Menu
menu      Strona Główna
menu      Mario Lubiatowo
menu      Marynowane grzybki
menu      marża zysku
menu      marża handlowa detaliczna hurtowa
menu      Marion kwiaty na telefon
menu      Marta Sadowski
menu      markowe zeczy dla psuw
menu      Marta Pawłowska
menu      Marsz w Krakowie
menu      Marta Bogdanowicz

Wyświetlono wypowiedzi znalezione dla zapytania: Marskość wątroby oraz leczenie





Temat: Wizyta w poradni
Pięknie naprawdę wszyscy odpisali już i pomogli - DZIĘKI ZA WSPARCIE na tym
Forum. ;-)

Dodam może jeszcze trochę od siebie...

Leczy się , czyli kwalifikuje do leczenia stan aktywny zapalenia watroby typu
c, którego aktywność i postęp włóknienia wskazują badania biopsji wątroby.
Krótko pisząc nie zakwalifikuje się do leczenia osba z brakiem zmnian w
bioptacie albo ze zmianami minimalnymi, a szczególnie w sytuacji jak opisałem
powyżej plus z unormowanymi transaminazami (AlAT/AspAT). Poznań nie leczy tak
zwanych "jedynek", czyli osób z punktacją w wyniku biopsji G1,S1 (hepatitis
minimalis), u których AlAT jest "uporczywie w normie".

Natomiast bezwględnych przeciwskazań do leczenia robi się tak naprawdę z
biegiem lat coraz mniej - czesto decydujący głos ma lekarz innej profesji,
której dotyczy problem towarzyszący hepatitis (np. psychiatra przy depresji,
kardiolog przy schorzeniach serca, nefrolog przy nerkach itd.)

Kiedyś nie leczono osób z HCV/HIV, przy cukrzycy insulinozależnej,
hemodializowanych (szczególnie leczenie z rybawiryną było przeciwskazane), a
teraz to wszystko to już historia... Jak się naprawdę chce, to można chyba
leczyć każdego - codziennie znajduję potwierdzenia swojej teorii - więc
przeszkodami bym się już tak nie martwił... jak ową potrzebą (wskazaniem do)
leczenia. Samego zakażenia HCV jako takiego się nie leczy i to nie tylko w
Polsce - z wiadomych powodów: ekonomicznych.

Leczy się tych, którzy wykazują "marsz w kierunku marskości, czy raka wątroby".






Temat: watroba i jej stan
Często mówi się o tym, że dobra kondycja zdrowotna i brak objawów gastrycznych
(czy dyspeptycznych) świadczą, ze nie jest aż tak źle. Prawda, tylko, ze znamy
przypadki wykrycia HCV u osób z marskością, które wcześniej nie podejrzewały u
siebie żadnej choroby wątroby. Takie wyjątki powinny być przestrogą wobec tych,
którzy chcą bagatelizować zapalenie watroby typu C - bo nic się u nich nie
dzieje, dobrze się czują i nie mają objawów. Podsumowując - gdy sa już objawy
(gastryczne/dyspeptyczne) to przeważnie wątroba jest już poważnie uszkodzona,
czasem uniemożliwia taki stan podjęcie właściwego leczenia przeciwwirusowego na
które jest już za późno, a pozostaje leczenie objawowe marskości, albo
przeszczep wątroby...






Temat: Ma ktoś z Was marskość???
Mogę Ci odpowiedzieć ze szczegółami, bo ja właśnie mam marskość.Po
biopsji stwierdzona marskość, włóknienie 4 stopień.Skrócono mi czas
oczekiwania na leczenie przeciwwirusowe z roku na 8 mies.Po 4 mies
leczenia wyłączona z terapii ze względu na brak reakcji
organizmu(wiremia nie spadała, zaczynałam od 2,5 mln.)Przed leczeniem
AST 130,ALT 126, bil 3,5, GGTP 450, po leczeniu AST 56, ALT 50, GGTP
89.Jestem już 1,5 roku po przerwaniu leczenia wyniki (robione co 2
mies )utrzymują się w granicach AST 75, ALT 80, GGTP 160.W przyszłym
roku obiecano mi drugą terapię, ale czarno to widzę, jest dużo
młodszych i krócej chorują-mają większe szanse na pozbycie się
wirusa.Do tej pory nie wiedziałabym, że mam wątrobę w proszku, nic
mnie nie boli, nie mam żadnych objawów, jestem tylko ciągle senna i
jakby zmęczona i czasami bardzo bolą mnie stawy.



Temat: WZW - C a możliwy nowotwór
Lekarze, którzy kwalifikują chorego z przewlekłym zapaleniu wątroby typu C do
ewentualnego leczenia podejmują decyzję o zasadności (kwalifikacja) oraz
możliwości (brak przeciwskazań) takiego leczenia. Niestety, jeżeli marskość
jest zdekompensowana to na leczenie interferonem i rybawiryną jest już za
późno. Wykryty nowotwór jest zapewne także przeciwskazaniem do leczenia.

Przykro mi.

Jedyne co mogę jeszcze doradzić, to konsultacja przypadku Pani Cioci w ośrodku
referencyjnym - np. Klinika Chorób Zakaźnych lub prywatna konsultacja z którymś
z Profesorów Chorób Zakaźnych.

W sprawie leczenia nowotworów - nie wypowiadam się. Proszę sie zgłosić do
odpowiednich specjalistów - w tym przypadku do onkologów.



Temat: HCV
Marguyu, wszystko można leczyć, z lepszym lub gorszym skutkiem.
Tu była mowa o szczepieniach, zatem o prewencji pierwotnej.
Skuteczność leczenia w bardzo dużym stopniu zależy od momentu zdiagnozowania
zakażania(czas ekspozycji)- obecnie dochodzi do ok 70%. Nie da się nagle zbadać
całej ludzkości, żeby wykryć wszystkich nosicieli, a z badań wiemy że 80%
zakażeń przebiega bezobjawowo. Zakażenie HCV najczęściej jest wykrywane
„przypadkowo”, przy diagnostyce schorzeń wątroby, późnych następstw zakażenia
(marskość, pierwotny rak wątroby).
Problem jest poważny, liczba chorych na marskość rośnie (odpowiedni okres
ekspozycji).




Temat: złe wyniki - proszę o interpretację!!!
witaj ponownie, właśnie też zaglądnęłam na forum....
tato 9 miesięcy temu nie miał marskości ani tych zmian ogniskowych,wygląda na
to, że wszystko to porobiło się w czasie leczenia ,zamiast leczyć lub zahamować
chorobę to jemu się pogorszyło, i co o tym myśleć???? tato już drugi raz
przechodzi kurację, tamta też nie pomogła, żałuję, że zgodził się na tą... nie
wszystkim pomaga ten interferon, on bardzo źle znosił kurację...

acóż można zapobiec???
na przeszczep wątroby bardzo długo trzeba czekać, a i tak nie wiem, czy w jego
przypadku jest to w ogóle możliwe, też o tym już myślałam i chętnie oddam moją
wątrobę jeśli tylko by się zgadzała tkankowo

pozdrawiam i życzę ci aby tobie ta kuracja pomogła
jeśli możesz to napisz, jak tam gdzie mieszkasz wygląda ta kuracja i jak się
leczy tego wirusa



Temat: WZW - C a możliwy nowotwór
WZW - C a możliwy nowotwór
Moja ciocia od lat choruje na wzw-c, z okresami zaostrzeń, z rzutami
transaminaz do 200, wątroba w biopsji ma marska przebudowę. W chwili
rozpoznania została zdyskwalifikowana od leczenia interferonem i rybawiryną,
nie wiem dlaczego, chyba ze względu na ta marskość...Ma tez powiekszona
sledzionę, anemię i niskie płytki, ok. 40-50.000
Ostatnio wykryto u niej zmiany w płucach, we wnekach, lekarz sugeruje że może
to byc nowotwór.
Czy ciocia ma szanse na jakąś diagnostykę i ewentualne leczenie ze swoja
choroba wątroby? Czy może lepiej dac jej spokój - czy moznaby podjąć jakies
leczenie, jesli okazałoby sie ze to nowotwor?



Temat: Normalne życie z HCV??
Witam!

Jak domyślam się jesteś nadal zarejestrowany w przychodni dziecięcej niestety
dzieci w Polsce się nie leczy standardową terapią pegInf + rib tylko samym
interferonem. Argumenty twojego lekarza są też standardowe jakie otrzymują
wszyscy pacjenci gdzie na leczenie trzeba czekać albo sa długie kolejki czyli
nie jest dostepne. Jaki pozostaje Ci wybór to poczekać do pełnoletności i
skorygować opinie z innymi lekarzami i czego Ci życzę zacząć się leczyć. Szanse
są duże alergia, astma wada serca wcale nie muszą być przeciwskazaniem do
leczenia. HCV żadko kiedy jest nieaktywne jeżeli się wirus replikuje to
normalnie jest aktywne, terminy uśpiony to niestety bujda chodzi tu o postęp i
rozwój choroby czasami jest tak wolny że nie zagraża twojemu zdrowiu rozwój
marskosci może trwać 30 lat jak również i w zadkich przypadkach 2 lata.
Transaminazy w normie to nieświadczą o stanie twojej wątroby a jedynie o stanie
zapalnym np prawie zawsze miałem transy w normie a zwłóknienie mam juz 2.
Oczywiście na temat HCV można pisać dużo ale poproś o pełną diagnostykę biopsja
fibroscan albo fibrotest swojego lekarza najlepiej hepatologa i poczekaj do
pełnoletnosci i niewierz w bajki

pozdrowienia

Michał



Temat: Pytanie do Pana Prezesa
Jestem w identycznej sytuacji jak Ty. HBV DNA +, HBe - ,{podobno świadczy to o
b. niskim poziomie wiremii -badania ilościowego też mi nie robiono) Lekarz w
poradni hepatologicznej stwierdził, ze nie leczy się samego wirusa, jeżeli nie
ma objawów choroby (nie leczy się w Polsce - pewnie powinien dodać)...(Aspat,
Alat w normie). Podobno jeszcze kilkanaście lat temu byłabym uznana za
wyleczoną, bo kiedyś testy były mniej czułe i nie wykryłyby niskich wartości HBV
DNA. Ale mi życie zatruwa sama świadomość wirusa w organiźmie - nie potrafię
myśleć o sobie jako o osobie zdrowej i w gorsze dni czasami nachodza mnie myśli
o marskości i nowotworze wątroby :( Doskanale Cię rozumiem. Pozostaje nam mieć
nadzieję że zmienią się standardy leczenia i dotrwamy do tej chwili w dobrej
formie... A przy najbliższej wizycie (w marcu) zapytam lekarza o leczenie
prywatne - jestem ciekawa czy wówczas też stwierdzi, że w moim przypadku nie ma
sensu.
Pozdrawiam



Temat: bezczelność
juz mnie cholera minela

Trafilam na idiote, to fakt. Poziom wirusa, wydaje mi sie, przed
leczeniem MA ZNACZENIE poniewaz w zaleznosci od ilosci wira, wzmaga
sie zapalenie watroby. Jesli sie myle to mnie poprawcie.

Janie, ja jeszcze chyba nie mam marskosci, to az trojka ale nie
czworka. Zreszta dopiero w Poznaniu powiedzial mi lekarz, co oznacza
ten termin. pewnie wiecie. Watroba jest w takiej "torebce", kiedy
jest jej "mniej" ze wzgledu na zwloknienia, torebka sie "marszczy".
U mnie na ekranie jest napieta jak strzala, ale w tej watrobie
niebiesko (zle) i czarno (bardzo zle). Zerkajac na ekran spytalam
ktory kolor jrst "zly". TVN po prostu u mnie w watrobie. Milionerzy.
Malo mam dobrego koloru czyli czerwonego i zoltego. No trojka, co ja
bede sie rozpisywac.
Watrobe trza leczyc, bo brzuch powiekszyl sie - czy to moze byc
wodobrzusze??? no i nie wszystko juz moge jesc bo brzuch rosnie. nie
bede Was nudzila tym, o czym sami wiecie.

