste ale jak "Jarmarki" na weselu tak i "Marsz irlandzki" to był żelazny punkt na imprezie w Białym.....

2) dwa że dzisiejszy folk jest o wiele bardziej odległy od folkloru niż w czasach kasetki pod tytułem "Jadziem do Irlandii" a co w muzyce - folklorze można wypromować innego?,

3) gdyby nie Bumpersi to moja wątroba nie byłaby dzisiaj starsza ode mnie o lat 30-ści



Temat: Pieśni na Ślub
Moje propozycje(pasuje do czytań,antyfon formularza mszalnego ślubu).

W:Bóg jest miłością
O:Jezu Miłości Twej(albo coś extra na życzenie jak było)
K:Pan Jezus już się zbliża(ew.jak wyzej)
D:Dzięki o Boże Ojcze,Dzieki o Panie,Cóż Ci Jezu damy itp.(ew.jak wyzej)
Z:Marsz weselny-niekoniecznie Mendelsohna czy Wagnera-istnieje wiele pięknych marszy weselnych

Napisz jeszcze,czy ma to być oprawa na organach,gitarze,bębenku czy czymś innym,bo wtedy łatwiej dobrać.
Zawsze można zaśp[iewać jakiś kanon czy coś,ale do tego potrzeba chóru albo przynajmniej scholi.

Pozdrawiam



Temat: Jerzy Pilch
Z twórczości Pilcha najbardziej polecam jego dosyć starą powieść (opowiadanie?) "Inne rozkosze". Oczywiście są tu ponownie powroty do rodzinnej Wisły, ale nie samotne... Z młodą kochanką, którą bohater ukrywa na strychu przed swoją matką... Kochanka oczywiście zjawia się niespodziewanie, co powoduje wiele zabawnych scen między nią, dorosłym, czterdziestoletnim bohaterem, i jego matką...
Natomiast całkowicie rozczarowała mnie ostatnia powieść Pilcha - "Marsz Polonia". Jest to jakaś wymuszona próba stworzenia współczesnego "Wesela".



Temat: Trudne odchudzanie

Koniec z babeczkami Babeczki precz Wolność dla diety - z takimi hasłami weszłam do kuchni i postanowiłam, że się nie dam. super,na pewno ci sie uda.Trzymaj sie tylko tego,a na wesele pojdziesz lzejsza na pewno.

A jak twoje klopoty z cisnieniem sie nie polepsza to marsz do lekarza,to nie zarty



Temat: Rozstania i powroty
A ja świeżo po weselu przyjaciółki!!!
Fajnie było. Jak nie lubię takich imprez i dostaję wysypki przy Marszu Mendelsona, to na prawdę mi się podobało!!!
Przebrałam się za kobietę. I to jak!!! Suknia z dużym dekoldem i do ziemi... A w kolorze krwistej czerwieni! Pojechałam po całości...



Temat: Sposoby rozliczania ślubów
ja mam stałą stawkę za śluby i pogrzeby, która wynosi 50 zł. Dostaje te pieniądze od proboszcza po zagraniu. Umowa była taka, ze jak mlodzi chca cos wiecej to przychodza do mnie i wtedy pobieram dodatkowa oplate ale...ksieza raczej ich o tym nie informuja. Do pewnego czasu gralam za 50 zl marsze ale jak przyszlo mi grac w swieta , gdzie mam 7 mszy swietych i dochodzi jeszcze jakis slub co sprawia, ze caly dzien pracuje bez wytchnienia to postanowilam juz marszy nie grac i gram tylko piesni. No i rzeczywiscie zdarza sie, ze potem przychodza do mnie ludzie z pretensjami, ze nie bylo marsza. Kiedys odpowiedzialam takiej pani, ze skoro zamawiala menu na wesele i rozne inne rzeczy to trzebabylo przyjsc rowniez uzgodnic oprawe muzyczna...
uwazam wlasnie, ze jezeli komus naprawde zalezy na ladnej oprawie muzycznej to przyjdzie tak czy inaczej. Swoja droga to smutne jak malo ludzi zwraca na to uwage...pozdrawiam



Temat: Styczniówka 10.01.2009
Emocje opadły, tempo przygotowań spadło.

Zapadliśmy w jakiś letarg. Chyba przygotowujemy się do zimy. Ja gromadzę zapasy tłuszczyku (niestety siedzący tryb pracy i maksimum lenistwa). Mój A. szaleje po sklepach gromadząc jesienne ciuchy.

Kilka zaproszeń rozdanych. Reszta leży. Zerkamy na nie codziennie:
- "Trzeba porozwozić" - mówi mój A.
- "Ano trzeba" - grzecznie przytakuję

Od poniedziałku nauki. Potem spotkania z kilkoma fotografami i firmami od videofilmowania. Mam nadzieję, że szybciutko coś wybierzemy.

Znajoma w sobotę wyszła za mąż. Mama moja pełna emocji opowiada o sukience, uroczystości, fryzurze. Skacze przede mną gestykulując zamaszyście i relacjonując krok po kroku jak było.
Niby słucham, ale nic nie potrafię powtórzyć. Brak zainteresowania, ślubny przesyt, kryzys, czy po prostu gorszy dzień? Nie wiem, ale chwilowo nie mogę patrzeć na torty, welony, suknie, zaproszenia i wszystko co się z tym wiąże. Na samą myśl o marszu weselnym ma dreszcze, a piętrząca się w moim salonie sterta weselnych ozdób przyprawia o mdłości.

A skoro już jesteśmy przy ozdobach to co sądzicie o strzelającym, czy tam wybuchającym balonie ? Fajne to to ?



