Menu
menu      Strona Główna
menu      marker nowotworowy pęcherza
menu      marker nowotworowy
menu      Marynarka Gdynia
menu      masa solna Sprzedam
menu      Martin Petrow
menu      Maria Kazimiera
menu      Mariusz Wlazły nieoficjalna strona
menu      Maria Florea
menu      Mariusz Frankowski komandor
menu      Maria Konopicka

Wyświetlono wypowiedzi znalezione dla zapytania: markey nowotworowe





Temat: Dostałam wyniki
Jeśli chodzi o wyniki badań krwi, być może chodzi o antygen Ca 19-9, jednak
badanie trgo typu nie pozwala na różnicowanie między przewlekłym zapaleniem
trzustki a gruczolakorakiem tego narządu. Jeśli chodzi o tomografię komp., nie
daje ona absolutnie 100%pewności diagnostycznej- jedyną pewną diagnostyką jest
biopsja dodatnia, tzn. jeśli w materiale pobranym od chorego stwierdzi się
komórki nowotworowe. Może chodzi o nowotwór złośliwy inny niż gruczolakorak,tzw
hormonalnie czynny, możliwy do wykrycia metodami badań krwi np. rakowiak,
insulinoma czy gastrinoma (charakterystyczne tu są pewne markery wydalane z
moczem czy obecne we krwi. Jednak jedynym pewnym sposobem diagnozy jest
stwuierdzenie komórek nowotworowych w materiale biopsyjnym ze zmiany





Temat: Wszystko o markerach nowotworowych
Rzeczywiście wykonałaś masę różnych ważnych badań i trudno się tu do czegoś
przyczepić. Niewykluczone, że podwyższone markery nie muszą oznaczać
rozwijającego się nowotworu. Możliwe, że zmiany torbielowate np. na śledzionie
mogą przekładać sie na wzrost markera. Ja bym jednak posłuchał głosu o próbie
skonfrontowania wycinków z tarczycy i oceny histopatologa. Pamiętaj nawet w
medycynie może wystąpić błąd w ocenie, bo histopatologia to dziedzina dość
trudna i wymaga doświadczenia. Zrobiłbym bym to dla świętego spokoju. Trzeba
wybrać odpowiedni ośrodek w Polsce, przedstawić całościowo swoją sytuację i oni
zapewne będą chcieli ocenić szkiełka z badania histopatologicznego z tarczycy.
Nie wiem jednak czy np. nowotwór złośliwy tarczycy może dawać przerzuty do
wątroby lub śledziony. W końcu badanie PET to wykluczyło, aby zmiany mogły mieć
taki charakter. Najważniejsze, że podjęłaś się badań i trzymasz rękę na pulsie.
Życzę aby wszystko skończyło się pomyślnie.
pozdrawiam Robert





Temat: cytologia, markery a biopsja
cytologia, markery a biopsja
Witam,
mam pytanie.
U mojej mamy pojawiło się krwawienie pomenopauzalne. Ginekolog pobrala mamie
cytologię, skierowała na oznaczenie markerów nowotworowych CA 125 i 19,9, oraz
skierowała do szpitala na badanie histeroskopowe.
Wyniki cytologi sa prawidłowe, markery nie przekraczają normy. Podczas
histeroskopii została wykonana biopsja macicy (endometrium). W opisie badania
jest że "na oko" wszystko ok. Tzn wystepują określenia - makroskopowo
prawidlowe, obraz prawidlowy itp. Na wyniki biopsji trzeba czekać dwa tygodnie.
Wiadomo - biopsja, stres... czy jest się czego obawiać bo dobrych wynikach
poprzednich badan? czy możliwe jest, że tamte badania wyszły bardzo dobre, a
na biopsji wyjdzie cos niedobrego?



Temat: Markery
z tego, co wiem, markery nie sa zbyt miarodajnym wskaznikiem. sens ma mierzenie
ich juz podczas terapii i obserwowanie zmian poziomu. natomiast nie uzywa sie
ich do diagnozowania choroby.
jezeli badanie histopatologiczne wykazalo komorki nowotworowe, to powinnas
nalegac na lekarzy, zeby cos z tym fantem zrobili. nie daj sie zbyc tym, ze
markery wyszly w normie!
trzymaj sie




Temat: Wynik histopatologi?Andrologia!PILNE!
Wynik histopatologi?Andrologia!PILNE!
Dzień dobry! Proszę czy ktoś może wyjaśnić mi wynik histopatologi jądra. Bo z
lekarzem będę się widział dopiero za dwa tygodnie a nic z tego nie rozumie i
bardzo mnie to martwi.
Opis:
W pobranym wycinku stwierdzono kanaliki plemnikotwórcze o
zmniejszonej średnicy(150-180µm) i pogrubiałej błonie kanalikowej (12-18µm),
zawierające tylko komórki Sertoliego. Przestrzenie międzykanalikowe są
poszerzone,zawierają zwiększoną liczbę komórek Leydiga i fibroblastów .
Rozpoznanie:
Zespół samych komórek Sertoliego.

Co oznacza ta mniejsza średnica kanalików i komórki Sertoliego i Leydiga oraz
fibroblasty?
Rozumie z tego jedynie to że nie znaleziono komórek nowotworowych i chyba to
że nigdy nie będę miał już dzieci ,bo jądro na pewno jest poważnie uszkodzone
po chemioterapi a drugie już zostało usunięte. Niestety barak komórek
nowotworowych nie jest zbytnim pocieszeniem bo markery są nadal na krawędzi
górnej granicy i jeśli nie ma nowotworu w jądrze to jest chyba nadal gdzie
indziej.
Jeśli ktoś jest kompetentny i potrafi mi to przetłumaczyć to serdecznie
dziekuje.
PS:napisalem też na forum'zdrowie'chodzi mi o szybką odpowiedź.



Temat: Doki, mozesz mi cos powiedziec?
> Doki, ja nie twierdze, ze markery to jedyna droga wykrycia nowotworu, tylko, ze
> istnieje tez metoda "z krwi", nawet jesli ma wartosc jedynie jako badanie
> uzupelniajace....

Ale w tym jest wlasnie caly sek! To nie jest "metoda z krwi". Co i raz pyta ktos
"jakie markery mam oznaczyc, zeby wykryc raka?" Odpowiedz: zadne. Markery nie
wykrywaja raka. To badanie nie nadaje sie do wykrywania.

> A swoja droga moze niedlugo powszechne stana sie badania sklonnosci
> genetycznych, wiem, ze juz teraz w obciazonych rodzinach sie je wykonuje.

Ale jaka odpowiedz daje takie badanie? Ze masz podwyzszone lub nie ryzyko raka i
jak bardzo podwyzszone. Nie mowi nic o zadnym konkretnym guzie. Nie widzisz roznicy?



Temat: Nowotwór
istnieje spora grupa osob,
> ktore mimo zaawansowanej choroby nowotworowej maja swietna
> morfologie.

Tak? No ja się nie spotkałam... I lekarze, z którymi rozmawiałam na ten temat wielokrotnie zawsze mówili, że jeżeli morfologia wychodzi ok, ob wychodzi ok to w 99% przypadków nie ma się czym martwić. Poza tym jeżeli jest tak jak mówisz, że ani markery ani morfologia to oznacza to, że nowortów jest niewykrywalny? Badania w normie i nagle zgon? Nie słyszałam o takich przypadkach...A w każdym razie nie są one masowe...