ALE mam pytanie. czy ktos z Was nie leczy sie w miejscu
zamieszkania? Bo moze ja, ze wzglkedu na zapuzialosc dokrotow,
probowalabym w tym Poznaniu? W sumie moge, no nie? Z pktu widzenia
NFOZu. Tylkko z pktu widzenia wygody to :((( Bo ja z roboty nie bede
mogla zrezygnowac do grudnia. niestety. Nie bede jej raczej mogla
przerwac. No i co tu zrobic?



Temat: diagnoza: WZW typu C - co dalej??
Foxy dzięki za odzew. Nad szpitalem jeszcze pomyślę, przed lutym
(wtedy mam następną wizytę) i tak się tam jeszcze nie wybieram. Co
do pełnowartościowej mamy - racja, ale babka mówiła o tym tak, jakby
mnie chciała przekonać, że nie ma po co się męczyć i leczyć, tak to
odebrałam. Z dr Sikorą też gadałam na ten temat w Janie Pawle, ale
tam było bardziej rzeczowo, o tym,że muszę mieć pomoc i wsparcie
przy leczeniu i opiece nad małym dzieckiem.
Generalnie najbardziej boję się depresji jako skutka ubocznego, a
jest on chyba najczęsciej występującym. Leczyłam nerwicę lękową o
podłożu depresyjnym przez rok lekiem Effectin i zwalczenie jej
uważam za swój dotychczasowy największy sukces (medyczny), a samą
depresję za zdecydowanie najgorsze schorzenie z tych posiadanych
przeze mnie. Dlatego wizja powrotu do tego stanu i leczenia... jakoś
mi się nie uśmiecha... Co do "umierania" - to był raczej żart.
Chociaż na marskość i raka watroby ludzie umierają. Jednak chyba
mężczyźni generalnie odczuwają mniej skutków ubocznych leczenia niż
kobitki, tak?
pozdrawiam i zyczę Ci nadal tyle wytrwałości oraz zarażania nią
innych:)




Temat: skuteczne leczenie?
Niestety tak już jest, że niektórzy odpowiadają na leczenie, a nie którzy nie.
Obecnie stosowane standardy leczenia (pegylowany interferon alfa oraz
rybawiryna) pozwalają uzyskać stałą odpowiedź wirusologiczną u ok. 50 - 80%
zakażonych HCV. Reterapia po nieudanej pod względem eradykacji wirusa terapi
interferonem klasycznym może odnieść skutek, ale szanse są w takim przypadku
dużo mniejsze (być może 20-30% max.). Nadal nie ma nowych rozwiązań lekowych
skierowanych w kierunku hepatitis C. Niestety, pomimo trwających około 30
wysoco zaawansowanych badań klinicznych nad różnymi rodzajami nowych leków,
nadal przyjdzie nam poczekać na ich wdrożenie.

Jak to mawia jeden z wybitnych hepatologów/zakaźników : "kitwasimy się od lat w
ramach tych samych leków"...

Myślę, że nie należy się załamywać. Zapewne terapia pomoże pomimo braku
obniżenia terapii i trzeba w to wierzyć, ze jest to kolejna próba, która jeśli
nawet nie pomoże (czego nie można całkowicie wykluczyć i na tym etapie!), to na
pewno przedłuży życie o wiele lat chroniąc przed marskością i rakiem wątroby.

Zapewne doczekamy się nowych rozwiązań lekowych, czego Wam (i sobie też) życzę.

A jeżeli będzie szansa podjęcia kolejnej terapii w tym czasie oczekiwania na
coś skuteczniejszego - Pegintronem, po nieudanej terapii Pegasysem - to proszę
się zdecydować, bo chyba warto.



Temat: prawo do opieki zdrowotnej (strasznie dlugie)
Jedną sprawą jest bieda, drugą cwanictwo i beztroska. Miałem wielu pacjentów,
przyjężdzająch z innych krajów, gdzie muszą zapłacić za opiekę medyczną do
Polski, bo tu się leczy za darmo. W wielu przypadkach zarabiją pieniądze,
większe niż przeciętny Polak, niemniej w imię solidarności społecznej się ich
leczy.
Drugą rzeczą jest koniecznośc nowczesnego leczenia za darmo alkoholików, którzy
po raz kolejny się zapiją. Kiedy wyprowadzi się ich z ostrego zapalenia
trzustka, ostrej poalkoholowej niewydolności wątroby czy zdekompensowanej
marskości, wrócą za tydzięń z tymi samymi objawami.



Temat: Doki-WZWtyp-B,przyczyny i skutki?
> jak mozna sie zarazic

wzw typu B nalezy do chorob przenoszonych droga plciowa i tak tez najczesciej
sie przenosi. Inne drogi zakazenia to przez krew- przetoczenie skazonych wirusem
produktow krwiopochodnych (rzadkie obecnie, gdyz cala krew jest badana na
obecnosc wirusow) lub uzycie niejalowego sprzetu, np u chirurga, dentysty lub u
fryzjera.

> czy to mozna leczyc ,jest uleczalne?

Skutecznosc leczenia nie jest jeszcze zbyt wielka, choc zdarza sie wcale
nierzadko, ze udaje sie wyeliminowac wirusa.

> jakie sa konsekwencje tego wirusa

Najgorsze to wzw o piorunujacym przebiegu, ktore w krotkim czasie prowadzi do
niewydolnosci i zgonu. Z faktu, ze pojawiles sie na forum mozna wywnioskowac, ze
Cie to nie dotyczy.
Dalej idzie przewlekle aktywne wzw, ktore stopniowo niszczy watrobe, prowadzac
do marskosci i czasem do raka. Leczenie jest nastawione na spowolnienie lub
zatrzymanie tego procesu.
W koncu wirus moze przejsc w stan uspienia. Osoba zakazona pozostaje nosicielem,
ale obserwuje sie tylko minimalne zmiany lub wcale ich nie obserwuje. Trudno
przewidziec kto jak zareaguje.

W Internecie jest pelno informacji o wzw typu B. Naprawde nie bedziesz miec
klopotow ze znalezieniem. A mozna o tym dluuuugo pisac...



Temat: rak jajnika
Wg mojej wiedzy nie ma nic wspólnego z rakiem jajnika, ale stłuszczenie wątroby
może prowadzić do marskości, a w konsekwencji do raka wewnątrzwątrobowego.

W większości publikacji podkreśla się predyspozycje do rozwoju stłuszczeniowego
zapalenia wątroby u kobiet z otyłością w średnim wieku oraz z obecnością
zaburzeń metabolicznych w postaci cukrzycy i(lub) hiperlipidemii.

Wśród pozostałych czynników predysponujących do rozwoju stłuszczenia wymienia
się:

leki i substancje chemiczne: wśród nich m.in. warfaryna, amiodaron, estrogeny,
metotreksat, glukokortykosteroidy, orotany, tetracyklina, L-asparaginaza;
antymon, sole baru, chromiany, dwusiarczek węgla, borany
zaburzenia metaboliczne wrodzone lub nabyte: glikogenozy, abetalipoproteinemia,
galaktozemia, tyrozynemia, choroba Wilsona, choroba Refsuma, cukrzyca,
nieswoiste zapalenie jelit, całkowite odżywianie pozajelitowe, głodzenie,
kacheksja i in.

Myślę, że w przypadku Gosi dotychczas przebyte leczenie w tym megachemioterapia
z przeszczepem komórek krwiotwórczych, gdzie władowano w nią masę antybiotyków
w związku z gorączką nieznanego pochodzenia, utrata masy ciała i problemy
jelitowe oraz leczenie chemią mogły w znaczny sposób przyczynić się do
pojawienia się stłuszczenia na wątrobie. Niestety niektórzy radiolodzy w
badaniach TK mając na względzie chorobe podstawową rak jajnika wskazywali, że
są to zmiany metastyczne.
pozdrawiam Robert



Temat: Ma ktoś z Was marskość???
Wiecie co ja właściwie o hcv dowiedziałam się przypadkiem, źle się czułam i dostałam skierowanie na szereg badań i podczas tomografii wyszło, że wątroba normalnych rozmiarów z szeregiem zmian ogniskowych, w parę dni trafiłam do kliniki i te niby przerzuty okazały się marskością. Lekarze powiedzieli, że mam szczęście. Jednak nie zgadzam się z tym kilkanaście lat temu miałam raka, po leczeniu wszystko wróciło do normy, co prawda zajęło mi to trzy lata i to w czasie kiedy chodziłam do szkoły jednak wróciłam do normalnego życia studia, praca itp. A teraz jakoś wydaje mi się, że może być tylko gorzej, że przy tej chorobie mimo wszystko brak jest jakichkolwiek perspektyw i na poprawę i na lepsze życie, dlatego tak trudno jest mi się z tym pogodzić :( A życie no cóż po przeszczepie nie jest wieczne ile daje 3-5 w najlepszym układzie 10 lat, chociaż akurat w tak długą perspektywę nie wierzę.
Niestety ja mam okresowe nie mocne krwawienia z przewodu pokarmowego, lekarze orzekli że jest to związane z tą chorobą.



Temat: WZW B vs Interferon - skutki uboczne
WZW B vs Interferon - skutki uboczne
Witam! Jak mialem 10 lub 11 lat wykryto u mnie WZW typu B. HBS + i HBE +. Rok
pozniej zaczeto mnie leczyc Interferonem - 60 zastrzykow. Nie pomoglo. Po
pieciu latach kolejna biopsja watroby - dokladnych wynikow nie znam, ale
marskosci nie bylo. Kolejna seria zastrzykow tylko ze mocniejszych i o 15
wiecej czyli dokladnie 75. Jakos to przezylem. I gdy wydawalo sie, ze i tym
razem bez powodzenia zdarzyl sie cud:) Po roku od leczenia zujemnialo mi HBE.
A ostatnie badania potwierdzily wynik. Dodatkowo zaczalem wytwarzac
przeciwciala i calkiem mozliwe ze jestem juz zdrowy. Ostatnie badania robilem
ze dwa lata temu i wkrotce pojde na kolejne. Wiem, powinienem to zrobic juz
wczesniej, ale jakos strach przed tym ze mogloby cos byc nie tak odstrasza
mnie na dobre. To krotki opis tego co przeszedlem przez te 10 lat. Dzis mam
21 lat i problem z włosami. Od kiedy zaczalem przyjmowac lek, moje włosy
wyraznie przerzednialy:( Mama nie tak dawno mi powiedziala, ze to przez ten
lek. Mial wiele skutkow ubocznych a jednym z nich jest utrata wlosow:( No i
nie wiem czy da sie to teraz jakos naprawic? Nie jest strasznie, ale mysle ze
jeszcze 10 lat i bedzie trza chodzic na łyso:) Patrze na zdjecia z okresu
kiedy konczylem LO i mialem jeszcze fajna grzywke itd. A teraz rzadziudkie,
krotkie wloski bo dlugie beznadziejnie wygladaja. Da sie to jeszcze naprawic?
Czy chemia zniszczyla mi włosy na zawsze? Smutne to troche bo młody jeszcze
jestem:( Pozdrawiam i z gory dziekuje za wszystkie komentarze.