Temat: delikatna dieta - minimalny plan
No to jestem z powrotem. Witam Was wszystkich milo i serdecznie. Urlopik super udany, odpoczęliśmy i było cudownie. 2 wesela w międzyczasie terż superacko udane. No ale wracam do rzeczywistości. Mama z siorka pojechały do Niemiec. Ja chodzę do pracy. W domu teściu siedzi z Krzysiem a Kacper - syn siostry, który w poniedziałek kończy 2 latka - chodzi do przedszkola. Muszę go odprowadzć. Roboty mam od holery i trochę, bo cały dom na mojej głowie. A trochę tego jest. Dobrze że mąż i teściu trochę pomagaja. Przynajmniej po południu trochę się dziećmi zajmą. Ale tak pięknie to tylko w tym tygodniu, bo po niedzieli mąż ma popołudniówki a potem nocki. Ale jakoś to będzie. Dobrze że chociaż czuję się dobrze i nic mi nie dolega. W sobotę idę zrobić sobie badania - morfologia, mocz itp. a za tydzień do lekarza biegiem marsz.
Kacperek był wczoraj taki grzeczny w przedszkolu, że dostał od pani serduszko- taka naklejkę, sposób nagradzania dzieci za dobre sprawowanie. Za to Patryk - starszy syn siostry - jest u babci i wczoraj skarżyła się że jej nie słucha, nie chce czytać ani za bardzo lekcji odrabiać. Nastraszyłam go, że jak babcia jeszcze raz się poskarży to przyjdzie mieszkać ze mną a on dobrze wie że wtedy to już nie będzie tak kolorowo. Mam nadzieję że to poskutkuje, bo nie mam za bardzo ochoty użerać się z nim.
To pozdrowionka i spadam pracować i w przerwach czytać zaległości, bo trochę się tego uzbierało.



Temat: czas na zmiany :)
Nadal męczą mnie biegunka i mdłości, które dziwnie znikają na czas posiłku...(???) a zatem dziś:
po wstaniu standard
I śniadanie: koktajl z soku z 1 pomarańczy, 1 garści malin i jagód, łyżka cytryny, łyżka miodu, łyżka otrębów owsianych
II śniadanie: szklanka kefiru
obiad: sałatka z połowy awokado, 1/3 sałaty i jabłka
podwieczorek: szklanka soku wielowarzywnego
kolacja: zupa-krem z brokułów (mniam!)
+ 30 min. marszu

Zrobiłam sobie pazurki na ślub - śliczne turkusowe pod kolor sukienki (którą nota bene trzeba trochę poprzeszywać bo cosik luźna jest ). Ogólnie rozprawiam się też z psychiką, bo każdy kg w dół jest ważny. I wierzę, że się uda prędzej czy później a przecież "jeśli wiara czyni cuda, trzeba wierzyć, że się uda" i to chyba będzie moje motto :)
W piekarniku moje kochanie robi sobie kiełbaskę - oj... jak mi się niedobrze robi na ten zapach... czuję tłuszcz... blehh - jak w czasach wegetarianizmu - wszystko co nie jest dla mnie budzi wstręt.. i oby tak dalej... z wegusiami zerwałam po 3 może 4 latach, oby dieta utrzymała się tak samo długo...
jutro wyjeżdżam na weekend - na ślub... oby było ciut lepiej niż się spodziewam pod względem diety i w ogóle wesela... ehh



Temat: Marsze wesele nuty
Witam wszystkich klawiszowców chciałym pograć sobie marsze weselne lecz nie mam nut i jak miał byktoś to bardzo byłbym wdzięczny to mój adres adimuza@interia.pl

Z góry dziękuje i pozdrawiam wszyskich klawiszowców



Temat: Weselne szlagiery
na weselu?
marsz pogrzebowy.



Temat: Weselne szlagiery

na weselu?
marsz pogrzebowy.
nie jestem pewna czy twoja małżonka byłaby zachwycona za to kawaleria na 100% leżałaby ze śmiechu



Temat: Jakie utwory podkladacie w filmie?
zazyczylismy sobie, aby byla podlozona piosenka lionela richie "say you, say me" i na poczatku tez tak bylo, idealnie pasowalo

ale potem kamerzysta-partacz podlozyl juz samowolnie jakies badziewne marsze weselne i wyszla wiocha... qrcze jak ten palant nadal mnie denerwuje wrrrrrrrrrrrrr



Temat: muzyka w kościele

Btw ja bym nie dawała Ave Maria na wejście-jakoś mi akie smutny kawałek nie pasuje.

zgadzam sie
Poza tym są 2 różne marsze weselne. U nas ten mniej popularny był na wejście, a ten tradycyjny na wyjście



Temat: **WSZYSTKO O MUZYCE **
AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!
Przyśpiewki Weselne - MARSZ POWITALNY



Temat: Czego słuchasz w tej chwili?
Marsz Weselny Mendelsona
znów mi bije ^^ haha tak to jest jak się nagrywa płyte na wesele




Temat: Ślubne sny
Mi się śniło wczoraj, że byliśmy na weselu Przema kuzyna (który notabene wcisnął się tydzień przed nami). Siedzimy w kościele, marsz Mandelsona, wchodzi Panna Młoda i ma na sobie... moją kieckę
Myślałam, że mnie szlag trafi



Temat: 1
1. Obrączki
2. Suknia ślubna
3. Marsz weselny
4. Wesele
5. Noc poślubna ;)

Podaj 5 ras zagrożonych wymarciem



Temat: Luty 2008
....tak wiem tym zdjęciom brakuje troszkę (no dobra dużo) ale to są zdjęcia z marszu...
dzisiejszego dnia spotkałem 4 szaraki (parkoty i gonitwy weselne pełną parą ) a aby 3 sarny



Temat: Nadprogramowe kilogramy
Witam
Najważniejsze to sie nie poddawać i nei zaprzepaścić tego co się osiagnęło. Juz po weselu, najedzona, wytańczona i wybawiona. A teraz marsz do diety i zaciskania pasa. Lato już pewnie za 3 tyg...
Az mnie to przeraża




Temat: Czego teraz słuchacie?
A ja słucham tego co w danym momencie montuję
W tej chwili jest to marsz weselny na organach przy wyjściu pary młodej z kościoła. Za godzinkę będę słuchała orkiestry na weselu, które zaraz będę montowała