Temat: Marker nowotworowy a histopatologia
Markery spełniają raczej funkcję pomocniczą, która pozwala na obserwacje
postepów leczenia. N.p. jeśli przed operacją ich poziom jest wysoki a po niej
spada, to oznacza, że operacja była prawdopodobnie radykala, jeśli nie, to ze
gdzieś zostały komórki nowotworowe.
To, że marker jest w normie, a to, o ile mi wiadomo zdarza się czasami, nie
oznacza, że wszystko jest OK. Z drugiej strony podwyższone markery zdarzają się
n.p. jak jest stan zapalny.
Sama widzisz jak to z nimi jest. Trzymam za Ciebie kciuki, jeśli Twój lekarz
twierdzio, że to raczej polip, to trzymamy się tej wersji :-) W końcy pewnie
niejeden taki polip w życiu widział.




Temat: odrodzic się na nowo
Dorotko, bądź dobrej mysli. Nieraz to tylko jakis wlokniak, albo cos
nie wymagajacego interwencji. U nas jest taki program dla osob
zagrozonych genetycznie choroba nowotworowa. Prowadzi to prpfesor
Lubiński na genetyce. Jesli w rodzinie byly przypadki nowotworu to
obejmuja opieka i robia wszystko bez kolejki. Co pol roku sami
wzywaja na jakies badania, bez wzgledu na to czy jest sie zdrowym
czy chorym. Mojej ciotki mama, babcia i siostra chorowaly na raka
piersi i drog rodnych.Ona oraz jej pozostale siostry sa tym
programem objete. Jak miala torbiele na piersi to od razu zalatwili
sprawe bez kolejek, czekania i za darmo. Co do markerow, to niestety
na niektore rodzaje raka nie ma czegos takiego jak markery, np.
jesli chodzi o raka nerki. Napisalam Ci o tym, zebys dowiedziala sie
w swoim miescie, bo byc moze takie badania genetyczne i opieka sa i
u Was. Porobiłabys sobie wtedy wszystko za darmo. Usg napewno bedzie
dobre, zobaczysz:)
Pozdrawiam
Halina



Temat: Doki, mozesz mi cos powiedziec?
Doki, ja nie twierdze, ze markery to jedyna droga wykrycia nowotworu, tylko, ze
istnieje tez metoda "z krwi", nawet jesli ma wartosc jedynie jako badanie
uzupelniajace....Poza tym istnieja tez nowotwory krwi, prawda? ( wiem,
odpowiesz, ze nie trzeba sie wtedy uciekac do oznaczania markerow:-))
A swoja droga moze niedlugo powszechne stana sie badania sklonnosci
genetycznych, wiem, ze juz teraz w obciazonych rodzinach sie je wykonuje.




Temat: co to sa markery???
Myślę, ze same markery nie są wystarczającym wskaźnikiem na istnienie lub nie
istnienie choroby nowotworowej. Należy obserwować zmiany na skórze i jeśli są
podstawy do innych badań po przebytym czerniaks np. obrazowych to też należy
wykonywać takowe, jak USG lub nawet tomografię całej jamy brzusznej. Myślę, że
szczegółowiej wypowiedzą się osoby z doświadczeniami z czerniakiem.
pozdrawiam
Robert



Temat: Do Doki!
Witaj, boroweczka1,

tak zaraz przed pozegnaniem z forum, chcialbym powiedziec, ze:
1. markery sa dobre, zeby POTWIERDZIC nowotwor, a nie, zeby go WYKLUCZYC. Zeby
jednak nie straszyc za bardzo: daleko nie kazda torbiel jajnika to zlosliwy
nowotwor, wiec nie warto panikowac.
2. koncepcja czekania, az torbiel peknie, a potem leczenia hormonalnie kojarzy
mi sie z pomyslem rozpalenia ogniska na niewypale, poczekaniem az wybuchnie, a
potem zasypaniem leja. Proponowalbym raczej usuniecie torbieli laparoskopia. Ale
ze mnie przeciez zaden ginekolog. :-)

PZDR



Temat: markery rakowe ... torbiel i strach
Spokojnie, nie wpadaj w panikę, to nie musi być od razu rak, ale może być endometrioza, przy niej też CA 125, czyli marker nowotworu jajnika może być podwyższony (górna granica normy). Nie wiem po co zlecono pozostałe markery, do tej pory spotykałam się w takich przypadkach tylko z CA 125 - ale na Twoim miejscu bym je zrobiła - lepiej wiedzieć za dużo niż za mało. Nie pamiętam dokładnie, ile kosztuje CA 125, to pewnie zależy od laboratorium, ale chyba ok. 20-30 zł. Cen innych markerów nie znam.
Taka torbiel wypełniona krwią to właśnie torbiel endometrialna - paskudztwo, ale od tego się nie umiera, choć ciężko się draństwa pozbyć.
U mnie wyniki cytologii są za 2-3 dni... Ale za to płacę.



Temat: ślad po starym kontraście-opis tomografu
ślad po starym kontraście-opis tomografu
Witam,
moja mama choruje na raka żołądka i ostatnio więcej wymiotuje, ale
nie bierze środków przeciwwymiotnych a jest w trakcie chemii.
Ponieważ jednak nie wiadomo co powoduje te wymioty lekarz zlecił
tomograf no i w opisie widnieje "ślad po starym kontraście w okolicy
krezki jelita". Pierwszy lekarz, u którego mama była powiedział, że
wszystko w porządku wynik jest świetny, natomiast drugi bardziej
doświadczony lekarz powiedział, że w jego ocenie ten slad po starym
kontraście często jest niczym innym jak wznową. Czy ktos się zetknął
z takim opisem tomografu?
Jakie badania oprócz tomografu mogą rozwiać spekulacje co to jest.
Wiem, że markery ale moja mama ma dosyć wysokie markery przez cały
czas, więc nie wiem czy one coś pokażą.
Słyszałam, że w szpitalu na Szaserów sprawdzają laserem czy są
komórki nowotworowe, nie wiem jak funkcjonuje takie urządzenie ani
jak sie nazywa ale może ktoś z Was coś o tym słyszał?
A przez jeden dzień myślałam, że jest ok :-/ szybko mnie
wyprowadzono z błędu.....smutno.
M.



Temat: Rak żołądka i nas dopadł kryzys poradźcie
Rak żołądka i nas dopadł kryzys poradźcie
Moja mama choruje na raka żołądka od 2005r. (wtedy miała diagnozę w trakcie
operacji :-( obejścia odźwiernika), po różnych perypetiach od jakiegoś czasu
jest z nią źle. Wymioty, osłabienie, prawdopodobnie jelita sklejają się od
komórek nowotworowych. Moja mama cały czas ma chemię, ale ostatnio
dowiedziałam się, że ma tragiczne markery więc prawdopodobnie chemia jest
podawana tylko paliatywnie. Prawdopodobnie mama nie wie o swoich wynikach, że
są takie złe (nam przekazała, że markery w normie a niestety tak nie jest co
wiemy od innego lekarza, który sprawdził te wyniki). Pogarszające się
samopoczucie mama zwala na chemię a nie na chorobę. Ponieważ ma nadzieję, że
jak skończy chemię to będzie lepiej to nie chce brać środków przeciwbólowych
i przeciwymiotnych.
Leków przeciwwymiotnych się boi bo jak je stosowała wszystko jej się
zatrzymało w brzuchu, nie mogła zwymiotować, strasznie ją to bolało i
zakończyło się sondą do jelit.
Może macie pomysł jak zmierzyć się z tą sytuacją, jak mam pomóc mamie żeby
się tak nie męczyła? Może macie namiar na jakiegoś lekarza, który mógłby
ustawić jej leki tak żeby zmniejszyć dolegliwości. Może to niewykonalne sama
juz nie wiem, ale może jednak ktoś ma jakiś pomysł, czy też podobne
doświadczenia i może coś doradzić.
Pozdrawiam
M.