Temat: b. duży wzrost wiremii - i co dalej?
b. duży wzrost wiremii - i co dalej?
w 2004 roku zdiagnozowano u mnie HCV, wiremia była na poziomie <300 000 IU/ml
obecnie wiremia wynosi ok. 5 500 000 IU/ml /21 700 000 kopii/ml/

od 2004 roku jestem prowadzona w poradni chorób zakaźnych, nie zakwalifikowano
mnie do leczenia, ponieważ wciąż mam wyniki w granicach normy - czasami ALAT
jest za wysoki

stwierdzono parę tygodni temu reaktywne zapalenie stawów w reakcji na
zakażenie HCV

genotyp 1b, z elektroforezy białek za niskie albuminy /43%/, podwyższone
globuliny alfa 1 /5%/ i globuliny gamma /24%/
nie mam jeszcze wyników autoprzeciwciał wątrobowych
po uzyskaniu wszystkich wyników będę kwalifikowana /lub nie/ do leczenia

biopsję miałam w 2004 roku, wówczas G1/2 i S1
teraz robiono jedynie USG, w którym wszystko jest prawidłowe

i tu moje podstawowe pytanie: co oznacza taki skok wiremii? czym on w praktyce
grozi? co wirus w takiej ilości może zrobić z moim organizmem?

czytam w sieci, że przy takiej wiremii jak mam obecnie szanse na wyleczenie są
znikome
to dlaczego nie leczyli mnie, kiedy było wirusa mało? ;(
pytanie retoryczne.. redukcja kosztów

mam obecnie prawie 28 lat, od 9 lat poruszam się na wózku na skutek
uszkodzenia rdzenia kręgowego
co mam robić, żeby pożyć jeszcze trochę? mam 9-letnie dziecko i jestem tzw.
samotną matką

czy ten wirus będzie się namnażał w nieskończoność? co tak wysoka wiremia może
namieszać w moim ciele? czy wysokość wiremii rzutuje na /wypluć, odpukać/
marskość? i na raka wątroby?

co ze mną będzie?
pozdrawiam



Temat: tak sobie mysle
a czy da się w jakiś sposób zbadać, czy dana osoba ma predyspozycje do poważnych
powikłań leczenia interferonem?
chodzi mi przede wszystkim o choroby autoimmunologiczne, bo chyba one są
najbardziej upierdliwe w leczeniu, prawda?

a czy rak wątroby rozwija się niepostrzeżenie? nie daje żadnych objawów?
nie można robić regularnie np. biopsji?
to nie jest tak, że najpierw marskość a potem nowotwór?

czy jeśli HCV przebiega u mnie bezobjawowo, mimo dużej wiremii - to nie znaczy
że układ odpornościowy daje radę opanować sytuację? i stała się dla organizmu
taką jakby patofizjologią?



Temat: Wzw B u małych dzieci
Wzw B u małych dzieci
Witam!
Mam pytanie o leczenie dzieci. Mój trzyletni synek i połtoraroczna
córka mają wirusa. Zaraziły się ode mnie najprawdopodobniej w czasie
porodu, bo szczepienia nie poskutkowały.
O ile córka ma na razie spokój to synek ma bardzo wysokie próby
(Aspaty 150-200, Alaty 200-300)i powiększoną wątrobę. W przychodni w
Poznaniu na razie tylko kontrolują, ale ja bardzo boję się żeby mały
nie dostał marskości przy takim stanie zapalnym wątroby. Czy ktoś
może poradzić mi gdzie w Poznaniu iść najlepiej po poradę do
eksperta??? Chciałabym żeby jak najszybciej zaczął terapię.
Trzyletnie dzieci mogą już dostać przecież interferon i nie wiem na
co czekamy.



Temat: Co jeszcze można zrobić??????????????
Moim zdaniem, w takim stanie (zniszczona wątroba, trzustka oraz
prawdopodobnie uszkodzone nerki - wskazują na to obrzęki) na poprawę
apetytu nie ma co liczyć. Zestaw leków, jaki podałaś wydaje się
sensowny, ale nie rozumiem dlaczego nie zrobiono kompletu badań krwi
i moczu (morfologia, enzymy, bilirubina itp., itd.) - bez ustalenia
dokładnej przyczyny nie może być mowy o skutecznym leczeniu.
Ciemny mocz nie musi świadczyć tylko o uszkodzonych nerkach, może to
być objaw wielu spraw, łącznie z uszkodzoną wątrobą (zatrucie?
Babeszjoza? Marskość?, Nowotwór?...)... Tak, czy inaczej, nadrzędna
zasada: znależć dobrego lekarza i trzymać się jego rad; nie
stosować żadnych leków "w ciemno" i nie słuchać rad
domorosłych "fachowców"
.




Temat: interpretacja biopsji
no tak, tyle ze w przypadku braku diagnozy i leczenia
farmakologicznego to hmmm ile takie cos moze trwac przy odpowiedniej
diecie? czy włóknienie da się cofnąć? czy to jest jak marskość -
nieodwracalne? mam nadzieję, ze którys kolejny mądry lekarz coś
zasugeruje bo juz trace wiare... a czy wiesz moze co oznacza
podwyższony poziom trójglicerydów, przy obnizonej insulinie? bo w
zasabie to poza probami wątrobowymi to tylko te czynniki odbiegaja
od normy... czy np. nieujawniona cukrzyca moze wywolywac włóknienie
wątroby czy to raczej chora wątroba wywołuje cukrzycę?



Temat: Prosze o przeczytanie...
Czlowieku jestes mlody i wiesz co ci dolega to juz jest dobrze.
zadajesz 100 pytan na minute jest strona prometeusze przeczytaj i
wszystkiego sie dowiesz. spokojnie jutro nie umrzesz ani tez za 10
lat:) fakt jest taki ze 20% tych z hcv po 15-20 latch moze rozwinac
marskosc a wraz z marskoscia hcc wiec jak przejdziesz terapie to
masz spokoj. wirusa calkowicie sie nie pozbedziesz ale jak to ci
ktos powiedzial mozesz uspic i sprawic by nie stanowil zagrozenia. u
ludzi ktorzy sie skutecznie wyleczyli poprawia sie wszystko od stanu
watroby po samopoczucie i sa juz przypadki ze 20 lat po terapii
nadal hcv nie ma czyli jest to trwala odpowiedz. i jak mowie
spokojnie musisz do tego przyzwyczaic bo ta choroba to nie grypa i
leczenia na nia w aptece nie kupisz tu najwazniejsza jest
cierpliwosc. masz dobre wyniki bedzie dobrze. nie stresuj sie bo
jeszcze bardziej zniszczysz organizm a on musi byc silny przed
terapia. ciiesz sie ze masz wsparcie ludzi bo to najwazniejsze,
czytaj to forum i bedzie git. aha mogles sie psychologa spytac czy
on ma swiadomosc tego ze moze umrzec kazdego dnia?



Temat: Pytanie do Pana Prezesa Prometeuszy
Materiał jest niereprezentatywny (za mały wycinek), powinno być
minimum 6 przestrzeni bramnych, a są 4.

Ale i z takiego wycinka zasugerowano z jakąś dokłądnością zapewne w
odniesieniu do realnego stanu wątroby zmiany... średnie. Choć zmiany
włóknieniowe ograniczone tylko do przestrzeni wrotnych powinny być
ocenione jako minimalne (1 pkt), to obecność zwyrodnienia i martwicy
pojedynczych hepatocytów pozwala na dodanie 1 pkt w ocenie ogólnej...

Minorus gradus - średniego stopnia. Skala ocen 2 i 2 gdzie 0 to zero
zmian, a 4 to zmiany maksymalne (marskość).

Stan powinien być zaliczony do wymagajacego leczenia
przeciwwirusowego, jeśli nie ma przeciwskazań.

Przepraszam za opóźnienie w odpowiedzi, pozdrawiam naszą Listowiczkę
z LD, jak się nie mylę...(?)




Temat: Proszę o interpretacje
Super odpisują inni na tym forum, co mnie cieszy niezmiernie ;-)

Dodam jedynie, ze u około 30% osób zakazonych HCV ze stale unormowanym poziomem
AlAT notuje się aktywne i postępujące włóknienie w wyniku biopsji wątroby.
Prawdopodobnie HCV powoduje przyśpieszoną apoptozę hepatocytów, a wtedy AlAT
nie wydostae się do krwioobiegu, co nie zmniejsza procesów włóknieniowych -
czyli postępu choroby w kierunku marskości. Przeważnie jednak niski, unormowany
AlAT jest dobrym prognostykiem świadczącym o tym, ze zmiany nie postępują.
Przeważnie osoby z unormowanym AlAT po potwierdzeniu zmian minimalnych (lub
nawet żadnych) nie wymagają leczenia przeciwwirusowego (wg standardów
medycznych i kryteriów naszego NFZ).




Temat: odebrałam wyniki
Hej wszystkim:)) Odebrałam dziś wyniki ze szpitala niestety nie ma jeszcze
wyników biopsji ale mam usg itp. Czy mogłby ktoś powiedzieć co sądzi ; Wątroba
niepowiekszona w linii środkowo-obojczykowej prawej128mm, o podwyzszonej
echogeniczności, grubozianista, z pozaciąganym zarysem - in cirrhosim. W
srodkowej cześci płata prawego słabo ograniczony obszar 28x20mm. o lekko
obnizonej echogenicznosci - sugeruje guzek regeneracyjny.[...]. W epikryzie mam
[...]w usg jamy brzusznej cechy marskości. Mam jeszcze AFP 12,0 norma <5.5. Mimo
że leczenie skonczyłam w sierpniu to mam jeszcze leukopenie <leukocytów 2,7,
wynik z początku grudnia>. Złe jest to usg bo nie zbyt się znam a wizyte u
kelarza bede miała jak przyjcie wynik biopsji czyli pewnie gdzies kolo 15
stycznia. :))Powodzenia




Temat: wynik biopsji!!??
wynik biopsji!!??
Odebrałem wynik biopsji, lecz nie widziałem się z lekarzem
prowadzącym. Wizyta dopiero w następnym tygodniu.
HCV RNA il. - 650700 kopii/ml
Genotyp HCV 1b.
Kondycja narządu bardzo słaba. Przewlekłe aktywne zapalenie wątroby
o dużej aktywności z zaawansowanym włóknieniem. Włóknienie wg.
Ishaka: stopień 5(marskośc niekompletna)
Wiem, że nie jest dobrze, ale prosze napiszcie czy mam szanse na
jakiekolwiek leczenie?????




Temat: "A/H1N1"
> my kupujemy szczepionki dla calego kraju dla 85
> smierci w calej europie. ktos pamieta jaki byl bilans na polskich drogach w
> ostatni dlugi weekend?
Że już nie wspomnę, ze codziennie w polskich placówkach służby zdrowia co
najmniej kilka osób zaraża się dużo bardziej niebezpiecznym wirusem HCV, którego
większość przypadków prowadzi do marskości i raka wątroby. Na którego to wirusa
szczepionki nie ma, za to wystarczy zachować podstawowe standardy higieny i
bezpieczeństwa. Ale NFZ i Ministerstwu jest na rękę, że większość z zarażonych
(w szpitalach, u dentysty, podczas pobrania krwi) o tym nie wie. Bo ile
musieliby wydać na leczenie drogim interferonem i innymi lekami. Po co? Lepiej
stwarzać problemy zastępcze, zamiast rozwiązywać istniejące.



Temat: Zioła od bonifratów- jak uzyskać?
www.bonifratrzy.lodz.pl/?p=/bonifratrzy/
Nic nie wiem na temat leczenia ziołami HCV (to raczej niemozliwe),
ale wiem, że dobrane przez nich zioła bardzo wspomagają pracę
wątroby, jej regenerację i zatrzymują proces marskości. Jedzie się
do nich z wynikami badań, mogą byc w wypisie ze szpitala. Reszta w
internecie.