Temat: ::Co na wejscie?::
tyle, że marszy weselnych jest kilka ;p a ten jest najpopularniejszy Weselny Marsz Powitalny (wpisz na wrzucie.pl)



Temat: WSZYSTKO o pierwszym tańcu - jaka piosenka? co radzicie? itp
My wybraliśmy Krzysztofa Krawczyka "Preludium weselne"
można tańczyć nawet jak się nie potrafi a wstęp to marsz weselny [/b]



Temat: 4 BIEG KRAKÓW SKOTNIKI 24 MAJA 2009r.
O trasie niestety się nie wypowiem,bo jej nie biegłem. Jutro w planie mam start na 2,5km w marszobiegu,bo ostatnie moje starty to bardziej marsz niż bieg (chyba zaczynam ćwiczyć taktykę na bieg 24h ). Rozruszanie kości po dzisiejszym weselu dobrze mi zrobi




Temat: Ubiór
Ja tam lubię wesela i jak ktoś mnie otwarcie zaprasza – to idę i już! To przecież ludyczne dopełnienie zapotrzebowania człowieka na swojskość, bliskość i optymizm… Nie przychodzi mi nawet na myśl, bym tym miał pogardzić! Cieszę się, że w Polsce wciąż żyje tradycja wypasionych wesel! Te cudowne śluby przed ołtarzem z Ave Maryja i marszem Mendelhsonna, a potem korowód aut ku weselisku. Wow! Cudo!

Jak na co dzień prawie nie piję alkoholu – zbyt często siedzę za kółkiem – tak na weselu nie stronię od gorzały, tysięcznych straszszsznie tłustych, kalorycznych potraw, hehe, na suto zastawionych długich stołach, od rozmów głośnych, wręcz wykrzykliwych, wesołych i, co tu dużo gadać, okropnie głupawych – bezsensownych, lecz i zarazem wielce filozoficznych, np. tuż nad ranem… I to z facetami i z babkami! Zastanawiające!

Chętnie biorę w obroty Pannę Młodą mrugając pojednawczo do Młodego sponad ramienia i gdy już ją ukradłszy wyobracam do utraty tchu w klasycznym stroju powiewnej białej sukni, jakoby zaklęcie poranka - oddaję ją mu, zdębiałemu, ale uszczęśliwionemu… Niemal czuję, że odetchnął… że znów ją ma… całą, choć totalnie zdyszaną… zdrową, własną kobietę na noc poślubną, hehehe… No i po ten wdzięczny bucik też chętnie wyskakuję jak na razie w gonitwę, a jeśli go zdobędę, to oczywiście odgrywam te głupie teatralności: komedie-ceregiele! przed rozszalałym forum, aż coś fajnego zań zdobędę! Gwałtu-rety!

Słowem: klawo, klawo, klawo! Zawsze mam u boku najdroższą i wspaniale wtórującą mi… moją cudowną Dziewczynę – dlaczego miałbym się czuć na weselu źle!? Jak jest pora na zabawę – to się bawić! A nie stroić nadąsane miny!




Temat: Ubiór

Ja tam lubię wesela i jak ktoś mnie otwarcie zaprasza – to idę i już! To przecież ludyczne dopełnienie zapotrzebowania człowieka na swojskość, bliskość i optymizm… Nie przychodzi mi nawet na myśl, bym tym miał pogardzić! Cieszę się, że w Polsce wciąż żyje tradycja wypasionych wesel! Te cudowne śluby przed ołtarzem z Ave Maryja i marszem Mendelhsonna, a potem korowód aut ku weselisku. Wow! Cudo!

Jak na co dzień prawie nie piję alkoholu – zbyt często siedzę za kółkiem – tak na weselu nie stronię od gorzały, tysięcznych straszszsznie tłustych, kalorycznych potraw, hehe, na suto zastawionych długich stołach, od rozmów głośnych, wręcz wykrzykliwych, wesołych i, co tu dużo gadać, okropnie głupawych – bezsensownych, lecz i zarazem wielce filozoficznych, np. tuż nad ranem… I to z facetami i z babkami! Zastanawiające!

Chętnie biorę w obroty Pannę Młodą mrugając pojednawczo do Młodego sponad ramienia i gdy już ją ukradłszy wyobracam do utraty tchu w klasycznym stroju powiewnej białej sukni, jakoby zaklęcie poranka - oddaję ją mu, zdębiałemu, ale uszczęśliwionemu… Niemal czuję, że odetchnął… że znów ją ma… całą, choć totalnie zdyszaną… zdrową, własną kobietę na noc poślubną, hehehe… No i po ten wdzięczny bucik też chętnie wyskakuję jak na razie w gonitwę, a jeśli go zdobędę, to oczywiście odgrywam te głupie teatralności: komedie-ceregiele! przed rozszalałym forum, aż coś fajnego zań zdobędę! Gwałtu-rety!

Słowem: klawo, klawo, klawo! Zawsze mam u boku najdroższą i wspaniale wtórującą mi… moją cudowną Dziewczynę – dlaczego miałbym się czuć na weselu źle!? Jak jest pora na zabawę – to się bawić! A nie stroić nadąsane miny!


o ja pierd*ole...



Temat: Panny Młode 2009 część VIII
Alainn, a w którą część Śląska jedziesz? Bo Śląsk to dosyć szerokie pojecie

Właśnie odstawiłam Mojego na wesele. Poszedł z kolegą jako delegacja. Zostałam w kościele by zobaczyć ceremonię i wychwycić "błędy" I tak np:

- Panna M miała sukienke do samej ziemi i zamiatała kościół (mnie to przeszkadza osobiście)
- Pan M. miał za długie spodnie! Zamiast kończyć się na obcasie to kończyły mu się na ziemi! Wyglądało to okropnie.
- w kościele śpiewał chór (swoją drogą beznadziejnie) a ludzie siedzili lub stali milcząc, jak dla mnie wyglądało to jak na pogrzebie.
- Na wejście PM mieli grane Ave Maria - eee to nie to samo co Marsz Mendelsona, przy Marszu to są dreszcze a przy Ave, to jak to mój stwierdził: "od razu na początku nastrój grobowy robią młodym"
- zaraz po przysiędze i obrączkach, ksiądz odesłał PM na miejsce i nastąpiła dłuuuga cisza, chór nie śpiewał, a ksiądz szperał w księdze modlitw coś tam sobie.