Temat: Proszę o informacje!
Podstawowe wyniki, badania można zrobić poza szpitalem, zazwyczaj tylko
prywatnie (znając niechęć lekarzy pierwszego kontaktu do kierowania na
jakiekolwiek badania).

Te badania najprostsze, to przede wszystkim HBs Ag i antyHCV - dwa markery
serologiczne 2 wirusów HCV i HBV, które zazwyczaj są najczęstsza przyczyną
takiego podwyższonego wyniku AlAT. (Ich koszt to razem około 50-60 zł)

Nowotwór wątroby wykazałoby prawdopodobnie (w większości przypadków wykazuje)
USG - widoczne guzy/guz na wątrobie. Podstawowe badanie wykluczające nowotwór
weątroby to także alfa feto proteina (AFP), nie wiem ile kosztuje, pewnie z 30-
40 zł, nie więcej.

Warto też wykonac fosfatazę alkaliczną, GGTP, być może także USG doplerowskie,
aby sprawdzic przepływy w żyle wrotnej.

Ja także namawiałbym do wykonania tych wszystkich badań podczas hospitalizacji,
zawsze w czasie ich wykonywania może zapaść decyzja o wykonaniu innych,
kolejnych. Do tego dochodzi ich interpretacja, a nie ma to jak zespół
wytrawnych lekarzy w szpitalu (zakaźnym?).

Zdrowych Świąt życzę!




Temat: Jak stwierdzić nowotwór?
Na podstawie samych markerów niczego nie można zdiagnozować (a już nie
konkretny nowotwór, bo poszczególne markery są swoiste zazwyczaj dla kilku ich
typów, no i wytwarzane w istotnych iolośćiach jak zmiana jest już duża), liczy
się suma wyników różnych badań. Ale jeśli chodzi o płuca to faktycznie RTG płuc
i badanie lekarskie powinno wystarczyć. Lepiej schizować niż coś przegapić, a
na przyszłość może zdrowszy tryb życia i regularne badania. Zdrówka życzę.



Temat: nowotwory a morfologia
Markery. Mają one swoją nazwę w zależności od rodzaju raka np. raka piersi,
prostaty, wątroby, krwi. Takie badania krwi wykonuję systematycznie przeważnie
na własny rachunek (ok 40 zł). Zaznaczam, że kilka lat temu przeszłam chorobę
nowotworową i nie bardzo wiem czy te badania są równie skuteczne do
początkujących chorób. Zadaj takie pytania do lekarza na forum myślę, że
otrzymasz wyczerpującą odpowiedz.



Temat: Kylie Minoque - rak piersi
Moje Drogie...
Moja mama w grudniu 2003 sama wykryła sobie guzek, a w styczniu już miała
amputowaną pierś... Oczywiście biobsja i mammografia nic nie wykazały. Dopiero
jak lekarz zobaczł tkankę i była ona zbadana w Poznaniu diagnoza była jasna i
jakże okrutna... Nowotwór... Amputowana była pierś razem z węzłami chłonnymi.
Później pół roku chemioterapii, bolesne kroplówki, wypadające włosy, 10kg
nadwagi... Po skończonej chemii wyniki świetne, markery 19 (norma jest do 30, z
tymże nie jest to jednoznaczne i miarodajne badanie), wszystko było cudownie.
Mamie odrosły piękne włosy, zrzuciła nadmiar kilogramów, wygląda pięknie!
Ale... W marcu wyczuła kolejny guz pod mostkiem. Zrobiona została tomogragia.
Wyniki niejasne. W maju kolejna tomgrafia. I kolejna diagnoza... Przrzuty
nowotworowe!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Znowu wszystko od nowa... Lekarka dziwi sie
skąd, dlaczego... My z mamą tylko płaczemy... Ja już nie mam sił... Mama też.
Ona ma 48 lat, ja 22. Żeby było śmieszniej moja babcia, mama mamy zmarła na
raka! Ja zrobiłam sobie testy genetyczne w marcu, we wtorek jadę po wyniki...
Już na samą myśl się trzęse... To będzie jak wyrok... Okaże się, czy mam TEN
gen... Jeżeli tak, to leczenie... Ale to i tak nie daje 100% pewności. Więc
badajcie się kochane same, u lekarza, niech Was partner bada... Trzymajcie za
nas kciuki... :((((((((((




Temat: Czy endo może rosnąć w środku cyklu?
Dziękuję Wam bardzo.Marker miałam robiony kilka razy.Kilka miesięcy temu robiłam
go w czasie miesiączki i miał 600,powtórzyłam za kilka dni i miał 190,miesiąc
temu był 13 a teraz 22.Boję się,bo na początku był taki duży,ale to może z
powodu stanu zapalnego?Gdyby to był nowotwór to chyba by te markery się nie
zmniejszyły?



Temat: rak jajnika - dzieczyny nie lekceważcie badań!!!
Dziewczyny, mnie też niestety tez się to przytrafiło. Szczęście w
nieszczęściu też był to "tylko" bordeline.
Jestem bez jednego jajnika. Kontrole co 3 miesiące.
Jednynym objawem u mnie było plamienie między miesiączkami. USG
wykazało dużą torbiel. Oczywiście nikt nie podejrzewał, że to
nowotwór. Wykazało to dopiero badnie HP.
Markery miałam w normie.

I tu jeszcze trochę o markerach. Jest jeszcze kilka przypadków gdzie
marker może być podwyższony. Np stan po operacji (tak było w moim
przypadku), różne stany zapalne i endometrioza (z tym 'cholerstwem'
też wiele kobiet walczy).

Ja miałał właśnie takie 2w1 czyli torbiel endometrialna graniczna.

Dziewczyny pamiętajcie o profilaktyce i nie lekceważcie nawet
najmniejszych objawów.

Jutro właśnie jadę po wyniki, pierwsze po operacji.



Temat: rak jajnika - dzieczyny nie lekceważcie badań!!!
Chciałam tylko zauważyć, że marker na raka jajnika jest podwyższony w dwóch
sytuacjach - gdy ma się nowotwór (niektóre rodzaje) i gdy jest się w ciąży! I
niekiedy to już w 2 dobie ciąży. Więc jeżeli robicie sobie indywidualnie markery
- np w jakimś prywatnym laboratorium, to zanim zaczniecie się martwić
skontaktujcie się z waszym ginekologiem ;)




Temat: wniosek o dodatek pielęgnacyjny.....
paradoksalnie powinien lekarz rodzinny......nasz lekarz rodzinny po wstepnej
analizie choroby (markery i TK )powiedział, że takie guzy!!!!!! leczy
tabletkami okazało się , że to nowotwór złosliwy.
Dlatego nie zamierzam z niczym do tego pana się już zwracać.
Mama leczy się w CO i z tego co powiedział ordynator (on to zaproponował aby
sie o ten zasiłek starać) oni to wypiszą.....
Lekarka prowadząca jak juz pisałam ,powiedziała, że lekarz rodzinny, dzisiaj
mama powiedziała, że była u z-cy ordynatora i kazał jej jeszcze raz poprosic ta
lekarkę prowwadząca (salę).....i odpowiedź "jak bede miała czas...może"
Dlatego jutro biore sprawę w swoje ręce.Do lekarza pierwszego kontaktu nie ide
bo jak wspomniałam widział mamę 5 miesiecy temu chyba....ide do ordynatora
Koniec z proszeniem...