Temat: Żółtaczka - cicha plaga
Artykul dotyczy WZW typu B a moim zdaniem dopiero WZW typu C jest prawdziwym
zabójcą. O tym się nie mówi za dużo, nie ma dokładnych statystyk ale
zatrważające są dane z pierwszych badań przesiewowych które zaczyna sie powoli
prowadzić w Polsce.
WZW C jest dużo bardziej niebezpieczny od B. Marskość i rak wątroby są w tym
przypadku nie powikłaniem ale naturalną konsekwencją. Dużo częściej występują
tu też ostre powikłania prowadzące do śmioerci w krótkim czasie. Co gorsze
według nieoficjalnych statystyk choruje w Polsce ok 1mln ludzi w Polsce z czego
świadomych jest może kilka procent, a do leczenia które jest bardzo drogie
(interferon) jest kwalifikowanych bardzo mało osób.
Tym tematem należało by się zając bo przy WZW C wirus B wydaje się być
przeziebieniem.



Temat: a ja sie bojeeę
Nie pekaj. Marskosci nie masz ,bo na nia musiałabys popracowac -
wóda dzien w dzien.
Masz zapewne b1, wiremia 10do6,watroba włuknienie 1-2 i to całe
Twoje strachy

Rób fbroscan i zaczynaj leczenie / o ile bedzie trzeba/ Im
szybciej ,tym lepiej - mniej czasu na zabijajace mysli.



Temat: Przysadka mózgowa :((
może miec hyperprolaktynemuię- łatwio się leczy lub niedobór fsh czy lh- wtedy
rzeczywiscie może być bezp[łodny, ale zAburzenia te można leczyc. Należy
wykluczyc marskosć watroby, nadmierne spozycie alkoho.lu czy cukrzycę



Temat: Dentysta - mozecie polecić mi jakiegoś?
Radzę jak najszybciej zapisać się do klubu AA. Moja znajoma w wyniku
alkoholizmu dostała marskości wątroby i w wyniku tego zmarła :(
Jak najszybciej podejmij leczenie, póki nie będzie za póżno.



Temat: zaskoczenie
Bananarama ma rację. Poziom alat i aspat o niczym nie mówi np alkoholik z
marskością wątroby i wodobrzuszem może mieć całkiem prawidłowe poziomy tych
enzymów. Decydujący jest poziom kopii wirusa we krwi i on jest najważniejszym
miernikiem skuteczności leczenia.



Temat: Witam. Az 3 wł 3
Mówiac ogólnie to stan zgnicia watroby w skali 1-4 gdzie marskosc to 4
Leczenie poprawi jej stan.



Temat: zdrowie mieszkancow to 'pseudoekologia' ???
nie pyskuj nie pyskuj, bo ci komputer wylaczymy. ciesz sie z dobrodziejstw
demokracji, ale po cichu.

juz i tak leczenie twojej marskosci watroby (i szarych komorek) kosztuje
podatnikow krocie.



Temat: pitbul
watroba ma bardzo dobre wlasciwosci regenaracyjne,oczywisice pod warunkiem,ze
nie doprowadzi sie jej do stanu marskosci;)natomiast trzustke leczy sie bardzo
trudno.wiec jak ktorys z tych organow ma zlapac dysfunkcje,to lepiej,zeby padlo
na watrobe;)




Temat: Jak wy to rozumiecie?
A przy okazji - ponad 20% chorych z marskością u których w wyniku leczenie
rozwinął się rak wątroby to ma być ponury zart?



Temat: pełna sprzeczności ideologia wegetarianizmu
ola787 napisała:

> na czym ona polega? ...napisz "zgrubnie", slyszalam, ze
> tam je sie sporo wlasnie miesa i bialka. a jest w porzadku dla watroby?

Dieta optymalna jest o tyle wyjątkowa wśród innych diet, że nie określa jakie
PRODUKTY SPOŻYWCZE, kiedy i ile masz jeść. "DO" określa specyficzną proporcję
SKŁADNIKÓW POKARMOWYCH, czyli białka, tłuszczu i węglowodanów z ich podziałem z
uwagi na wartościowość i wchłanialność - na pochodzące od zwierząt oraz
pochodzenia roślinnego.
Te zasady można stosować do różnych upodobań kulinarnych. Mięso i białko - to
dwa różne pojęcia. To nieprawda, że optymalni jedzą dużo mięsa. Istotą diety
jest właśnie niska ilość białka (w przeciwieństwie do diety Atkinsa).
Dla dorosłych, zdrowych i przeciętnie aktywnych fizycznie osób na okres
początkowy zaleca się białka 1 g/1kg masy ciała, a po okresie przystosowawczym
należy tę ilość zmniejszyć średnio o połowę.
Wątroba najwięcej pracy ma z przetwarzaniem nadmiarów węglowodanów i białka.
Jeśli je ograniczymy do optymalnych ilości, to dość szybko się okazuje, że
większa ilość tłuszczu (masło, śmietana, tłuste sery, tłuste ryby, a nawet
tłuste mięsko (110-130 g i niekoniecznie każdego dnia, a może nie być go wcale)
wątrobie wcale nie szkodzi. Jest odwrotnie - nie jest przeciążona i może
spokojnie zajmować się swoją specyficzną pracą, a mianowicie gospodarką
cholesterolową, wytwarzaniem żółci, utylizacją i wydalaniem wraz z nią związków
toksycznych dla organizmu. A więc tylko ZWIĘKSZENIE w diecie ilości tłuszczu
usprawnia funkcje detoksykacyjne wątroby i zapobiega zaleganiu żółci i
krystalizowaniu się minerałów w woreczku żółciowym i tworzeniu się kamieni.
Dieta optymalna LECZY nawet marskość wątroby.

Krystyna



Temat: Standarty medyczne i krytera NFZ do leczenia inter
cos nie tak z tym linkiem,

KRYTERIA WŁĄCZENIA DO PROGRAMU, WYKLUCZENIA Z PROGRAMU TERAPEUTYCZNEGO
(LEKOWEGO) PRZEWLEKŁYCH ZAPALEŃ WĄTROBY TYPU C I B INTERFERONEM PEGYLOWANYM,
REKOMBINOWANYM (KLASYCZNYM) I NATURALNYM ORAZ MONITOROWANIE CHOREGO I WYNIKÓW
LECZENIA PODCZAS TRWANIA LECZENIA

INTERFERON ALFA PEGYLOWANY (PEG IFN) 2A lub 2B (PEGINTRON lub PEGASYS)

Kryteria włączenia do programu - WZW C

* obecność HCV RNA(+) w surowicy krwi lub w tkance wątrobowej;
* oznaczenie ilości kopii HCV RNA w badanym materiale;
* oznaczenie genotypu wirusa;
* przewlekłe zapalenie wątroby i wyrównana marskość wątroby;.
* zmiany zapalne i włóknienie w obrazie histopatologicznym wątroby (chorzy z
genotypem 2 i 3 oraz z przeciwwskazaniami do biopsji nie wymagają biopsji wątroby);
* wykluczenie choroby autoimmunologicznej poza autoimmunologicznym
zapaleniem wątroby typu II (anty-LKM -1);
* wykluczenie nadczynności tarczycy;
* wiek powyżej 18 roku życia, zgodnie z charakterystyką produktu leczniczego;
* pozawątrobowa manifestacja zakażenia HCV.

Kryteria włączenia - WZW typu B

* obecność antygenu HBs powyżej 6 miesięcy;
* chorzy z HBe Ag (+) - DNA HBV powyżej105 kopii/ml;
* chorzy z HBe Ag (-) - DNA HBV powyżej104 kopii/ml;
* utrzymująca się podwyższona aktywność aminotransferaz;
* zapalenie wątroby i włóknienie w obrazie histopatologicznym wątroby (w
uzasadnionych
* przypadkach można odstąpić od biopsji wątroby)
* wiek powyżej 18 roku życia, zgodnie z charakterystyką produktu leczniczego;

Kryteria wykluczenia z programu - WZW C

* niestwierdzenie HCV RNA w surowicy lub w wątrobie pomimo wykrywania anty HCV
* niewyrównana marskość wątroby;
* niewydolność krążenia;
* niestabilna choroba wieńcowa;
* niewyrównana cukrzyca insulinozależna;
* wystąpienie objawów nadwrażliwości na interferon lub rybawirynę;
* oporność na interferon;
* choroby o podłożu autoimmunologicznym poza autoimmunologicznym zapaleniem
wątroby typu II (anty-LKM -1);
* chorzy uzależnieni od alkoholu i narkomani czynni lub z krótkim okresem
abstynencji;
* ciąża i karmienie piersią;
* wiek < 18 r.ż.;
* ciężkie, wyniszczające choroby



Temat: Jak wy to rozumiecie?
> Jak juz pisałem, doniesienia naukowe trzeba nie tylko umieć czytać, ale też je
> rozumieć ;-)
> Sam napisałeś że leczeniu w tym badaniu poddano 14 chorych z marskością wątroby
> .
> Sam także napisałeś że u 3 z nich po leczeniu rozwinął się rak wątroby. 3 z 14
> to jest jak łatwo obliczyć: 21,42% czyli tak jak napisałem - ponad 20%. Wynik
> przerażający.

Janie-w czy to w ogóle rozumiesz co czytasz zacytuję fragment
"Analiza 126 referencyjnych par skrawków wątroby ukazała regresje zwłóknienia u
56%, braku zmian u 32% i pogorszenie u 12%. u większości pacjentów z marskością
wątroby (9 z 14; 64%) wystąpiła regresja, u żadnego nie stwierdzono
dekompensacji wątroby, lecz u 3 indywidualnych przypadków stwierdzono HCC."
Są to zdania po przecinku w trybie wyliczeniowym odnoszące się do całego badania
nie zarzucaj mi proszę że coś trzeba umieć czytać czy rozumieć bo masz problemy
z czytaniem i podstawą logiki albo po prostu może czytaj co napisąłem bo po
twoich odpowiedziach mam wrażenie że nie czytasz.

> Równie dobrze mogę napisać: Podaj mi konkretne źródła nie starsze niz Maj 2008
> informujące że brak wirusa oznacza jego zerową ilość przeprowadzone na grupie
> nie mniej niż 100 osób. Erystyka na poziomie gimnazjalnym.

Nie zamierzam czytać jakiś starych postów czy wyników badań albo wolno myślących
wywodów niespecjalistycznych opartych na logice a nie badaniach medycyna to nie
filozofia rozwija się nowe badania są bardziej wiarygodne czym większa grupa też
lepiej i jak renomowany instytut to wykonał też jest ważne. Podany prze zewnie
cytat z badań spełnia wszystkie podane warunki.