Ogólnie w kościele nie podobało mi się bo: cisza jak w grobie, muzyka jak na pogrzebie, żadnej radości, paskudnie śpiewający chór i ksiądz który tak przeciągał kazanie i gadał trzy po trzy że z nudów zaczęłam oglądać sobie paznokcie i wymyślać jak je przypiłuję teraz

Eh marudna jestem, nie? Zastrzegam, że powyższe opinie są tylko i wyłącznie moje Wszelkie podobieństwo lub celowość obrażenia Was jest przypadkowa i ja nie mam z tym nic wspólnego

A ja dziś jako że pogoda jest całkiem fajna i blisko mam w góry, wybieram się z przyjaciółĸą na prawdopodobnie nasz ostatni wypad w moim życiu panieńskim i przed narodzinami Zosi (takie imię póki co zostaje, nawet Mój wczoraj mówiąc o Małej, mówił właśnie Zosia) - edit: miałyśmy jechać, właśnie zadzwoniła że nie jedziemy. Przykro mi, bo teraz już nie będzie kiedy jechać



Temat: WSZYSTKO o pierwszym tańcu - jaka piosenka? co radzicie? itp
Witam
Proponuję:

"weselne preludium" Krzysztof Krawczyk

Marsz weselny Mendelsona
Powróci echem nam
Kiedy podążymy szlakiem
Naszych wspólnych spraw.

Nasze drogi się spotkały
By stworzyć jeden trakt
Teraz wiedzie nas w nieznany
Jeszcze dotąd świat.

Gdy dzień zbudzi noc
Gdy codzienność zajrzy nam za próg
Do tych chwil nieraz powrócimy
Jak do pięknych snów.

Czy szczęśliwym jest finałem
Że razem Ty i ja
To zaledwie jest preludium
Do długiego dnia

Blask obrączek jak Twe oczy
Jak słońce skoro świt
Jak pochodnia pośród nocy
Okruch szczęścia , pył.

Gdy dzień zbudzi noc
Gdy codzienność zajrzy nam za próg
Do tych chwil nieraz powrócimy
Jak do pięknych snów.

Marsz weselny Mendelsona
Przypomni wtedy, że
Gdzieś za nami kawał drogi...

A dla osób, które potrafią zatańczyć pięknie walca najlepszym będzie - wodeckiego "oczarowanie"
Polecam pięknie to wygląda

*****

Polecam utwory do Walca angielskiego:
"I Wonder Why" - Curtis Swingers
"Speak Softly Love" - Andy Williams
"You Light Up My Life" - Whitney Huston

****
Mam też taki pomysł:

Po obiedzie wychodzicie z sali gdzieś na bok tak aby nie widzieli was goście. Zespól musi byc poinformowany razem z „całą załogą”.
Swiatła gasną , lekki półcień, świeczki pala sie na stołach ,puszczony lekki dymek.
Muzyka zaczyna grać, ale narazie tylko instrumentalnie.
Podchodzicie na środek sali dotykacie sie rękoma i zaczynacie tańczyc.
Utwór dumka na dwa serca na przykład.
Pozdrawiam



Temat: teledyski z wesel
Czytajac Panowie Wasze posty, doszedlem do wniosku, ze sa tu sami fachowcy i kazdy probuje przeforsowac sowje. Troszke pokory. W mysl zasady, ze kazda potwora znajdzie swego amatora, kazdy z nas ma na swoje lepsze czy gorsze uslugi klienta. Chyba o to chodzi, bo co by sie dzialo, gdyby nagle wszystkie pary przyszly do mnie.... Musialbym zatrudnic tych wlasnie przecietnych:-) Moi klinci, to tzw. nie dzialkowi. To znaczy, Tacy, ktorzy robia wesela niskim kosztem, to do mnie nie przychodza, bo jest za drogo. Ale tacy tez chca miec pamiatke, wiec pukaja do tych przecietnych;-)
Nie bede krytykowal Waszych prac, bo sam nie lubie krytyki, ale powiem ogolnie, ze kazda ma jakis feler. Najbardziej drazni mnie dobor muzyki. Jakies tandetne utwory pojawiaja sie w Waszch produkcjach. To oczywiscie kwestia gustu, ale mnie to przeszkadza. Ogolnie kwestia ujec, to indywidualny problem. Sluby i wesela, to jedne z trudniejszych prac. Robimy je z marszu i nie ma tu czasu na planowanie ujec. Robimy wiekszosc z lapy. Stad poruszenia, krzywe kadry. Trzeba sie z tym pogodzic i przyjac to za norme. Obserwujac rynek, przynajmniej polowa nie powinna robic w tej branzy( no i jeszcze ludzie im placą) a robi.
Proponuje zapoznac sie z tym, co robie dla moich klientow. Jest to duuzy plik, 106 Mb Reportaz 30 minut. Jezeli starczy Wam cierpliwosci w sciagniu, to zapraszam. Jest tam sporo niedociagniec. Wybralbym teraz inne ujecia. Ale coz, juz sie nie da.
Kwetia montazu. Wiekszosc z kolegow, nie zna podstaw i trudno oceniac. Najlepszymi recenzentami sa klienci i tego sie trzymac. Faktycznie, jest duzo racji w tym, zeby obserwowac otoczenie i to co robia inni;-) to duzo daje.
http://www.gagastudio.pl/pliki/reportaz_torun.wmv
wkrotce umieszcze swoje plenery.
Pozdrawiam