Temat: Torbiel jajnika
O torbieli mówimy w sytuacji, gdy zmiana wykryta na jajniku przekracza swoją
średnicą wymiar 6 cm, jej ściany są cienkie a zawartość ma charakter płynowy.
Każda kobieta co miesiąc tworzy pęcherzyk jajnikowy, z którego w trakcie
owulacji uwalnia sie komórka jajowa. Średnica takiego pęcherzyka wynosi
zazwyczaj od 20 do 22,5 mm. Najprawdopodobniej opisywana przez Panią zmiana nie
jest więc torbielą lecz przetrwałym lub prawidłowym pęcherzykiem jajnikowym
typowym dla cyklu płciowego. Taki pęcherzyk jest obrazem fizjologicznym i nie
wymaga leczenia. Jest to dla kobiety będącej w okresie rozrodczym norma.
Pęcherzyk jajnikowy będzie co miesiąc pojawiał się i znikał aż do momentu, kiedy
wygaśnie u Pani funkcja hormonalna gonady żeńskiej. Jeżeli w obrazie USG nie ma
innych zmian wskazujących na niepokój onkologiczny a markery schorzeń
nowotworowych jajnika (CA 125) mieszczą się w granicach normy wymaga Pani
jedynie postępowania obserwacyjnego.



Temat: Do dr Koali,mb - b.pilne -piersi (joisana zajrzyj)
Witam,własniew róciłąm z wynikami(zrobiłam markery),wizyte mam umówiona z
onkologiem,po leczeniu antybiotykiem.Chce w miedzyczasie spytać,bo mam
watpliwości,marker ca125(ca15,3bede miec popołudniu)ma granice min-0 , max-
21,mnie wyszedł 10,7,czy to oznacza że coś jest nie tak?zmartwiłam sie,bo jeśli
nie ma zmain nowotworowych to powinien wyjsć 0,a tutaj jednak coś
wyszło,obawiam sie że ca15,3 też bedzie dodatni,czy to oznacza już raka? Przy
czym OB wyszło 6 (gdzie max=15),wiec OB chyba jest dobre.Czy przy pco i
zapalneniu tez moga wyjśc dodatnie?B sie denerwuje,a do lekarza ide dopiero po
wekendzie,b prosze o odpowiedz,Dziekuje i pozdrawiam!



Temat: trzymajcie kciuki - bardzo potrzeba
Wiesz co, ponoć nie ma przypadków. Więc Dżamis miał być Wasz. Trzymam kciuki za
Duncana - jakkolwiek miałaby się ułożyć sytuacja, oby oszczędzone mu były
cierpienia. Poprzez badanie krwi - u ludzi przynajmniej można wykryć poziom
pewnego rodzaju hormonów i tzw. "markery" - o ile dobrze kojarzę - towarzyszące
chorobie nowotworowej. Może wyślij pytanie o szczegóły do dr. Czajki, naszego
eksperta?




Temat: witam
witam
dużo piszecie o kontroli markera ca 125, a czy którys ginekolog
zlecił wam wykonanie badań markera 19.9 (w necie znalazłam tylko
enigmatyczną informację, że oznacza on "inne nowotwory")? U mnie 125
jest tylko minimalnie podwyższony (norma jest 35, ja mam 37),
natomiast ten niesczęsny 19.9 wynosi 54 (norma 37). Dodam jeszcze,
że pod koniec stycznia bedę miała operację, niestety nie
laparoskopową, ale konwencjonalną- ze względu własnie na te markery.
Zaatakowany jest lewy jajnik- duża, 6 cm cysta. Cały czas nie
opuszcza mnie myśl czy to endo czy może coś gorszego. Napiszcie
proszę czy miałyście badania tego markera i co to oznaczało




Temat: poszukuje kliniki prywatnej w wrocławiu
Akurat operacja była przeprowadzona bardzo dobrze - operował dr Bębenek. W
stosunku do niego nie mam absolutnie zadnych zastrzeżeń. Świetny chirurg i
dobry człowiek. Ale opieka po wyjściu ze szpitala - w przychodni przy szpitali
na Kamińskiego była taka, ze lekarze z gliwickiego Centrum, kiedy mama tam
trafiła na PET-a (po ponad roku proszenia wrocławskicg lekarzy o skierowanie),
pytali: dlaczego, po operacji raka żołądka, się pani nigdzie nie leczyła? Gdy
tymczasem mama miała chemioterapię (we Wrocławiu - na Hirszfelda - to jest
dopiero horror!!) była regularnie na wizytach, robiła wszystkie zlecone
badania, np markery. Lekarze z Gliwic byli zdziwieni: - chemią (że za silna i
niepotrzeba), leczeniem późniejszym - że np zlecano badanie markerów, chocaż po
takiej chemii organizm już takich markerów nie produkuje, że nie wykonano
podstawowych badań np scyntygrafii, która mówi nam o stanie kości. A właśnie z
żołądka na kości nowotwór bardzo często się przerzuca. Ale o tym dowiedziałam
się, gdy przerzuty (przy stałym nadzorze lekarki z przychodni przyszpitalnej i
równoległych - sporadycznych, ale jednak, wizytach u dr Bębenka) - były już
bardzo rozległe. Te doświadczenia spowodowały, że wszystkim teraz mówię:
leczcie się w Gliwicach



Temat: torbiel jajnika
Dziekuje za odpowiedz.Martwie sie bardzo. Nie wydaje mi sie zeby to był nowotwór złosliwy.Ponoć lekarz na podstawie obserwacji zmiany moze to zdjagnozowac.Nie koniecznie jest potrzebne badanie krwi na powyzszone markery.Juz kiedys miałam torbiel i wchłoneła sie po luteinie.Tylko do poniedziałku jeszcze daleko ,a ja sie tak denerwuje ze nie moge spac.Kurcze mam nadzieje ze nie bedzie bardzo duza i obejdzie sie bez operacji.Dzieki jeszcze raz za odpowiedzi,




Temat: Czy endo może rosnąć w środku cyklu?
Czesc. Nie wiem czy endo moze rosnać w środku cyklu ale ja także mialam torbiele czekoladowe na obu jajnikach ( jedna 6 cm a drugą 2 cm). Ta mniejsza na USG przybierala różny kształt i ja również bardzo sie bałam nowotworu. Ja miałam także podwyższone markery Ca- 125. Przy normie 35 ( o ile dobrze pamietam) ja miałam 180. Ale wszystko dobrze sie skończyło! Jestem juz prawie pół roku po laparotomii i czuje sie w miarę dobrze. Zobaczysz u Ciebie też będzie wszystko w porządku! Zmiany endometrialne bardzo rzadko są zmianami złośliwymi. Trzymaj się cieplutko i postaraj sie mysleć pozytywnie, to bardzo pomaga.



Temat: rak gruczolowy
Jestaem z Warszawy. Operację mialam w Szpitalu na Banacha, gdzie dostałam
jednocześnie skierowanie do Poradni Onkologicznej. Jednakże - za radą lekarza
internisty - udałam się do Centrum Onkologii.Lekarz specjalista chemioterapii
nowotworów II* i onkologii klinicznej wydal następującą opinie: "Pacjentka
wykonała tomogr.komp.jamy brzusznej, gdzie nie stwierdza sie zmian o
charakterze wznowy badź rozsiewu do narządow wewn.Stopień zaawansowania B2.Nie
wymaga leczenia uzupełniającego. Uważna obserwacja amb. w przyszpitalnej
poradni chirurgicznej w miejscu operowania (Banacha). Kontrole ambulatoryjne co
3 mce - USG jamy brzusznej + markery, raz w roku kolonoskopia i tomografia
komputerowa"
Zapisana jestem do Poradni Chirurgicznej w szpitalu na 3.10.06.Sama nie wiem,
czy mam iść teraz do Poradni Onkologicznej na Banacha??
W opinii lekarza od chemii jeszcze taka dopiska: hist-pat adenoca G2 B2 (0/13)
T3NORO - nie wiem co to oznacza
Mam mętlik w glowie i nie wiem co robić ???