Masz prawo mieć włąsne zdanie ale nie nazywaj tego faktem.

pzdr

Michał



Temat: marskość wątroby
Witam!
Powiem ci tak czytając co napisałaś myślałam że czytam o sobie.
Mój ojciec ma 64 lata z czego 50 przepitych wprowadzając się do
niego myślałam że go zmienię prawie mi się udało wysłałam go na
leczenie alkoholowe a po leczeniu wrócił pijany, pijąć robił
awantury gdzie wzywałam policję oraz ogromne długi, po jakimś czasie
zaczęło się coś dziać nie miał apetytu nogi mu puchły robił się
żółty a w pasie miał dobre 120 cm oczywiście od wody było naprawde
żle będąc w szóstym miesiącu ciąży jeżdziłam po akademiach po
chepatologach kupowałam leki które nie były tanie bo oprócz
marskości wątroby i wodobrzusza ma padaczkę alkocholową i zaniki
korowe troche tego jest wszystko było piękne bo nie pił około 2 lata
miał takie obrzęki nóg że musiałam mu myć nogi i płakałam że
nadchodzi koniec, był w szpitalu na odciągnięciu wody wtedy to miał
apetyt za dziesięciu pożerał wszystko co widział i nie liczył się z
nikim powiem ci szczerze że moją mame lał jak psa nie miał litości a
teraz zobacz jak się zmieniło ale wróce do tematu niby 2 lata nie
pił aż tu od tygodnia przychodzi w stanie nieważkości nie bierze
leków ani nic wygląda strasznie nie odzywam się już wcale, nie
pokazuje mu że mi zależy ponieważ przychodzi i wyrzuca mnie z domu a
w sumie jest na moim utrzymaniu ja się dosyć napatrzałam i moja
półtoraroczna córeczka nie będzie na to patrzeć ani wąchaś smrodu
alkocholu jest mi wszystko jedno co z nim będzie a zauważyłam że ma
brzuch większy niech sobie radzi skoro pijąc daje sobie rade to
niech tak robi dalej bezemnie ja mam o kogo się martwić on swoją
szanse zmarnował a ja jak głupia biegałam to po herbatki na wątrobe
i po inne smaczki powiedziałam dość tyraństwa w domu daj sobie już
spokój ja czekam na dalsze dzieje mojego taty odkąd zaczął pić nie
liczy się z nikim ani z niczym pamiętaj alkoholicy mają tak to
opracowane że sobie nie dadzą krzywdy zrobić i na dodatek mój ojciec
się szyderczo śmieje powiedziałam mu że daje mu 2 tyg. a jego
uśmiech zniknie szybko pozdrawiam



Temat: Bezstresowe wychowanie nastolatki??????????
> Picie (w normalnych ilościach, w rodzaju lampki wina do kolacji
>czy piwa od czasu do czasu) nie jest szkodliwe - nawet trudno je
>nazwać nałogiem.

Alkohol jest tak samo szkodliwy jak papierosy i nie ma sie pod tym
wzgledem co oszukiwac.Jasne ze lampka wina jest mniej szkodliwa niz
butelka wina i wplywa na rozluznienie atmosfery,ale sa sposoby na
rozluznianie atmosfery bez alkoholu.
Tak sobie mysle,ze gdyby alkohol nie byl szkodliwy,to bylby dostepny
w sprzedazy dla dzieci,albo tez zalecany przez lekarzy.

> Nie widzę nic demoralizującego we wspólnym spożywaniu alkoholu
>przez rodzinę z pełnoletnią córką - alkohol jest dla ludzi, nie
>tylko dla lumpów.

Jest dla ludzi,bo jest to wielki przemysl ,z wielkimi dochodami do
budzetu,ale jak juz przychodzi do leczenia tych ,ktorym watroby i
nerki wysiadaja,to sie okazuje,ze spoleczenstwo sie na to zrzuci w
formie podatkow po rowno.
Ciekawe jakby swiat wygladal,gdyby nalogowcy choroby wywolane swoimi
nalogami musieli leczec z wlasnych srodkow,bo jak sie ktos wpedzi w
raka pluc,czy marskosc watroby,to dlaczego abstynent ma go ze swoich
podatkow leczyc?
Czy masz litosc nad czlowiekiem ,ktory przechodzac pijany przez
ulice zostanie potracony lub zabity przez samochod?

> Oczywiście, skoro nie lubisz wina czy innego alkoholu, byłoby
>absurdem, gdybyś zmuszał się do picia wraz
> z, choćby i pełnoletnimi, dziećmi -

Wrecz przeciwnie! Mnie ciagnie do alkoholu,ale wiem ze po balandze
bede sie zle czul i dlatego nie pije.

> Przy czym nie ma co się łudzić, że jeśli w domu nie pije
> się alkoholu, to dziecko prędzej czy później po niego nie sięgnie
> choć oczywiście i tak może się zdarzyć).

Umowmy sie,to jest nalog,czyli slabosc ludzi o slabych charakterach.
Prawdopodobnie moje dzieci spobuja nie raz w zyciu alkoholu,ale nie
ma sily by popadly w nalog.

> Co do papierosów, to ich szkodliwość jest oczywista. Tyle że
osiemnastolatce już nie ma jak tych papierosów zabronić (dorosła
>jest, to jej decyzja) - można jedynie mówić o tej szkodliwości.

Malo ludzi wie o tym,ze pluca rozwijaja sie jeszcze 2 lata po
uzyskaniu maksymalnego wzrostu(wysokosci) i wtedy mozna im
najbardziej zaszkodzic.
Ja zaczalem palic majac 17 lat ,a roslem niemal do 18 roku zycia,a
moje pluca niemal do 20 roku zycia.

> ("sam palę i wiem, że córka pali - ale wolę udawać, że jestem temu
>przeciwny albo nie mam o niczym pojęcia").

To nie tyle chodzi o zabranianie w wieku 18 lat swojej latorosli,ile
o takie wychowanie,by nie siegnela po papierosa bedac dorosla.




Temat: WZW B, co to za choroba, opis
WZW B, co to za choroba, opis
# Nie czekaj.
Zaszczep się przeciwko wirusowemu zapaleniu wątroby typu B (WZW typu B)
# Jakie są podstawowe funkcje wątroby?
Trudno byłoby wymienić wszystkie funkcje wątroby, ale do najważniejszych należą:

* Produkcja żółci potrzebnej do trawienia tłuszczów
* Przetwarzanie witamin, cukrów, białek i tłuszczów
* Produkcja substancji niezbędnych do krzepnięcia krwi
* Uczestnictwo w odnowie czerwonych ciałek krwi
* Magazynowanie cukrów, białek i tłuszczów
* Przetwarzanie substancji szkodliwych

# Co to jest wirusowe zapalenie wątroby typu B (WZW typu B),
czyli tzw. "żółtaczka wszczepienna"?
Jest to jedna z najpoważniejszych chorób zakaźnych, wywoływana przez wirus
nazywany HBV. Konsekwencją zakażenia wirusem jest czasowe lub trwałe
uszkodzenie wątroby.
# Jak dochodzi do zakażenia?
Zakazić można się w każdym wieku. Wirusy wnikają do organizmu człowieka
poprzez zakażoną krew lub zanieczyszczone krwią narzędzia stosowane do
zabiegów medycznych jak i niemedycznych np. w salonie fryzjerskim, gabinecie
kosmetycznym, w czasie przekłuwania uszu, tatuażu, wstrzykiwania narkotyków.
Do zakażenia może dojść podczas stosunków płciowych. Źródłem zakażenia są
ludzie chorzy oraz osoby zakażone, bez objawów choroby (tzw. nosiciele).
Wirusowe zapalenie wątroby typu B jest chorobą rozpowszechnioną i bardzo
zakaźną. Do zakażenia wystarczy zaledwie 0,00004 mililitra krwi, a więc jedną
kroplą krwi może się zakazić ponad tysiąc osób.
# Jakie są objawy i następstwa zachorowania na WZW typu B?
Główne objawy to uczucie zmęczenia, gorączka, bóle mięśni i stawów, nudności,
wymioty, brak apetytu, bóle brzucha, czasem biegunka. Osłabienie bywa tak
znaczne, że zmusza chorego do pozostawania w łóżku przez wiele tygodni.
U 30% chorych pojawia się zażółcenie skóry i spojówek, ciemna barwa moczu,
odbarwiony stolec, świąd skóry. U niektórych osób choroba przejdzie w stan
przewlekły, czego konsekwencją może być marskość lub rak wątroby.
# Jak leczy się wirusowe zapalenie wątroby typu B?
Jak dotąd nie istnieje w pełni skuteczne leczenie wirusowego zapalenia wątroby
typu B, dlatego zapobieganie jest najlepszą formą ochrony przed chorobą. W
leczeniu zasadniczą rolę odgrywa długotrwałe oszczędzanie wątroby.

Przeciwko wirusowemu zapaleniu wątroby typu B dostępna jest szczepionka.
Szczepienie obejmuje trzy dawki szczepionki podane w określonych odstępach
czasu. O szczegóły zapytaj lekarza lub pielęgniarkę.



Temat: coś o potencjach
Kazda potencja to tak samo jak inny lek. Np. Bryonia 30CH leczy pewna okreslona
grupe objaw polaczona z chorobami pluc u jednej osoby, lub renal failure u
drugiej, marskosc watroby u trzeciej itd. a Bryonia 200CH leczy pewna okreslona
grupe objaw polaczona z zaparciami (np. twardy, suchy, duzy stolec powiazany z
bolem u prawego podbrzusza itd.) lub pewne grupy objaw zwiazane z rheumatyzmem
itd. Bryonia 6CH zas leczy pewne formy neurozy, leki np. o wydarzeniach w
przyszlosci, u innej osoby zas pomaga na pewna grupe objaw powiazana z
umartwianiem sie, zlosci, itd, Bryonia 6CH pomaga tez na pewne grupy objaw
powiazane z bolem zeba, dziasel itd oraz pewne grupy objaw powiazane
z 'whooping cough' u odpowiedniej konstytucji pacjenta Bryonia 6CH pomaga na
pewna grupe objaw zwiazana z biegunka.

Wlasnie, zauwarzmy ze Bryonia w materia medica ma wymienione zaparcia oraz
biegunke! Jak to jest mozliwe? A wiec u jednej osoby o odpowiedniej konstytucji
Bryonia wywolala zaparcia o specyficznych objawach, u drugiej osoby o odmiennej
konstytucji Bryonia wywolala biegunki o specyficznych objawach powiazanych z ta
konstytucja pacjenta. A w praktyce wykazalo sie na miljonach pacjentach ze
Bryonia "200CH" leczy zaparcia o szczegulnych objawach a Bryonia "6CH" leczy
biegunki, a Bryonia 30CH pewne okreslone grupy objaw chorob pluc. Teraz gdy
pacjent nasz nazeka na zaparcia 'oraz' biegunki na zmiane, to nie mozemy podac
Bryonia! dlatego ze Bryonia potrafi tylko wywolac zaparcia u jednej osoby lub
biegunki u drugiej osoby o "roznych" konstytucjach, a nigdy nie wywoluje
zaparcia i biegunki u jednej i tej samej konstytucji :P Wiec klasycy macie
ogromny problem gdyz fundamenty wasze sa na piasku ;)
Teraz jak mozecie przepisac tylko jeden lek dla pacjenta na "wszystkie" jego
dolegliwosci!? Jest to wiec niemozliwe dlatego ze w homeopatii 'podobne leczy
podobne' tzn. co lek wywola u jednej osoby to leczy u drugiej osoby, a NIE co
wywola u 'kilkunastu osob o odmiennych konstytucjach' to NIE leczy u
tej 'jednej konstutucji' pacjenta ktory siedzi przed wami w gabinecie!! Jak
dobieracie jeden lek pokrywajac 'wszystkie' objawy 'calej osoby' pacjenta to
bierzecie te objawy z materii medica gdzie wlasnie te objawy
doswiadczalo 'wielu' osob rozniacych sie konstytucjonalnie.
Jesli jeszcze nie rozumiecie to nie umiem juz wam wytlumaczyc.



Temat: Skończą się problemy chorych na żółtaczkę
Ekonomiczne aspekty leczenia hepatitis C
Nie będę już polemizował z Derym o wyleczalności przewlekłych zapaleń wątroby,
bo skoro nie docierają do niego fakty medyczne, w których się dowodzi, że
około 50-80% chorych ma szanse na stałą odpowiedź na leki i eliminacje wirusa,
to cóż... Bynajmniej ja znam osobiście wielu wyleczonych, u których od wielu
lat nie stwierdza się wirusa w badaniach molekularnych (HCV RNA). Porównanie
HCV do HIV nie może mieć miejsca. HIV jest zakażeniem "nie do pozbycia się",
HCV można się pozbyć w ponad połowie przypadków. AIDS jest chorobą śmiertelną,
Hepatitis C jest uleczalną. A przy okazji, chorzy z HIV są jednak leczeni,
mało tego mają wszystko, co nowoczesna medycyna może im obecnie zagwarantować,
czego nie można powiedzieć niestety o zakażonych HCV.