Temat: Komentarze do dzienników odchudzania.
Amer--krokomierz to super pomysł. Czasem wydaje nam się,że jesteśmy taaakie zabiegane...A to urządzenie sprowadza nas na ziemię Z mącznymi produktami masz rację-lepiej ich unikać. Ja z zasady jestem przeciw "złym" węglowodanom. Pozdrawiam!
keana77--dobre wiadomości są po to,żeby się nimi dzielić! Cieszę się razem z Tobą
saba74--mąż super! Dobrze mieć kogoś dopalającego-byle nie do leniuchowania A liczenie "na oko" bywa zastraszające w skutkach. Lepiej liczyć rzetelnie.
Noemi--zdrówka życzę! Kaszel precz!
meg--obyś znalazła pracę na jaką liczysz. Powodzenia!
misionetka--wesele w pażdzierniku,to super wiadomość. Do tego czasu napewno schudniesz i to łatwiej i więcej niż do 20 lipca!
myszka07--oczywiście,że dasz radę!
paulunia--spokój jest teraz najważniejszy. Nie zamartwiaj się na zapas. Często czas pokazuje nam drogę. Pozdrawiam cieplutko!
Karolina22--wiem jak to jest.Kiedy odchudzasz się dla siebie-jest przyjemniej i...łatwiej. żadna presja nie jest wskazana. Mój "Franek" powiedział mi kiedyś ,że jestem jego ideałem kobiety, bo jestem taka "fajnie duża" Doprowadziło to do tego,że nawet kiedy ważyłam mało-jak na siebie- nadal czułam się jak wieloryb. Ech te chłopy...
Kasiek--życzę powodzenia! Napewno Ci się uda! A na cellulit znam tylko jedną wypróbowaną metodę: ruch,ruch, ruch+ kremy. A najlepsze efekty daje rower lub marsz.
żyrafka--ten jogurt...Mogę go jeść tonami!!!
jednooczka1--kochana! Ale przeżycie! Może tak miało być-pewnie wszyscy teraz przewartościujecie swoje poglądy na życie. Pozdrawiam! A mężusiowi życzę zdrówka.
ciuwar--znikniesz niedługo przy takim menu!
Sylvia-- ja też chcę rzucić te wstrętne fajury, ale jak narazie tylko się ograniczam...Może Tobie się uda.
misia--ja znam jeden sposób-pierwsze zrzucone kila przypomną Ci jaki świat jest piękny!



Temat: Pałac Iwno - prosze o zdanie o Wasze zdanie
ok, postaram się chronologicznie na wszystkie pytania odpowiedzieć..
ślub był udany chociaż ksiądz w podeszłym wieku dwa razy lekko się zaciął i raz pomylił, ale generalnie bardzo nas urzekła kameralna atmosfera tego uroczego małego kościółka i goscie również byli pod wrażeniem.
Kościół dekorowały nam te same panie, któe dekorują Iwno. Były to małe dekoracje przy ławkach, duża kompozycja pod otłarzem, dwie kompozycje koło tabernakulum, mała dekoracja na ambonie. Całość wyglądała elegancko i dość bogato- również dlatego że kościół jest mały i nie tzreba go zbytnio "ubierać".
Kościół wystawił nam tylko ładne czerwone krzesła i klęczniki, nie były one specjalnie dekorowane, ale wyglądały prosto i elegancko. Organista jest w porządku, co prawda u nas grał bardzo niewiele, bo tylko odpowiedzi na wezwania księdza, resztę grał zespół łącznie ze stałymi elementami jak psalm, baranku boży itp. Organista zagrał marsz na koniec i było ok
na weselu było łącznie 80 osób i mieliśmy 8kg szynki, która była wyśmienita- rozpływała się w ustach, ludzie mówili że rewelacja. podana była z sosem czosnkowym i ziemniaczkami pieczonymi. Mniam. Sporo jej nam zostało (gdzieś może 1/3)
co do jedzenia już je wcześniej wypróbowaliśmy w ich restauracji, więc wiedzieliśmy czego się spodziewać. Smakowało mi wszystko. To co wybraliśmy to: przystawka karkówka w sosie tatarskim (pycha) zupa rosół (podobno inne nie są popularne więc nie kombinowaliśmy, ale był bardzo smaczny i gorący) Dania główne które wybraliśmy to polędwica wieprzowa w sosie grzybowym, koperta ze schabu w migdałach, sakiewki z kurczaka z kurkami i szpinakiem, bitki wieprzowe w warzywach, de volaille. do tego warzywa i surówki, ziemniaki i inne dodatki. Wszystko było smaczne ale mój faworyt to bitki wieprzowe w warzywach (był to coś a la sos do ryby po grecku).
Wszystko, co miało być podane gorące, było gorące!
Ciasta również były smaczne, na deser wybraliśmy szarlotkę.
Potem na salę wchodził barszcz, golonki, zimna kolacja i sałatki, a później żurek i beef stroganoff wszystko pyszne i ciepłe.
gdybym teraz miała jeszcze raz wybrać menu nie zmieniłabym absolutnie nic.
Nie domawialiśmy żadnego dodatkowego jedzenia (te trzy porcje na osobę to było aż nadto)
A śniadanie już na nas rano czekało, kawy i herbaty były na bieżąco parzone i odgrzewana zupa na życzenie.
jak macie jeszcze jakieś pytania, to piszcie chętnie pomogę bo wiem jak to jest jak się przed ślubem szuka takich informacji- ja nie miałam ich za wiele, ale za to mogę się podzielić swoimi wrażeniami. pozdrawiam



Temat: VI Festiwal SZtuki FORMA
Zapraszam wszystkich na
VI Festiwal Sztuki FORMA 2006
który odbędzie się w dniach 15-21 lipca w Rawiczu.

PROGRAM
VI FESTIWALU SZTUKI FORMA 2006
Dom Kultury w Rawiczu – Art Galeria Performance Cafe
15 – 22 lipca 2006 r.