Temat: badania genetyczne dla kobiet zagrożonych rakiem
mogłabyś napisać w jakim mieście i w jakim szpitalu wykonywałaś te testy? Jak
się nazywają te markery które badają geny odpowiedzialne za nowotwory
wielonarządowe? Czy Twoja mama wygrała walkę z rakiem? Czy Ty już zostałaś
objęta opieką tej poradni, masz wyznaczane jakies terminy kontrolnych badań?
Ktoś Ci powieział co masz robic by nie zachorować, jak się odżywaić itp.? Jak
często zaleca sie kontrole, wizyty w tej poradni juz po tym jak zdiagnozują,
że jakiś gen jest uszkodzony? Czy jest się potem pod opieką tej poradni
genetycznej czy zwykłego rejonowego lekarza? Czy Ty już znasz wyniki badań
tych dwóch klejnych genów o jakich wspominasz?



Temat: rak jajnika
Hej! Moja mama w 2004 roku zachorowała na raka jajnika! Diagnoza rak jajnika
IIIc G1! Pierwsza chemia tradycyjnie Taxol + Cisplatyna! PO dwoch latach w 2006
roku nastąpił nawrót choroby: dwa małe znamiona w zatoce Douglasa wielkości 1,5
cm! Oczywisce podana została chemia Cisplatyna + Endoksan! Kurcze teraz była w
styczniu 2007 roku na wizycie i markery znow sie podniosly do 57! Lekarz
zalecił szczególowe badania! Usg brzuszne, usg dopochwowe oraz przeswietlenie
płuc wyszly zadowalajaco Nie stwierdzono żadnych zmian nowotworowych!Po
miesiacu lekarz kazał zrobic padania markerow czy beda wzrastaly czy nie , no i
niestetyy wzrosly do 80! Lekarz stwierdzil ze poczeka jescze miesiac i jezeli
nie zaczna spadac, a beda dalej rosly to bedzie chemia podana! Wiecej martwie
sie strasznie, gdzie to gówno mogło sie umiejscowic! To chyba dobra wiadomosc
ze nie ma go na zadnym narządzie wewnetrzbnym?? Jakie sa szanse przy nowotworze
o takim stopniu zaawansowania?? Czy ma wpływ na rokowanie to ze guz był o
najmniejszym stopniu złośliwosci G1??Czy wyszedl ktros z nawrotów raka
jajnika?? Napiszcie cos prosze! Staram sie byc spokojny, bo narazie mama
przecies czuje sie swietnie i wszykie badania krwi sa super, ale boje sie
kazdego dnia i przyszlosci Bede wdzieczny za jakiekolwiek odpowiedzi! Dziekuje
i zycze zdrówka



Temat: rak jajnika
Witam Gosiu i Robercie, już od kilku miesięcy śledzimy z żoną te
forum i jesteśmy pełni podziwu dla was a w szczególności dla ciebie
Robercie. Moja żona Marzena zachorowała na raka jajnika w kwietniu
2006 roku, była operacja usunięcia guzków nowotworowych wraz z
jajnikami i innymi organami, które się w takiej sytuacji usuwa.
badanie hispat wykazało rak jajnika G-3. Wiemy że jest to znaczne
zaawansowanie. Po operacji była chemia, PET, operacja zwiadowcza i
znowu chemia (topotekan). Od sierpnia markery wzrosły na tyle że
zaczęliśmy robić wszystkie możliwe badania włącznie z Petem no i
okazało się że jest wznowa. Dzięki temu forum i Tobie udaliśmy się
do Sopotu do profesora Emericha. Moja żona jest już umówiona na 17
października na operację w Klinice w Gdańsku. Po operacji
prawdopodobnie będzie otrzymywać chemię dootrzewnowo. Chcielibyśmy
się dowiedzieć jak to jest z tą chemią dootrzewnową, jak przebiega,
ile to sesji no i tak w ogóle jakie wy macie dla nas ewuntualne
rady. Jeszcze raz was pozdrawiamy, jak też pozostałych uczestników
na forum
Grzegorz z Marzeną




Temat: przymusowe badania dla kobiet
Jest wiele odmian raka.To by trzeba bylo zeby sie przed nim w pore
ustrzec robic mase innych .
Cytologie w Polsce przeprowadzaja niedouczeni lekarze po krotkim
kursie ,zeby sobie dorobic.W porownaniu z krajami zachodnimi jest
u nas najwiecej pomylek cytologicznych.

A jeszce markery C25 na nowotwor jajnika poprosze i pobranie
szpiku kostnego...i wybielanie zebow za darmo-bo pracownik musi sie
jakos prezentowac przed klientem.:)
Faceci moga wymzec,a zdrowe samice niech rodza podatnikow dla
panstwa.:):):)



Temat: RAK jelita grubego
Bardzo się cieszę leneczkaz że z twoją mamusią jest ok Zdarza się że
ludzie przeżywają takie nowotwory i jest w porządku i myślę że tak
też będzie u twojej mamy Życzę Ci tego z całego serca
Mój tatuś nie ma tyle szczęścia ile bym chciała i ile
marzyłam....Również miał guza jelita i dość dobre "rokowania" jak
można to tak nazwać.... ale prawie rok po operacji - gdzie wszystko
zaczęło układać się w puzzelki - przeżywamy SZOK - nieoperacyjne
przerzuty do wątroby i ............sama nie wiem co dalej????
Nie piszę ci tego żeby cię zdołować ale po to żebyście trzymały rękę
na pulsie Róbcie wyniki jak najczęściej i to te najważniejsze -
czyli nie markery (mój tata z przerzutem miał 1,15) - ale enzymy
wątrobowe i TK - bo usg to jedna wielka lipa
Pozdrawiam Cię cieplutko i życzę wytrwałości oraz zdrowia mamusi



Temat: mama jest zdrowa!
mama jest zdrowa!
witam ponownie
przypomnę, że moja mama była niedawno operowana, wycięto jej raka jelita
grubego, obyło się bez stomii, potem było podejrzenie przerzutów do kości,
jednak ostatecznie po badaniu pet okazało się, że nie ma ŻADNYCH przerzutów,
ani jednej komórki nowotworowej:-)

lekarz prowadzący stwierdził, że w tym wypadku chemioterapia jest
niepotrzebna, mama jest zdrowa, musi jedynie teraz wykonywać badania
kontrolne-pierwsze za trzy miesiące-markery.
jestem bardzo szczęśliwa, choć jeszcze nie mogę w to do końca uwierzyć

powiem szczerze, że trochę się boję, czy to nie jest zbyt piękne, żeby było
prawdziwe???