Pozostaje jeszcze poruszona przez Ciebie kwestia ekonomiczna.
Hepatitis C powoduje stale pogarszający się stan zdrowia u osób, u których
choroba postępuje, a tych tylko się kwalifikuje do leczenia w Polsce i na
Świecie. Około 30 % zakażonych. Choroba powoduje niezdolność do pracy i
przejście chorego na rentę inwalidzką w młodym (t.zw. produkcyjnym) wieku.
Przewlekłym zapaleniom wątroby towarzyszą często inne schorzenia (nerek,
tarczycy, trzustki, skóry, psychiczne i t.p.), t.zw. manifestacje
pozawątrobowe wirusa HCV. Ich leczenie kosztuje. Chorzy na hepatitis C
wymagają stałej kontroli, przeprowadzania kosztownych badań, hospitalizacji,
gdy ich stan się pogarsza. To też kosztuje. Nie leczone Hepatitis C prowadzi w
20% przypadków do marskości wątroby, w około 8% do raka pierwotnego wątroby, w
wyniku których chorych często kwalifikuje się do przeszczepu tego narządu,
koszt jednego przeszczepu jest trzykrotnie większy (ok 210 tyś zł) od kosztów
terapii skojarzonej PEG IFN z RIB (ok 68 tyś zł). Czasami przeszczep trzeba
niestety powtarzać, w przypadku odrzucenia.
Więc o jakich oszczędnościach na nieleczeniu chorych na Hepatitis C piszesz???

Dery, a jakby zakażone zostało podczas zabiegu Twoje dziecko? (Czego nikomu
nie życzę, Broń Boże!) Czy nadal byś pisał, że pieniądze trzeba przekazać na
inne rzeczy?
Dziwię Ci się. Jeśli jesteś z Lublina lub z woj lubelskiego, to tym bardziej
się dziwię. Ja jestem z Dolnego Śląska i walczę o leczenie dla Twoich ziomków
w Twoim województwie, a Ty... heh, szkoda słów, czasem mi ręce opadają jak
czytam takie brednie... W Polsce tylko w woj. lubelskim nie leczą Hepatitis C
u dorosłych (dzieci są leczone jeszcze), Wasze województwo jest w tym
względzie jedyne w kraju... wiesz o tym??? Wstyd mi za Ciebie... :-((



Temat: Telaprevir, nowy lek???
Telaprevir, nowy lek???
Telaprevir, eksperymentalny lek z grupy inhibitorów proteaz, daje doskonałe
rezultaty w leczeniu wirusowego zapalenia wątroby typu C (WZW C) - informują
badacze z Duke University. Właśnie zakończyła się kolejna faza testów
klinicznych preparatu.Przeprowadzone próby należały do tzw. II fazy testów
klinicznych, czyli wstępnych eksperymentów mających na celu ocenę skuteczności
oraz bezpieczeństwa opracowanej terapii. W studium wzięło udział 250 pacjentów
cierpiących na WZW C, u których nie próbowano wcześniej żadnych metod
leczenia.Eksperymentatorzy oceniali skuteczność 12-tygodniowej terapii
telaprevirem w połączeniu z leczeniem dwiema substancjami stosowanymi
standardowo w leczeniu WZW C - peginterferonem oraz rybawiryną - podawanymi,
zależnie od grupy pacjentów, przez 12 lub 36 tygodni począwszy od dnia
zakończenia podawania nowego leku. Wyniki leczenia porównywano z rezultatami
stosowania standardowej metody leczenia przez 48 tygodni. Wyniki testów
potwierdzają doskonałą skuteczność telapreviru. W połączeniu z 12-tygodniową
serią dawek peginterferonu oraz rybawiryny doprowadził on do całkowitego
usunięcia wirusa (tzn. doprowadzenia do stanu, w którym nie udało się go
wykryć we krwi) odpowiedzialnego za chorobę aż u 61% pacjentów . Jeszcze
lepsze wyniki uzyskano u pacjentów leczonych wg programu przedłużonego
podawania nowego leku - pacjenci w tej grupie zostali całkowicie wyleczeni aż
w 67% przypadków. Dla porównania, w grupie kontrolnej WZW C udało się usunąć u
zaledwie 41% nosicieli.Jeszcze lepiej wypadła długotrwała obserwacja stanu
zdrowia pacjentów. Wynika z niej, że nawrót pozornie zwalczonego nosicielstwa
nastąpił u zaledwie 2% pacjentów leczonych przez 24 tygodnie (12 tyg.
stosowania telapreviru + 12 tyg. terapii standardowej) oraz u 6% osób z grupy
leczonej przez 48 (12+36) tygodni. U chorych leczonych wyłącznie rybawiryną i
peginterferonem odsetek ten wynosił aż 23%. Co ważne, eksperymentalny lek
okazał się także bardzo bezpieczny - najpoważniejszym efektem ubocznym jego
podawania była wysypka.Powodzenie testów rodzi wielkie nadzieje na
udoskonalenie terapii przeciwko WZW C. Szacuje się, że na świecie jest około
170 milionów nosicieli patogenu odpowiedzialnego za tę chorobę. Możliwe
konsekwencje nosicielstwa to m.in. kilka rodzajów nowotworów oraz marskość
wątroby. Nie powinien więc dziwić fakt, że poszukiwania leków trwają.




Temat: Znam lekarza chorego na borelioze. Oto jego zdanie
Na skutek np. długotrwałej antybiotykoterapii możesz dostać dysplazji
>
> szpiku, białaczki, zapalenia trzustki, marskości wątroby,niewydolności nerek,
> czy dojdzie do rozwinięcia się szczepów antybiotykoodpornych.>

Znowu te strachy na lachy. Co roku z powodu glupich doustnych lekow przeciwbolowych i aspiryny umiera tysiace ludzi. Jakos nikt nie mowi zeby je wycofac z uzycia. A antybiotyki jezeli sa dobrze monitorowane naleza do bardzo bezpiecznych form leczenia co pokazuje doswiadczenie setek LLMDs z USA i Kanady.
Chorzy biora je latami i nic sie zlego nie dzieje. Nieco wyzsze ryzyko ma leczenie dozylne bo wiadomo, zatory i infekcje od wkluc.
W Kanadzie o ile wiem mielismy tylko raz problem: zmarl pacjent z nowo rozpoznana borelioza na kroplowkach z Rocephinu. Ale zmarl po kilku dniach leczenia a nie po latach. Bylo dochodzenie, ale skonczylo sie na strachu.
Rozne medical boards probuja sie dobrac do skory lekarzom LLMD i co, jakos szkodliwosci abx nie moga do tego wykorzystac. Zamiast tego musza wykorzystywac jakies naciagane oskarzenia ze np leczyl bez pisemnego pozwolenia drugiego rodzica, utrudnil chodzenie choremu dziecku do szkoly z powodu kroplowek czy cos rownie cienkiego.

Ale borelioza to ciezka choroba i wymaga powaznego leczenia.

Jezeli martwisz sie o szczepy antybiotykoodporne to skup swoja uwage na antybiotykach uzywanych w hodowlach zwierzat. W USA i w Kanadzie 80% wszystkich wyprodukowanych antybiotykow jest podawana zwierzetom hodowlanym zyjacym w nadmiernym zageszczeniu glownie by ZAPOBIEC chorobom a nie leczyc. Tylko 20% antybiotykow idzie na ludzi.
W tym weterynaryjnym zastosowaniu sa nie tylko penicyliny ale takze tetracykliny i nowe generacje makrolidow. Akurat to co boreliozowicze uzywaja najczesciej.

Dlaczego zdrowa krowa moze otrzymywac antybiotyki bez konca na wszelki wypadek a ciezko chory czlowiek nie moze?

Nadto w szeregu glupich chorob takich jak pryszcze dermatolodzy podaja antybiotyki przez cale lata bez oporow?

I koncze ten temat szkodliwosci bo juz mi rece od tego opadaja.
Jak ci sie nie podoba leczenie to po prostu sie nie lecz i nie lecz innych w ten sposob bo to jak widac nie dla kazdego.




Temat: Czy ratowanie wcześniaków ma sens?
wycenione życie
Gość portalu: Doki napisał(a):

> Zycie moze miec wartosc, ktora czasem jest nawet mierzalna w dolarach, np o
ile pamietam, Medicare nie finansuje leczenia, jesli tzw cost per QALY (quality
adjusted life year) wynosi ponad 500000 dolarow. To jest dla nich cena
statystycznego zycia.

> Podobnie np z przeszczepami watroby u chorych z poalkoholowa marskoscia i
niewydolnoscia watroby: robic czy nie? A nieslawnej pamieci komisje
dializacyjne za komuny: nie bylo dosc sztucznych nerek, totez chorych kierowano
na dializy zaleznie od "spolecznej percepcji wartosci zycia chorego". To nie
bylo tak dawno temu.

A co powiesz Doki na taki przyklad z polskiego zycia wziety?
Łaczy w sobie w praktyce cały temat tego watku.
Rodzi sie (w terminie) dziecko, wedlug lekarzy calkiem zdrowe, zarowno na
ciele, jak i na umysle. Zółtaczka noworodka trwa zbyt długo, jak na żółtaczke
fizjologiczna, ale zostaje wypisane ze szpitala bez żadnych wskazówek dla
rodziców. Przypadek powoduje, bo żadnych dolegliwosci u dzieciecia nie widac,
ze rodzice trafiaja do pediatry z pytaniem, czy zolty kolor skory nie utrzymuje
sie zbyt dlugo. Po badaniach specjalistycznych diagnoza potwierdza zwezenie
przewodow zolciowych. Dziecko trafia w rece chirurgow, ktorzy na stole
operacyjnym potwierdzaja nieodwracalnosc tego stanu. Wykonuja skomplikowany
zabieg zwany Kasai. I ostrzegaja, ze mimo tego konsekwencja moze byc.... No
chyba wiesz, co.
Po paru latach, mimo leczenia zachowawczego, kolejna diagnoza - marskosc
watroby. Potrzebny przeszczep tego narzadu, ktorego w Polsce (2 lata temu) nie
wykonuje sie. Mozna tego dokonac w Belgii, albo we Francji. Koszt zabiegu - 350
tysiecy nowych zlotych polskich. Kwota dla normalnie zarabiajacych rodzicow nie
do osiagniecia.
Co dalej?

Kolejny fakt - nerki. Nie tak dawno kasy chorych odmowily dalszego
dofinansowania leczenia osob, ktore sa po przeszczepach (wykonywanych "za
darmo", czyli z kasy publicznej). Wiadomo, potrzebuja lekow, ktore zapobiegaja
odrzutowi. Potrzebuja, aby zachowac zycie, przedluzone w wyniku transplantacji.
O ile pamietam, chodzilo o kwote 10 milionow zlotych. Awantura w mediach
spowodowala, ze te pieniadze do tej konkretnej, regionalnej kasy chorych jednak
trafily.

Mamy wiec dokladnie podana cene zycia, ktore w ramach systemu mialo byc skazane
na niebyt. Nie trzeba wiec teoretycznych rozwazan pod haslem: ile warte jest
zycie osob (niemal)pelnosprawnych. Niemal, bo jednak NORMALNIE funkcjonujacych
dzieki lekom i lekarzom. I za konkretne pieniadze, wydawane - albo nie - z kasy
publicznej, czyli z naszej kieszeni.