SOBOTA 15 lipca

20.00 Spektakl uliczny TEATR PRAWDZIWY Z BIELAWY „Ostatni marsz
– rawicki rynek – przejście ulicami miasta do Domu Kultury
21.00 Wernisaż wystawy Festiwalu Sztuki FORMA 2006
21.30 Koncert zespołu MOSQITOO – park Domu Kultury

NIEDZIELA 16 lipca

15.00 -17.00 warsztaty twórcze dla dzieci – park Domu Kultury
18.00 przegląd dokonań filmowych Szkoły Mistrzostwa Filmowego Andrzeja Wajdy
21.00 KONCERT GWIAZDY – - park Domu Kultury NEGATYW

PONIEDZIAŁEK 17 lipca

11.00 – 15.00 pierwszy dzień warsztatów filmowych
15.00 rozpoczęcie pleneru malarskiego
20.00 wieczór tematyczny z MADONNĄ

WTOREK 18 lipca

11.00 – 15.00 drugi dzień warsztatów filmowych
11.00 – 15.00 Przegląd Teatrów DPS oraz spotkanie z Aktorem Wojciechem Majchrzakiem ("Na wspólnej")
18.00 Spektakl „Żyd z wesela” w wykonaniu Zbigniewa Walerysia
20.00 KONCERT – LILI MARLENE z Wrocławia
21.30 KONCERT – PORNOHAGEN z Łodzi

ŚRODA 19 lipca

11.00 - 13.00 Spotkanie Animatorów Kultury i pracowników Domów Kultury oraz przedstawicieli organizacji pozarządowych „Rozterki młodego animatora”
19.00 Prezentacje produkcji filmowych wykonanych podczas warsztatów filmowych. Podsumowanie działań
20.00 Akcja CHIPS OF PEACE w wykonaniu Grupy Happeningowej CENTRALA RYBNA
21.00 KONCERT – Zespół 19 WIOSEN oraz PROCESOR PLUS

CZWARTEK 20 lipca

11.00 – 15.00 pierwszy dzień warsztatów teatralnych – prowadzący : Zbigniew Waleryś
21.00 KONCERT zespołu ACOUSTIC TRAVEL
PIĄTEK 21 lipca

11.00 – 15.00 drugi dzień warsztatów teatralnych – prowadzący : Zbigniew Waleryś
21.00 Koncert Sound System oraz pokazy układów tanecznych z wykorzystaniem ognia i żywych bębnów w połączeniu z pokazem mody.

SOBOTA 22 lipca

18.00 prezentacja w parku Domu Kultury prac artystów biorących udział w plenerze malarskim, podsumowanie festiwalu

20.00 KONCERT GWIAZDY – KATARZYNA GRONIEC




Temat: Ślub cywilny - przebieg ceremonii
troche pozno dotarlam do tego tematu, widze, ze nie cieszy sie on zbytnim zainteresowaniem..

u nas, oczywiscie, zawarcie zwiazku nastapilo publicznie, w obecnosci Pani kierownik USC w Aleksandrowie Łódzkim, dwoch pelnoletnich swiadkow i wielu gosci..
kiedy oczekiwalismy na slub przed sala, poproszono nas i swiadkow o dowody osobiste.. pozniej osoba koordynujaca zaprosila do sali slubow osoby z aparatami fotograficznymi i kamerami i weszlismy my.. nastapilo przekazanie obraczek przez swiadka (wyjal je na tacke specjalnie przygotowana przez urzad).. w tym czasie my juz siedzielismy, a goscie nadal zapelniali sale..
Nastepnie Pani kierownik wyglosila krotka, ale bardzo sympatyczna i wzruszajaca mowe i zapytala nas, czy zamierzamy wstapic w zwiazek i uczynic wszystko, by nasze malzenstwo bylo szczesliwe i trwale.. potwierdzilismy, wiec Pani kierownik poprosila nas o powstanie, podanie sobie prawych dloni i zlozylismy sobie wzajemnie oswiadczenia:
"Ja [imiona i nazwisko] uroczyscie oswiadczam, ze wstepuje w zwiazek malzenski z [imiona i nazwisko partnera] i przyrzekam, że uczynię wszystko, aby nasze małżeństwo było zgodne, szczęśliwe i trwałe"..
po przysiedze Pani kierownik zaprosila nas i swiadkow do zlozenia podpisow w akcie malzenstwa (oryginale).. nastepnie sama podpisala akty (oryginal i odpisy)..
ponownie wstalismy i wymienilismy sie obraczkami jako symbolem milosci i wiernosci malzenskiej..
Pani kierownik zlozyla nam zyczenia i wreczyla odpisy aktu malzenstwa w estetycznej twardej okladce.. zlozylismy sobie zyczenia, pocalowalismy sie i wyszlismy z sali slubow przy dzwiekach marszu mendelsona do hallu..
tam nastapilo, oczywiscie, skladanie zyczen przez swiadkow, Rodzicow i gosci oraz wzniesienie toastu za nasze zdrowie, pozniej wyszlismy z USC, obsypano nas ryzem, wsiedlismy do samochodu i odjechalismy na wesele )



Temat: XV lat tańca irlandzkiego i szkockiego w Polsce
Wielki Koncert Jubileuszowy z okazji XV-lecia zespołu Comhlan,
XV-lecie tańca irlandzkiego i szkockiego w Polsce.
Nowohuckie Centrum Kultury, Al. Jana Pawła II 232, Kraków.
26 października 2008 r. godz. 19:00, wstęp wolny.

W tym roku mija już 15 lat istnienia tańca irlandzkiego i szkockiego w Polsce, a także i 15 lat istnienia krakowskiego zespołu Comhlan.

Comhlan to grupa przyjaciół, których łączy zamiłowanie do tańca irlandzkiego i szkockiego, to ludzie łączący w swych pokazach radość czerpaną z tańca z profesjonalnym wykonaniem. Podczas długoletniej działalności zespół wystąpił na wielu scenach w Polsce i za granicą, brał udział w wielu imprezach folkowych (min. Festiwal Muzyki Celtyckiej w Dowspudzie, Festyn Archeologiczny w Biskupinie, Festiwal Muzyki Celtyckiej "Zamek" w Będzinie, Highland Games w Sychrovie). Zespół nauczył także podstaw tańca irlandzkiego i szkockiego setki swoich kursantów.