Temat: badania kontrolne po chemii
badania kontrolne po chemii
po jakim czasie od zakończenia chemii powinno robić się badania kontrolne?
ojciec w poniedziałek zaczyna 6 serię chemii ( rak jelita grubego, III st.
zaawansowania), kilka dni temu był u lekarza, mówiłam mu żeby zapytał się o
skierowania na badania, m.in.: markery i kolonoskopie, żeby sprawdzić jaki
rezultat dała chemia.
jednak pani doktor powiedziała, że wszystko jest ok (chyba jest jasnowidzem),
kazała przyjść za 2 miesiące to wtedy skieruje na jakieś badania.
czy to nie jest zwlekanie? przecież badań nie załatwi się od ręki, trzeba
będzie się zapisać i czekać a ciągle słyszałam, że w chorobach nowotworowych
liczy się czas.
poradźcie co robić. czekać cierpliwie zgodnie z zaleceniem pani doktor czy
robić jakieś badania na własną rękę prywatnie ( tylko jakie badania?)
dodam jeszcze, że moi rodzice ufają lekarzowi prowadzącemu i nie mogę się z
nimi dogadać. ich stanowisko jest takie, że tak kazał lekarz to tak jest dobrze!!!
a ja czytając to forum od 6 miesięcy zauważyłam, że lekarze nie zawsze robią
to co najlepsze dla pacjenta :(
pozdrawiam
ewa



Temat: Pomóżcie z interpretacją wyniku usg
Biopsję mam jednak jutro:(
Co do rozmazu bezkomórkowego - wydaję mi się, że ten materiał, który pobierają
badają tylko pod kątem obecności komórek nowotworowych (wyznaczają markery), a
skoro w moim rozmazie nie ma zmian rakowych to określili jako bezkomórkowy.
A może jednak źle kombinuję? Powinno wyjść coś więcej? Zgłupiałam teraz.



Temat: Znowu nerwy :-(
nie denerwuj sie ,wszystko na pewno bedzie dobrze
ja tez pamietam jak 4lata temu wykryto u mnie nowotwor lewego jajnika -mialam
operacje i badano mi rowniez te markery..oczekiwanie na wyniki byly
straszne ,koszmar na szczescie wszysko skonczylo sie dobrze,wycieto mi tylko
cyste i nakluto mi jajnik ...a dzis jestem w 16tyg.w ciazy i stal sie CUD -
jajeczkowanie mialam z tego lewego jajnika , moja gin , byla bardzo zdziwiona
aska głowa do góry - BEDZIE DOBRZE
TRZYMAM KCIUKI
pozdromejdejki




Temat: brązowe planienia
Ja nie miałam plamienia, ale miała dużą torbiel na jajniku. Czekałam na oprecję,
która miała odbyć się po 14-tym tc, ale się nie doczekałam bo torbiel ZNIKNĘŁA!!!
tzn, wg. lekarzy "wchłonęła się" czego i tobie życzę :-))) Jeszcze dodam, że
moja torbiel miała 7 na 5 cm z elementem 2 na 3 cm, który był brany za guza
(nowotwór, ponieważ miałam bardzo przekroczoną normę markerów CA 125). Teraz nie
ma śładu po torbieli, zniknęła około 12 tc. Markery w normie. Więc jest OK.
Pozdrawiam :-)))




Temat: rak, rak, rak...
asiorzynka to ze w rodzinie byly przypadki nowotoworow nie oznacza wyroku ( w
rodzinie mojego meza tez sa: matka ojciec babcia, kuzynka). Mozesz zrobic sobie
badanie na markery nowotorowe. Jesli wynik bedzie pozytywny znaczy ze wystepuja
u Ciebie predyspozycje do choroby nowotworowej i po prostu musisz sie
kontrolowac bardzo dokladnie i jesli negatywny kompleksowe badania raz na jakis
czas nie zaszkodza. Poza tym rak to nic innego jak uposledzony uklad
odpornosciowy ktory nie wychwytuje zmienionych genetycznie komorek i ich nie
niszczy bo jest za slaby. Wiec musisz starac sie prowadzic zdrowy tryb zycia
ograniczyc nalogi i stresy. I wierzyc ze medycyna jednak ciagle sie rozwija




Temat: ZA WYSOKIE MARKERY NOWOTWOROWE CO TO OZNACZA ???
ZA WYSOKIE MARKERY NOWOTWOROWE CO TO OZNACZA ???
Witam !
Lekarz podejrzewa mu mnie endometrioze i wysłał mnie na badania CEA, CA-125,
CA-19,9 to sa markery nowotworowe i wyszły mi za duze. Tylko CEA w normie Co
to moze oznaczać? Ze mam nowotwór ??



Temat: torbiel? jajnika i markery nowotworowe
torbiel? jajnika i markery nowotworowe
wlasnie wracam od gin. diagnoza jak wyzej na te markery czekac na wynik musze
tydzien a juz glupie mysli mam troche poczytalam o tym w internecie
czy to oznacza ze nowotwor jajnika sie rozwija niech ktos mi pomoze



Temat: markery nowotworowe
chyba raczej nie... markery to w pewnym sensie wskaznik proliferacji komorek,
wiec jesli wzrasta liczba podzialow komorek, to raczej chodzi o nowotwor...
zalezy jaki marker, to mozna mniej wiecej ustalic pochodzenie nowotworu



Temat: gdzie badania na markery
gdzie badania na markery
ile kosztuje badanie na markery nowotworowe-gdzie można zrobić i na czym
polega



Temat: ZA WYSOKIE MARKERY NOWOTWOROWE CO TO OZNACZA ???
Ja też miałam podwyższone markery, a badanie histopatologiczne nie wykazało
komórek nowotworowych. To była zwykła torbiel czekoladowa (endometrioza). Nie
bój się. To tylko groźnie brzmi. Lekarz powinien był Ci to wyjaśnić, a nie
straszyć.



Temat: Markery nowotworowe
na 0% - markery nie służą diagnostyce nowotworu, tylko monitorowanu leczenia rozpoznanej choroby




Temat: nowotwor- badania ktore wykrywaja chorobe
nowotwór czego?
- markery nowotworowe
- cytologie
- gastroskopię

sporo tego....



Temat: badania na wykrycie nowotworu
Przedewszystkim zrób sobie badanie jelita grubego kolonoskopię i są markery
nowotworowe które się robi z badania krwi, pobranej z żyły.



Temat: Nowotwory narządu rodnego - ankieta dla Pań
A gdzie zaznaczyć markery nowotworowe? W morfologii?



Temat: Wczesne wykrywanie zmian nowotworowych.
Powinny byc jeszcze oznaczane markery nowotworowe w surowicy.



Temat: Badania genetyczne na nowotwory!
We Wroclawiu badanie na markery nowotworowe raka sutka kosztuje 36 zl.



Temat: Co myślicie? Nowotwory u dzieci
Nie znam się na nowotworach dziecięcych, ale to co napisała Zeberka jest
prawdą. Takie badania można wykonać, a może badanie krwi(markery nowotworowe?)




Temat: problem- ciąża i okres? czy to możliwe?
millejka...

ginekolog zlecił mi dziś w związku z torbielą wykonanie badania krwi- markery
nowotworowe i betaHCG (znow,mimo ze mialam robioną wczoraj)

Markery w porządku czyli Uffff a beta... jeszcze wyższa! 458 :/



Temat: MARKERY???
MARKERY???
CO TO JEST ZA BADANIE ?????????? I CZY ONO MOZE POTWIERDZIC W 100%
NOWOTWOR?????? PROSZE ODPISZCIE , TO BARDZO PILNE!!!!!!!!! Z GORY WIELKIE
DZIEKI.



Temat: Jak ubiec nowotwór ?????????????????
Tak, by sledzic przebieg leczenia, a nie do wykrywania nowotworow. Markery sa za
malo swoiste, by opierac na nich wykrywanie nowych przypadkow.



Temat: Przewlekła białaczka limfatyczna
Przewlekła białaczka limfatyczna
Bardzo proszę o informacje, jakie badania należy wykonać: czy są markery
nowotworowe dla tego typu nowotworu i jakie są rokowania.