Temat: bilirubina
Normy:
Bilirubina całkowita
Jednostki tradycyjne poniżej 1,0 mg/dl
Jednostki układu SI do 17,1 µmol/l
Bilirubina skoniugowana
Jednostki tradycyjne poniżej 0,42 mg/dl
Jednostki układu SI do 7 µmol/l
Bilirubina wolna
Jednostki tradycyjne dorośli do 1,0 mg/dl
Jednostki układu SI do 17 µmol/l

Odchylenia od normy:
Powyżej normy
Wzrost bilirubiny wolnej

U noworodków w pierwszych dniach życia podwyższony poziom bilirubiny jest
rzeczą normalną. W oddziałach neonatologicznych prowadzi się kontrolę stężenia
bilirubiny. W razie przedłużonej żółtaczki noworodków podejmuje się odpowiednie
leczenie
Hemoliza
Żółtaczka hemolityczna noworodków
Niedobór enzymów sprzęgających w wątrobie - Zespół Criggler-Najjar

Wzrost stężenia bilirubiny skoniugowanej i wolnej
Choroby wątroby - wirusowe zapalenie, zatrucie muchomorem sromotnikowym,
alkoholowa choroba wątroby, stosowanie leków (paracetamol, fenacetyna,
chloropromazyna), marskość wątroby

Wzrost stężenia bilirubiny skoniugowanej
Zaburzenia odpływu żółci - marskość żółciowa wątroby, stwardniające zapalenie
dróg żółciowych, rak dróg żółciowych, kamica przewodowa, rak brodawki Vatera,
rak trzustki

Opis badania:
Produkt przemiany hemu pochodzącego z hemoglobiny rozpadłych erytrocytów.
Bilirubina wolna łączy się z albuminami osocza, w wątrobie ulega związaniu,
stając się rozpuszczalną w wodzie i wydalana jest do kanalików żółciowych.
Wzrost poziomu bilirubiny objawia się żółtaczką.

Uwagi:
Pojedynczy wynik ma charakter poglądowy i nie może stanowić o rozpoznaniu
choroby. Zawsze skonsultuj się z lekarzem.




Temat: Znam lekarza chorego na borelioze. Oto jego zdanie
justka78 napisała:

> Gaikmaik trafiła w sedno, jest coś takiego jak prawo medyczne, któremu
podlega
> każdy lekarz. Mówi ono między innymi, że leczy się konkretne schorzenia z
> konkretnych wskazań w konkretny sposób.

Konkrety poproszę. I nie zapomnij o ustawie o zawodzie lekarza. I odpowiedzi na
pytanie, po co publikuje sie wyniki różnych badań w wysokopunktowanych
czasopismach naukowych.

Lekarz nie jest jednostką oderwaną od
> systemu kontroli, nie ma prawa eksperymentować na pacjentach.

Ale ma obowiązek stosowania leczenia, które przynosi efekty i jest zgodne z
nowoczesna wiedzą na ten temat.
Może podasz przykład sukcesów w leczeniu boreliozy wg obecnie stosowanego
schematu przez naszych zakaźników?

Dlatego, jeśli np
>
> przychodzisz do niego z ujemnymi testami na boreliozę, objawy mogą nasuwać
jej
> podejrzenie, ale istnieje też szansa, że Twoje podejrzenie jest
nieprawidłowe,
> to praktycznie żaden lekarz nie podejmie tak ryzykownej i niesprawdzonej
> terapii. Dlaczego?

Jesli takie ma podejście, to nalezy go omijac szerokim łukiem. Z powodu jego
arcyaktualnej wiedzy na ten temat. I własnie dlatego.

Bo terapia to tylko jedna strona medalu a jej konsekwencje,
> to druga.

??? Czy uważasz, że my, chorzy i leczeni na boreliozę, uważamy antybiotyki za
cukierki??? Uważasz, że jesteśmy nieświadomi konsekwencji? Że lekarz, który nas
w taki sposób leczy nie wie o tych dwóch stronach medalu?

Na skutek np. długotrwałej antybiotykoterapii możesz dostać dysplazji
>
> szpiku, białaczki, zapalenia trzustki, marskości wątroby,niewydolności nerek,
> czy dojdzie do rozwinięcia się szczepów antybiotykoodpornych.

A czego mozna "dostać" od nieleczenia boreliozy? Nie pisałabyś w ten sposób,
gdybyś miała choć blade pojęcie o boreliozie.

A wtedy pierwszym
>
> pytaniem prokuratora będzie: "Z jakich wskazań dopuścił się Pan narażenia
> zdrowia i życia pacjenta?".

Ze wskazań medycznych, czyż nie?

Niech każdy z krytykujących odniesie tą sytuację do
>
> własnej pracy zawodowej, na pewno w niektórych zawodach znajdą się równie
> restrykcyjne ograniczenia.

Podaj te restrykcyjne ograniczenia odnośnie leczenia boreliozy, bo mózg mi
zeżarły krętki i ni diabła nie rozumiem, o co Ci chodzi.




Temat: złe wyniki - proszę o interpretację!!!
witaj, miło że się ktoś w ogóle odezwał
widzisz, chodzi o to, że ten opis USG jest trochę enigmatyczny dla zwykłego
laika, terminologia typowo medyczna, a lekarze dopóki nie są pewni nic nie chcą
powiedzieć i trzeba czekać tak jak np. mój tato na tomograf czy nawet biopsję,
nie powiedzieli co podejrzewają, powiedzieli tylko, że wątroba jest brzydka i
trzeba iść do szpitala na dalsze badania i tyle...widać nic pewnego na
podstawie samego USG nie mogą diagnzować....

tato jest już w szpitalu od 5 marca, a tomograf ma mieć podobno dopiero 14
marca i biopsję... sam widzisz więc, ile trzeba czekać i się denerwować , aż
człowiek się czegoś konkretnego dowie

a tak w ogóle ciężko się rozmawia z lekarzami w Polsce, kiedy przychodzi czas
chorowania to najlepiej nie mieszkać tutaj, zawsze na wszystko brakuje
pieniędzy i terminy są jak widzisz bardzo dalekie...

jeśli chodzi o leczenie taty, to owszem była to kuracja skojarzona razem z
rybawiryną, a co ciekawe tuż przed rozpoczęciem leczenia było robione USG i
było dobre, a teraz , w ciągu tych kilku miesięcy nastąpił taki postęp choroby
i to właśnie w trakcie brania zastrzyków????? bardzo mnie to dziwi, szkoda, że
w ogóle zaczął to leczenie, teraz mu już kazali przerwać branie zastyków

szukałam już trochę w internecie i wiem , że te "zmiany ogniskowe" o które
pytałam, to są komórki o nieprawidłowej budowie, więc obawiamy się
najgorszego...lekarze na pewno diagnozują tatę w kierunku rozwiniętego już
nowotworu; natomiast "płat przebudowany" to w języku medycznym chodzi o
marskość wątroby, nic z tych rzeczy nie miał w czerwcu 2006, przed leczeniem...

pozdrawiam również



Temat: czy ktos byl u immunologa?
Aha do tego co napisala Tess chcialam dodac, ze z wiekiem grasica sie zmniejsza.
Dlatego niektorzy zdrowi ludzie na zachodzie zeby poprawic swoja odpornosc i
jako kuracje antyrakowa - stosuja zastryzki analogiczne do TFX (oczywiscie pod
scisla kontrola lekarza - tyle ze niekoniecznie immunologa a czasami jest to
zwykly lekarz domowy).

Zastrzyki z wyciagow grasicy sa stosowane w wielu chorobach - m.in. AIDS,
wspomaganiu leczenia przeciwnowotworowego (zeby wydluzyc okresy reemisji),
chorobach autoimmunologicznych (najczesciej przy autoimmunologicznym zapaleniu
watroby albo w pierwotnej marskosci watroby ktore tez jest choroba
autoimmunologiczna - glownie dlatego ze te choroby moga bardzo szybko prowadzic
do smierci bo przy nich nie na kazdego dzialaja sterydy oraz udana
transplantacja watroby to nadal jeszcze nie jest rutynowa operacja).

Jak ktos zna angielski to moze poszukac wiecej info np.:
www.ncbi.nlm.nih.gov/entrez/query.fcgi?CMD=search&DB=pubmed
A co do rozmownosci immunologow to sorry ale co da ze immunolog cokolwiek
opowie? Akurat prof. immunolog u ktorego bylam w zwiazku z TFX opowiedzial mi
jak dziala TFX i dlaczego moze pomoc w Hashimoto. Tyle, ze mnie ta wiedza i tak
przerasta. Uwierzylabym we wszystko ...

Immunologia jest jedna z najszybciej rozwijajacych sie specjalizacji. Tak samo
jak genetyka. Zeby naprawde wiedziec "co i jak" to trzeba w tych dzialkach
pracowac.
Dlatego jak mi dr Jerzak nie probowala nic opowiadac, ani tlumaczyc dlaczego
takie leczenie a nie inne - to sie wcale nie przejelam. Wystarczy mi, ze jakis
lekarz prowadzi badania z tej dziedziny i publikuje w miedzynarodowych
czasopismach - a przez to wyniki jego badan sa konfrontowane w ten sposob z
wynikami innych grup naukowych oraz jest zmuszony zeby byc na biezaco z
najnowszymi badaniami przeprowadzanymi na swiecie.

pozdr.
ula



Temat: mnieszek lekarski
MNISZEK LEKARSKI, Taraxacum officinale
Działanie:
? przeczyszczające,
? żółciopędne,
? oczyszczające,
? moczopędne,
? wzmacniające wątrobę,
? rozwalniające,
? pobudzające trawienie,
? wzmacniające ogólnie,
? przeciw brodawkom,
? przeciwbakteryjne,
? przeciwdrożdżowe,
? obniżające poziom cukru,

Mniszek jest powszechnie używanym lekiem ziołowym.

Zastosowanie wewnętrzne
Mniszek jest szczególnie efektywnym i wartościowym lekiem moczopędnym, ponieważ zawiera wysoki poziom soli potasu i uzupełnia jego niedobór w organizmie, powstający przy stosowaniu innych diuretyków.

Cała roślina, a szczególnie korzeń, są stosowane jako środek: silnie moczopędny i oczyszczający, łagodnie przeczyszczający i rozwalniający, żółciopędny i regulujący pracę wątroby, lekko pobudzający trawienie i wzmacniający.
Roślina ma działanie przeciwbakteryjne, hamując rozwój: Gronkowca złocistego, Pneumokoków (dwoinki zapalenia płuc), Meningokoków (dwoinki zapalenia opon mózgowych), bakterie dyzenterii (czerwonki), tyfusu (duru), dyfterytu (błonicy), Proteus (powodujące biegunki u niemowląt i zapalenia dróg moczowych) i innych.
Korzeń jest środkiem obniżającym poziom cukru i słabym antybiotykiem przeciwko drożdżom.
Wysuszony korzeń ma słabsze działanie niż świeży.

Mniszek stosuje się w leczeniu:
? dróg moczowych,
? pęcherzyka żółciowego, kamieni żółciowych, marskości wątroby,
? niestrawności z zaparciami,
? obrzęków połączonych z nadciśnieniem i osłabieniem serca,
? przewlekłych schorzeń stawów i skóry, dny (gośćca), egzemy, trądziku.

Zastosowanie zewnętrzne
Sok mniszka (zawierający lateks) może być używany do usuwania nagniotów, narośli i brodawek; lateks ma specyficzne działanie w stanach zapalnych pęcherzyka żółciowego i przypuszczalnie usuwa kamienie wątrobowe.

Inne wybrane zastosowania
Rosnący mniszek uwalnia etylen, który hamuje wzrost pobliskich roślin i przyspiesza dojrzewanie owoców.
Wyciąg z języczków (rosnących przy podstawach liści) jest stosowany w kosmetyce przy usuwaniu piegów.

W ziołolecznictwie konstytucyjnym jest stosowany (jak jedno z niewielu ziół polskich) w obniżaniu wszystkich głównych reakcji stresowych organizmu: anabolicznej (najsilniej), adrenalinowej i tarczycowej (korzeń).