Podczas jubileuszowego koncertu zespół zaprezentuje zarówno starsze, tradycyjne choreografie, jak i nowoczesne układy. Pokazane zostaną także archiwalne materiały przedstawiające działalność zespołu, a zarazem obrazujące rozwój tańca irlandzkiego i szkockiego w Polsce.

Gośćmi specjalnymi będą:
- Zespół muzyki celtyckiej Beltaine - jeden z najciekawszych zespołów polskiej sceny folkowej. Swoje niepowtarzalne brzmienie BELTAINE osiągnął dzięki szczególnej umiejętności łączenia tradycyjnej muzyki celtyckiej z muzyka współczesną. Ich twórczość wyróżnia niezwykła żywiołowość, pasja, rozmaitość brzmień oraz charakterystyczna już odwaga w aranżacjach;

- Częstochowa Pipes and Drums - jedyna orkiestra wykonująca tradycyjną szkocką muzykę w Polsce na Wielkich Dudach Szkockich. Zespół gra utwory tradycyjne szkockie, niektóre z nich mają nawet około 300 lat i są znane na całym świecie, jako hymny kościelne, pieśni pożegnalne, utwory weselne i taneczne. Ale przede wszystkim są to marsze wojskowe. Tradycje tego typu zespołów wywodzą się z armii brytyjskiej stąd umundurowanie i musztra wojskowa dopełniają i tak widowiskowy charakter zespołu.

Obydwa zespoły muzyczne zaprezentują solowe utwory muzyczne jak i melodie połączone z choreografiami zespołu Comhlan.
Koncertowi towarzyszyć będzie wystawa zdjęć wystawiona w holu Nowohuckiego Centrum Kultury.

Serdecznie zapraszamy!



Temat: Październik miesiącem pozytywnych teścików!!
Właśnie sobie wspominałam ślub....Oglądałam kasetę video z uroczystości, z wesela już mi się nie chciało....Miałyście jakieś wtopy? Bo my tak .Dla nas najważniejsze było, aby nie było potknięć na uroczystości w kościele, ale zdarzyły się....
2 tyg. przed naszym ślubem byliśmy na ślubie kolegi i ksiądz pomylił oba imiona nowożeńców!!!Miał złą karteczkę....Modliliśmy się, aby u nas tak się nie stało...A jednak- ksiądz pomylił imię Pawła na samym początku (Piotr...), ale ktoś go zakrzyczał i odrazu się poprawił, potem za każdym razem mocno akcentował imię PAWEŁ....Trochę wtopa, było mi przykro- ale ze względu na mężusia... (mój ex miał na imię Piotr)....No dobra, ale jeszcze na koniec. Kończyła ceremonia i mieliśmy iść do obrazu Matki Boskiej, ale w ostatniej chwili zmieniliśmy zdanie i nie poszliśmy, bo już byliśmy mocno zestresowani całą ceremonią i chcieliśmy wyjść z kościoła . Nikt nam nie powiedział, że mamy czekać do końca pieśni, ksiądz nam podpowiedział, żebyśmy odrazy wyszli i tak też zrobiliśmy, dlatego organistka marsz weselny zagrała w połowie naszej drogi....Ochrzan potem dostał od proboszcza ksiądz, który nas przygotowywał do ślubu....No ale to był drobiazg, bo nie wszyscy się zorientowali.

W trakcie ceremoni troszkę się zdenerwowałam, bo miały grać skrzypce i sądziłam, że zagrają wszystkie pieśni, ale chyba źle się dogadałam z tą panią. Zagrała tylko Ave maria, ale CUDOWNIE (razem z organami i bez śpiewu, bo takie było nasze życzenie, zresztą do skrzypiec śpiew raczej nie pasuje). Tak cudownie zagrała, że teraz też mi łezka poleciała...To było moje marzenie- aby Ave maria było grane na skrzypcach...

No dobra, w ogóle w Kościele oprocz tych wtop było bardzo uroczyście i ładnie, kościół był pięknie ozdobiony, organistka ślicznie śpiewała (ma mocny, piękny głos i śpiewa z uczuciem).
Ale przed ceremonią....Od fryzjerki i kosmetyczki miałam wyjść o 14 (msza była na 16), a wyszłam przed 15!!!!!! Byłam tak zdenerwowana, że szok!!!!To ta baba źle wszystko obliczyła. Pierw czesała siostrę Pawła i teściową, potem mnie i moją siorę. Wszystko się przeciągnęło w czasie. Ale miałam stresa okropnego i byłam na tę babę wściekła. Ja tu kurcze w panice, ślub za ponad godzinę, a ona mi jeszcze grzebie we włosach. Na szczęście wszystko się dobrze skończyło, tylko niepotrzebnie przez nią tak się zdenerwowałam. Potem wysiadamy z taksówki i leje grad!!! (potem była już ładna podgoda). Wujek wyszedł po nas z parasolem. Mój Paweł też miał problem z umyciem auta, bo się nie wyrabiał i spóźnił się do kwiaciarni, no ale też potem wszytsko dobrze się ułożyło. Auto trochę ucierpiało od gradu, a raczej ozodby na nim, największa kokarda z przodu odpadła....
Na weselu natromiast też było trochę niedociągnięć, ale to już nie miało dla mnie większego znaczenia, ważniejsze dla mnie było to, aby w kościele wszystko było jak trzeba. U fotografa też już traciłam cierpliowść, byłam zmęczona całym tym stresem i głodna, bo prawie cały dzień nic nie jadłam. Na weselu plecy mnie bolały (od stesu), bardzo dobrze się bawiłam, ale bardzo byłam wyczerpana, ledwo dotrwałam do końca. Paweł lepiej się trzymał, ale też był zmęczony. Naprawdę zasypiałam na stojąco na sam koniec. Stres zabrał mi tyle sił, że szok. Koleżanki opowidały jak to one skakały na swoich weselach itp, ja też skakałam, ale generalnie ślub i wesele wyczerpały mnie jak nic nigdy dotąd. Po ślubie potem też nie było odpoczynku- trzeba było jeżdzić po kwiaty, po prezenty, pozawozić różne rzeczy. Potem załatwialiśmy wycieczke i przygotowywaliśmy się do niej. Potem kolejny stres- mój pierwszy przelot samolotem, no i odpoczynek- na Krecie

Sorki za ten przydługi list...