Temat: czy warto sie uczyc jezyka tubylcow?
Kilka lat to chyba trwa normalnie nauka, jakiegokolwiek jezyka.

Nie mowie o czytaniu czy pisaniu elaboratow, tudziez chodzenia do
lekarza na kontrole po testach na markery nowotworowe na przyklad.



Temat: RAK
lekarz rodzinny lub pierwszego kontaktu(skierowanie na badania-
morfologia+rozmaz,próby wątrobowe,ob,crp,badanie ogólne moczu)skierowanie na
usg jamy brzusznej,przy złych wynikach skierowanie do gastrologa lub onkologa
(markery nowotworowe i inne)



Temat: Moja historia.Ku przestrodze
o matko, dziewczyny, masakra normalnie, no nie wiem co można, markery
nowotworowe na własną rękę?




Temat: Podwyższone komórki rakowe?
To jakies nieporozumienie.
Moze chodzi ci o podwyzszone MARKERY nowotworowe?
Napisz jakie badania Mama miala robione.
pzdr



Temat: czy są badania krwi na raka piersi?
Jako takich badan ,ktore by od razu wykrywaly jakiegokolwiek raka nie ma.W
przypadku piersi tylko usg i mamografia.W podejrzanych przypadkach biopsja
chorej zmiany,oraz badanie krwi na markery nowotworowe.



Temat: czy są badania krwi na raka piersi?
Markery nowotworowe...



Temat: Zła mammografia - prosze o radę...
własnie markery nowotworowe to specjalistyczne badanie krwi, które wykrywa
nieprawidłowości
w normalnym badaniu nie wyjdzie, chyba że to białaczka



Temat: Zła mammografia - prosze o radę...
acha dziekuje.
To mam jeszcze jedno pytanie. Namowic mame na badanie ( na markery nowotworów)
czy lepiej na USG?



Temat: Zła mammografia - prosze o radę...
nie pytaj, tylko zróbcie USG prywatnie i badanie krwi na markery nowotworowe



Temat: gdzie w Warszawie ???
chodzi ci o markery nowotworowe?




Temat: pytanie dot.operacji usuniecia theratomy
takie bylo rozpoznanie na usg.robilam markery nowotworowe ca 125 i cea i sa ok.



Temat: czy są badania krwi na raka piersi?
"badanie krwi na markery nowotworowe"

W raku sutka?




Temat: Powiedzcie mi gdzie tu znależc miejsce na optymizm
Jeśłi z meza gamoń, to po on Ci na rodzinnej imprezie-odpreżysz się lepiej bez niego, tym badanie się nie przejmuj, to oznacza tylko jakaś skłonnosć, po prostu rób raz w roku testy-markery nowotworowe najlepiej.Nie sa aż takie drogie.Głowa do góry!Pracę znajdziesz



Temat: guzek w piersi:(
Mam 37 lat,wiem popełniłam błąd nie robiąc wcześniej USG Parę lat
temu miałam usuwany torbiel na jajniku,wszystko potem było OK,nawet
robiłam markery nowotworowe w kierunku jajników-też w porządku.Teraz
bardzo się martwię



Temat: Ide do lekarza:(((((
Jak się boisz, to idz do labolatorium i zrób sobie markery nowotworowe z
surowicy krwi, zapłacisz 30 zl i masz swiety spokój w obawie przed nowotworem



Temat: wysokie OB dwa lata po chorobie nowotw.?-pomocy!
Witaj.Nie martw sie to naprawde nie jest wysokie OB.Można zrobic markery nowotworowe



Temat: urojona choroba??? 3 miesiące
Zapomniałam dodać, że mama bardzo chudnie pomimo, że je więcej niż wcześniej.
Markery nowotworowe są w porzadku.



Temat: Znowu nerwy :-(
Znowu nerwy :-(
Dzisiaj robiłam badanie na CA-125 (markery nowotworowe jajnika). W pon. wynik
a w czwartek konsultacja w klinice. Zaczynam panikować, boje się ...:-(




Temat: Co to są te markery?
Co to są te markery?
Co jakiś czas cos słyszę o markerach. O co dokładnie chodzi? Lekarz nic mi na
ten temat nie wspominał. Jak one się mają do choroby nowotworowej?
Czy to się bada podcas badania krwi? Jeśli tak to jakim symbolem to jest
oznaczone na wynikach?



Temat: Wczesne wykrywanie zmian nowotworowych.
Mama miała nowotwór złośliwy macicy. Dokładnie nie wiem ale to chyba był trzon.
A co to są markery i co oznaczją? Czy takie badanie wykonuje się na skierowanie
od ogólnego?



Temat: Kylie Minoque - rak piersi
Sa specjalne markery wlasnie nakierowane na raka piersi. Sa rozne. I one sa
raczej adekwatne. Ale znam przypadek, ze
a) mammografia nic nie wykazala
b) biopsja nic nie wykazala
i dopiero markery wykazaly nowotwor, a byly juz przerzuty.



Temat: Badania USG dla Dzieci - darmowe
ale to jest badanie jamy brzusznej ??
więc raczej nowotworu płuc czy białaczki nie pokaże

są jakieś badania - które miarodajnie określną stan zdrowia całego
dziecka ??
tylko markery ??



Temat: przeciwciała
Czy ktos mi wytlumaczy co to jest to badanie przeciwciala?
Czy to moze to samo co markery czyli to aby wykluczyc nowotwor ?

Alessia



Temat: PYTANIA DO LEKARZA
Markery pełnia rolę pomocniczą i nie są badaniem, które potwierdza bądź
wyklucza chorobę nowotworową.




Temat: macierzyństwo= zrujnowane zdrowie
dokładam swoje:

silna nadczynność tarczycy poporodowa podobno (ale biorę prochy i włosy
przestały wypadać)
pęcherzyki na jajnikach (robię markery czy nie zmiany nowotworowe)
bolące zrosty na macicy
pęknięta blizna po cc (już 2 raz hehe)



Temat: Kylie Minoque - rak piersi
Macanie nie zawsze daje efekty. Czasami rak jest typu "plazmowatego", czyli nie
wyczujecie guzka, a on jest. Co wiecej, mammografia i biopsja tez nie zawsze
wykazuja nowotwor tego typu. Pozostaja markery.