Temat: prosze o pomoc w sprawie wyniku usg i stanu watro
anna_p25 napisała:

> Witam wszystkich chcialam sie przywitac mam naimie Anna mam 25 lat
> wirusa mam juz 14 lat :( mialam miec bjopsie w lipcu 2007 ale
> zaszlam w ciaze blizniacza mam 2 coreczki 14 miesieczne termin do
> poradni w krakowie mam dopiero na 28 sierpnia a martwie sie ze nie
> doczekam
> bylam ostatnio na usg mam wątrobe prawidłowej wielkosci o
> niejednorodnej strukturze miazszu i wzmozonej echogenicznosci o
> prawidlowym przebiegu naczyn srednica zyly wrotnej we wnece
wastroby
> 15mm trzustka ok aorta zaotrzewniowa bez cech uchylnej patologii
> sledziona powiekszona w wymiarze podluznym 15 cm o jednorodnej
echo
> strukturze miazszu nerki ok
>
> aspat alat i bilirubina troche podwyzszone ale nie az tak duzo do
10
> jednostek ponad norme
>
> czy ktos z was moze mi powiedziec czy to juz marskosc? ostatnio
> strasznie sie boje mam jescze coreczki za miesiac wyniki czy wirus
> jest w nich OBY NIE !!!!!!!!
>
> czuje sie roznie wiecznmnie zmeczona sledziona pobolewa dziwnie
> watroba czasem kluje
> caly ostatnio zazywam esentiale forte od 2 miesiecy przedtem
roznie
> hepatil i takie tam
>
>
> poprosze o jakias wypowiedz co do tego usg mojego
> wiem moze to paranoja a moze mam racje ze nie ma juz dla mnie
> nadzieji :(

Ja mam wira prawdopodobnie juz 25 lat i podobne do Twojego wynik usg
i proby watrobowe... i zyje, mam sie dobrze:)
Dopiero mi rozpoznano drania i dopiero teraz bede sie leczyc.
Watroba pobolewala mnie juz w dziecinstwie.
Poradz się lekarza, rozmowa ze specjalista uspokaja.




Temat: wirusowe zapalenie wątroby
wirusowe zapalenie wątroby
Witam,

Czy są może na forum osoby, u których w ciązy okazało sie że obecny jest wirus
wzw (żóltaczka wszczepienna)? Niedawno się o tym dowiedziałam. Serdeczne
pozdrowienia dla cholernej polskiej słuzby zdrowia i szpitala do którego
trafiłam parę miesięcy temu po wypadku.
Jak to U Was było, jakie decyzje do do porodu i karmienia piersią? Ja
zdecydowałam sie na cc (według większości źródeł wirus zaraża dziecko podczas
porodu przez kontakt z wydzielinami matki. Ryzyko zakażenia wewnatrzmacicznego
to zaledwie kilka procent). Co do karmienia: przypomina mi to paranoję. W
zaleceniach WHO przyznają, że wirus przechodzi do mleka i nawet immunizowane
dzieci mogą się zarazić od matki, i przynajmniej u kliku procent ma to
miejsce, ale zalecaja naturalnie piersią, no chyba, ze popękają brodawki albo
bedą jakieś otarcia. To jak kapitanoza, WHO ma zawsze rację. Podziwiam kobiety
które w tej atmosferze linczu odważają się głośno powiedzieć, ze nie bedą
karmiły piersią. Ja chyba tez tak zrobię. Z przyczyn powyżej no i chce jak
najszybciej rozpocząc swoje leczenie bo perspektywa marskości wątroby o raku
nie wspomne mnie nie podnieca.
Rozważając to wszystko naszła mnie refleksja że Zyjemy w XXI wieku, mamy
samochody, pociagi, komputery ,baypassy, roboty przeprowadzające operacje a w
położnictwie cały czas słyszymy natura, natura, natura. Przecież my już nawet
nie wiemy co to znaczy, pasieni witaminami, antybiotykami, leczeni, z naszym
trybem życia, cieciem krocza i egzogenną oksytocyną Nic nie kumam, tym
bardziej, ze to własnie przeciwstawianie sie naturze sprawiło, ze wiekszość
kobiet i dzieci przeżywa porody.




Temat: pranie brudnych znajomych
słowniczek :)
Cykl, kuracja, koksowanie - zażywanie sterydów.

Deka, deczka - Deca-Durabolin, lek (przewlekłe choroby wątroby, osteoporoza,
wyniszczenie organizmu przez AIDS). Działania niepożądane, patrz: teściu.
Bardzo popularna wśród pakerów, więc często podrabiana.

Kabel, łapa - biceps.

Koks, sterydy - anaboliki (leki pobudzające syntezę białek). Na czarnym rynku
kilkakrotnie droższe niż w aptece.

Metka - Metanabol, lek (choroby jelit, marskość wątroby, osteoporoza, zanik
mięśni i wyniszczenie ciężkimi chorobami, m.in. AIDS). Powoduje duży przyrost
masy mięśniowej, zatrzymuje w tkankach dużo wody. Długotrwałe stosowanie może
wywołać żółtaczkę. Na czarnym rynku 100 tabletek "ruskiej mety" kosztuje 40 zł,
polskiej - 60 zł ("Na mecie szybko rośniesz, ale potem szybko spadasz, więc
trzeba stale brać").

Omka - Omnadren, lek, preparat testosteronu (patrz: teściu).

Pener - dawniej lump, menel, pijak, teraz też bandyta.

Targać żelazo, pizgać, pakować - ćwiczyć na siłce.

Teściu - testosteron, lek hormonalny stosowany w niedomodze płciowej u
mężczyzn, eunuchoidyzmie, w leczeniu impotencji i w zespołach pokastracyjnego
braku jąder itd., u kobiet w raku sutka i raku błony śluzowej macicy.
Przedawkowanie - alergie, obrzęki, nadciśnienie, ginekomastia, trądzik, rak
prostaty, łysienie, bezpłodność, zanik jąder, u osób młodych zahamowanie
wzrostu kości długich. Polski teściu - od 7 do 10 zł za strzał, "ruski" - 3,5
zł.

Siłka - siłownia.

Superanabolon - czeski lek o podobnym działaniu jak deczka.

Winko - Winstrol, lek (wrodzone obrzęki naczyniowe, stany wyniszczenia, brak
łaknienia), działania niepożądane jak teściu, do tego żółtaczka, martwica
wątroby, ból głowy, euforia lub stany depresyjne. Strzał - 20 zł, niektórzy
biorą po 70 strzałów i więcej. Winko dla zwierząt jest tańsze




Temat: HOMEOPATA KLASYCZNY i SPSIAŁY
HOMEOPATA KLASYCZNY i SPSIAŁY
Czytając forum widzę, że jest konieczne uporządkowania i wyjaśnienia istoty
homeopatii. Postaram się to zrobić prosto i klarownie. Primo. Choroba
człowieka zaczyna się zaburzeniem energetycznym, potem przechodzi na
zburzenia funkcjonalne /dysfunkcje/ i następnie czyni zmiany
patologiczne /nieodwracalne/. Secundo. Homeopatia /niech będzie ona klasyczna
lub spsiała../ ma mozliwość realnego działania na etapie zaburzeń
energetycznych i funkcjonalnych i dalej nie działa, gdyż homeopatia jest
leczeniem tylko informacyjnym. W zwyrodnieniach narządowych homeopatia nie ma
więc mozliwości działa leczniczego /nie widziałem uleczonego z raka,
marskości wątroby i wielu i wielu innych chorób/. Tertio. Homeopata mieniący
się klasycznym przypisuje sobie możliwość oddziaływania na ten ostateczny,
degeneracyjny rodzaj zaburzeń, co jest kompletnym nieporozumieniem, marzeniem
nad realność /dotyczy to naszych krajowyh, polskich homeopatów/. Homeopata
spsiały zapisując leki nie tylko pojedyczne ale wiele leków i leki złożone
ma możliwość oddziaływania poza wspomniany wyzej próg /działa w sferze
uszkodzeń degeneracyjnych/, ponieważ jedyną efektywną metodą działania w
takim stanie jest działanie nie - homeopatyczne. Działanie tych leków odbywa
się na zasadzie klasycznej a nie homeopatycznej. Stąd możliwe /teoretyczne i
praktyczne/ efekty takiego leczenia. Pozostaje pytanie czemu niektórzy d-rzy
mienią się klasycznymi kpiąc z innych? Ponieważ są to młodzi doktorzy, mający
krótką praktykę homeopatyczną i jeszcze tkwią w zarozumialswie swojej nowo
nabytej wiedzy, nie mający do tej pory okazji skonstatowania przyczyn swoich
niepowodzeń w praktyce lekarskiej. Każdy homeopata z prawdziwym
doświadczeniem i długoletnią praktyką, wychodzący poza katarek i grypkę,
leczy zdecydowanie w sposób NIE - KLASYCZNY. Dzięki temu osiąga zdecydowanie
wyższą efektywność!!!



Temat: terapia antybiotykowa w chlamydii
Dużo sie jednak chyba nie pomyliłam.
Witaj,

owszem jest tam napisane o ciprofksynie, ale jest napisane, ze 4 tygodnie po
leczeniu cipropolem wyniki badań mikrobiologicznych były niezadowalające, tzn.
jak w kazdym przypadku, kiedy dana bakteria nie jest wrazliwa na dany
antybiotyk. Jezli masz jakies zapalenie i wiesz co to za bakteria,potem
bierzesz antybiotyk, to aby sprawidzic, czy dana bakteria po danym antybiotyku
zdechla, to wykonuje sie wymaz najmniej po 3 tygodniach od ostatniej dawki
antybiotyku i wtedy jak nie ma taj baterii w wymazie, to oznacza, ze zdechła,
bo na poczatku, w poczatkowych dniach po zakonczeniu kuracji, to nic w wymazie
nie widac. Bakterie moga sie tylko przybic, ale nie zdechnac i jak sie zrobi za
wczesnie wymaz i wyjdzie, ze nic nie ma, to potem moze okazac sie po dluzszym
czasie, ze jednak jest i bylo, tylko lekarz nie wie, ze trzeba odczekac ok. 3
tygodnie aby zrobi ckolejny wymaz i sprawdzic skutecznosc antybiotyku. I tutaj
jest pytanie kolejne, czy lekarz tego nie wie czy robi to celowo, bo jak sie
chodzi prywatnie, to jak za szybko zrobi sie wymaz, to nic nie wyjdzie i
teoretycznie sa "efekty" kuracji. Pacjentka jest zadowolona, bo
lekarz "pomógł", ale w ciaze dalej zajsc nie mozna i nikt nie wie czemu, a
lekarz szukajac dalszych przyczyn bedzie kase bral...
Przydarzylo mi sie to wielokrotnie, dopoki sama sie nie doczytałam, ze trzeba 3
tygodnie najmniej oczekac, aby miec prawdziwy wynik.
Z klacidem, to daj sobie spokoj, bo w ulotce o ile dobrze pamietam jest
napisane, ze mozna po tym dostac"pironujacej marskosci watroby". Marskoci sie
nie nabawilam, ale dlugo watrobe doprowadalm do porzadku.Nigdy tego swinstwa
wiecj nie wezme, a juz na pewno nie pomoze ci na chamydie, bo ten antybiotyk
kompletnie nie ma w tym zastosowania, a nabawisz sie tylko jeszcze grzybicy,
zaburzen flory bakteryjnej. Moze warto by bylo zaczac od wspomagania sil
obronnych organizmu? Organizm sam jest w stanie zwlaczyc nawet i chlamydie,
tylko czasem trzeba mu pomoc.
Pozdrawiam.




Strona 2 z 4 • Zostało znalezionych 182 rezultatów • 1, 2, 3, 4

Design by flankerds.com