Temat: 1 maja 2008r. - toffi wyszła z suwaczka ;-)
To było tak...
Dwie noce przed ślubem spaliśmy już w naszym mieszkanku. Wyszło to z tego, że dużo robiliśmy w 1 noc - trzeba było ogarnąć to wszystko a przyszły akurat sofy to było już na czym spać
A noc przed ślubem spędziliśmy też razem, bo u mnie w domu rodzice do późna by się krzątali a u Arka byli już goście, więc i tak by spał u nas - a jak to tak sam w takiej ładnej pościeli?? ;]
Obudziliśmy się koło 5 i dalej się położyliśmy. Później wstaliśmy już przed 8 Ja przygotowałam co trzeba i pojechałam do rodziców. Wykąpałam się i pojechałam do fryzjera na 10. No to wałki na głowę i pod suszarę W tym czasie przyszła czesać się moja koleżanka i przyszedł fotograf. Myślałam, że będę się tam trzęsła, ale było strasznie wesoło Olimpia robiła mi włosy i w sumie nie wiedziałam czego się spodziewać Później Gosia zaczeła mnie malować. Trochę się wkurzała, bo ciągle chciałam, otwierać oczy ;p Ogólnie znają się z fotografem, więc było fajnie
Pojechałam do domu i było już po 13-tej. Zastanawiałam się co tu robić
Godzinę później zjawiła się moja rodzinka z Warszawy Po 15 przyszła świadkowa i poszłyśmy ubierać się do mojej sąsiadki, bo u mnie było za tłoczno Przyszedł też fotograf. Doszyłam sobie kwiatuszka no i się ubrałam Trochę czekaliśmy w domu sąsiadki, chociaż widziałam, że młody z rodzicami już przyszedł. Wchodzę do domu pełnego ludzi i po
chwili wychodzi z pokoju Arek Myślałam, że niezbyt go ruszy mój wygląd, ale zaniemówił <yes>. Widziałam u niego zaczątki stresicy, więc póki miałam luz to starałam się to szybko zlikwidować Udało mi się! Na błogosławieństwie uśmiechy i wogóle Już po przypomniało nam się, że orkiestra miała grać do błogosławieństwa a my się pospieszyliśmy hehe. Aha... kwiatki... przepraszam za słowo, ale ja pierdolę jakie one były cudowne!!!!!!!!!!!! Zamówiłam u siebie w klatce i nie spodziewałam się szału a tu mi gały wyszły i cały czas o nich mowiłam Na drugi dzień dziękowałam kwiaciarce i się poryczałyśmy Za kwiatki na klamki auta, mój bukiet, 5 róż dla druhen i 4 butonierki chciała 170zł! Arek zostawił jej 300 A były to też jej urodziny ;p
No ok, przyszła orkiestra i grają na klatce Wychodzimy Ale śmiesznie i fajnie Wszyscy w oknach i wogóle. Limuzyna stała już ubrana Zapakowaliśmy się ze świadkami i z rodzicami i pojechaliśmy jeszcze na rundkę po mieście. Limuzyna była super pomysłem! Wszyscy
w środku się chichraliśmy Podjechaliśmy pod kościół... Cudowny widok ludzi, których się nawet nie spodziewałam A w kościele przy wejściu moje druhny. Nawet się ze mną nie przywitały, bo jak mnie zobaczyły to w ryk!
Poszliśmy podpisać dokumenty, żeby nie robić tego później no i zaczeliśmy się ustawiać. Zaczyna się. Wchodzą druhny... - 2 a za nimi 3, później Arek ze świadkami, później moja chrześnica z Arka chrześnicą za rączkę z obrączkami - jak to zobaczyłam to mi się miękko zrobiło, ale szybko się otrząsnełam No i idę ja... z tatusiem Msza - boska!!!!!!
Wszystko pamiętam! Kupa śmiechu, ksiądz spisał się rewelacyjnie [miał wyluzować atmosferę], były brawa, było buzi, była przysięga z uśmiechem (o co chodzi miałam się trząść i płakać??? chyba, że to valerin mite ) był chórek, list św. Pawła czytała świadkowa, "Ciebie prosimy" czytał świadek. Ciągle też mi się chciało śmiać z tych wszystkich co z aparatami się przy nas kręcili i czasem też robili dziwne minki Ksiądz ogólnie też rozśmieszył cały kościół - ja już nie mogłam ze śmiechu! No i koniec... piosenka zaśpiewana przez chórek, my stajemy no i marsz!! Już mogłam patrzeć na gości Poszliśmy na chwilkę do małego ołtarzyka złożyć kwiatki, które trzymały druhny. Po wyjściu płatki róż, ryż i pieniążki, wszystko w dobrych proporcjach No i życzenia... i wio na salę
Nie będę się już tak rozpisywać Wesele cudowne, mimo że nienawidzimy wesel. Znajomi, przyjaciele i rodzina spisali się na medal!!! No byli niesamowici!!!
Ja zawsze chciałam tylko druhny, moją Klaudusię z obrączkami i chciałam iść do ołtarza z tatą - miałam to. Cała reszta była tak cudna, że nie mogłabym sobie wymarzyć nawet cząstki tego co miałam... Naprawdę brak mi słów

Aha... najlepsze... z wesela wróciliśmy naszym autem, gdzie ja w sukience za kierownicą

Teraz jadę sobie autostradą do Wrocławia z MĘŻEM!!! hehe

Zdjęcia za jaki tydzień - musicie mi wybaczyć. Ale byłam piękna




Strona 1 z 2 • Zostało znalezionych 90 rezultatów • 1, 2

Design by flankerds.com