Temat: Kolonoskopia?
Powiem ci na to kawe na lawe, choc z tego, co juz bylo tu powiedziane wiele
mozna wywnioskowac samemu. A wiec:
markery nowotworowe sa to roznego rodzanu substancje, ktore komorki tworzacego
sie nowot<woru zaczynaja wydzielac w procesie swojego powstawania. mozna wiec
je oznaczac w probkach krwi. Jest ich dosc sporo, dotychczas wspominalismy
tutaj o 2 rodzajach, wlasnie ACE ( Antigene carcioembrionnaire) i CA 19-9
(Cancer Antigen 19-9).
Problem w tym, ze nie sa one obecne WYLACZNIE u chorych na nowotwor zlosliwy.
Obecnosc ich stwierdza sie w dosc znikomym % rowniez u osob zdrowych lub
cierpiacych na nowotwory niezloliwe, a nawet w pewnych stanach zapalnych, stad
mowi sie, ze NIE SA ONE (owe markery) specyficzne dla nowotworow ZLOSLIWYCH.
Wieksze znaczenie niz diagnostyczne maja one w przebiegu terapii tych
nowotworow: sledzi sie ich poziom dla stwierdzenia efektow tej terapii. Stad
moja wczesniejsza prosba o podejscie do zagadnienia z rezerwa. I jeszcze
drobiazg: sama przezylam taka sytuacje: kladlam sie w szpitalu i na stol
operacyjny z podejrzeniem nowotworu esicy. Poziom CA 19-9 co prawda niski, wiec
mozna by bylo à priori nowotwor wykluczyc. Jednak pewnosc dalo dopiero
srodoperacyjne badanie hp. "Wywinelam sie" wiec szczesliwie jako, ze
stwierdzono "zaledwie" endometrioze ("czekoladowe guzki" na zdjeciu
kontrastowym imitowaly nader zrecznie wspomnianego "raka". Pozbylam sie macicy
i prazydatkow i "pochodzilam 3 miesiace z workiem", poniewaz zmieniony
chorobowo jajnik bylby zbyt trudny do odpreparowania od jelita
zostal "ciachniety" wraz z nim. Moze teraz uwierzysz mi, ze wiem, co to znaczy
czekanie i niepewnosc. Choroba ma to do siebie, ze lekarz czy "cywil" jestesmy
w jej obliczu rowni. Moze nawet trudniej jest czekac majac jakas tam konkretna
wiedze medyczna, bo wtedy wyobraznia ma znakomita pozywke. Wszystkim czekajacym
i niespokojnym zycze cierpliwosci i mimo wszystko pogody ducha. No i dobrych
lekarzy, do ktorych bedziecie mieli zaufanie i koniecznie ochote na scisla z
nimi wspolprace, to w ogromnym stopniu gwarancja sukcesu.




Temat: scyntygtrafia-tylko wtedy?
Alessia, nie calkiem masz racje. W niektorych przypadkach biopsja daje pewnosc
rzedu dziewiecdziesieciu kilku procent. Cytuje za publikacja "Rak Tarczycy.
Rekomendacje" pod red. prof. B. Jarzab z Instytutu Onkologii w Gliwicach
(dostepne w necie): "Jednoznczne rozpoznanie nowotworu zlosliwego w badaniu
cytologicznym mozliwe jest w raku anaplastycznym, brodawkowatym, rdzeniastym i
chloniaku. [...] W przypadku rozpoznania nowotworu pecherzykowego dokladne
okreslenie typu histologicznego nowotworu zlosliwego mozliwe jest tylko w
badaniu histopatologicznym metoda parafinowa".
SCyntygrafia jest jedna z pomocnicznych metod diagnostycznych, pomaga w
roznicowaniu guzkow, ale jej wartosc tez nie jest absolutna. I znow cytat:
"Scyntygrafia nie dostarcza jednak szczegółowych informacji o charakterze guza
i na tej podstawie nie można postawić diagnozy różnicującej nowotworu. Obraz
guzka zimnego może dać zarówno torbiel, gruczolak jak i rak tarczycy. Jednakże
rzadko się zdarza, aby nowotwory złośliwe miały postać guzków gorących,
najczęściej rozpoznawane są one w guzkach zimnych. Jeszcze 20 lat temu, gdy
scyntygrafia była podstawowym badaniem, na którym opierała się diagnostyka
zmian morfologicznych w tarczycy, obecność guzka zimnego była podstawą do jej
usunięcia. Liczba niepotrzebnych operacji usuwania tarczycy znacznie zmalała po
wprowadzeniu do powszechnej praktyki biopsji aspiracyjnej cienkoigłowej". Tym
razem z K. Dzialkowskiej i P. Wieczorka, Nowotwory tarczycy - klasyczne
techniki diagnostyczne i markery nowotworowe.

Mozna zapytac, czy zatem w Polsce czy w Niemczech jestesmy "do przodu"? Ale nie
o to chodzi. Rzeczywiscie, najbardziej miarodajne sa wyniki badan
histopatologicznych. Dlaczego tak dlugo sie czeka? Pewnie z powodu
niedofinansowania sluzby zdrowia, odkladania powaznych reform itp. Raczej nie z
lenistwa patomorfologow. Dlaczego sie tyle czeka na scyntYgrafie? Bo sa limity
NFZ. Prywatnie mozesz ja zrobic od reki.
Pozdrawiam i wszystkim zycze dobrych wynikow



Temat: Obowiązkowe badania kobiet a obowiązek płacenia
Faszyzm,faszyzm i totalna inwigilacja
W imię czego zmuszać ludzi do badań profilaktycznych? Cięcia kosztów
leczenia chorób? Pięknoduchowego zapału do ratowania każdego przed
wszystkim? Poprawy wydajności pracy poprzez eliminację chorych czy
zagrożonych chorobą?
Skandal!
Czym innym jest ZALECANIE badań, a czym innym ZMUSZANIE do nich.
W głowie się to nie mieści.
Dodatkowo wiadomo doskonale,że czułość i specyficzność profilaktyki
jest beznadziejna. Przypomnijta sobie ile procent mammografii
jeszcze parę miesięcy temu okazała się nic nie warta. W niektórych
ośrodkach niewiarygodne wyniki sięgały 100%!
Nabijanie kiesy kompletnie bezużytecznym ośrodkom zdrowia powołanym
do tej bezużytecznej i groźnej w skutkach fikcji - bo negatywne
wyniki daję fałszywe poczucie zdrowia.
Permanentna inwigilacja obywateli przybiera monstrualne rezultaty.
Czekam na dalsze obowiązki: badania wszelkich otworów ciała,
narządów litych i skóry w poszukiwaniu nowotworów. I to co 3 miechy,
bo cóż to za częstotliwość raz do roku czy raz na 3 lata. Rezonans
magnetyczny całego ciała, wszelkie markery nowotworowe,wycinki ze
wszystkich "podejrzanych" zmian skóry czy błony śluzowej.
Koszt takiego cokwartalnego skanu szacuję na około 30 tysięcy
złotych.Genialna metoda na wyczyszczenie rynku pracy z WSZYSTKICH
pracujących.
Masz pimpla na tyłku - czekaj na wynik biopsji.Każdy polipek w
okrężnicy - to samo.
I czemu ograniczać się do chorób nowotworowych? Każdemu skanowanie
czynności wszelkich układów wg listy z podręcznika fizjologii.
Głupota ludzka jest powszechna, ale żeby na jej podstawie tworzyć
prawo, to już na prawdę gruba przesada...




Temat: COŚ O SOBIE....
Zaczęliśmy myślec o dziecku w czerwcu ub. roku. Przez trzy cykle nie wychodziło.
Tj. jakby wychodziło, ale nie mogło się zagnieździć - cykle się wydłużyły i
potem nagle pojawiał się okres. We wrześniu poszłam do ginekologa-endokrynologa,
który miał sprzęt USG w swoim gabinecie... Okazało się, że mam "naturalna
wkładkę", tj. polip w dokładnie tym miejscu, gdzie statystycznie dochodzi do
zagnieżdzania się. Zarodki po prostu nie zagnieżdzały się. Dostałam skierowanie
na histeroskopie.
Przy okazji poprosiłam o badanie piersi (po ściśnięciu wypływała siara), clean,
pan doktor pojechał potem końcówką usg po szyi - wykrył guz tarczycy, dostałam
skierowanie na biopsje.... W październiku okazało się, że wykryty nowotwór
złośliwy okazał się w praktyce tylko guzem łagodnym, zostawiono mi połowe
tarczycy (jeden płat). Byłam operowana przez świetnego chirurga - po zabiegu
mogłam mówić, zero powikłań. Patomorfolog specjalizuje się w tarczycy, więc
jestem pewna trafnego rozpoznania śródoperacyjnego i takiego a nie innego wyniku
hist-pat. Jedyne zalecenie - oznaczanie co miesiac hormonow tarczycy + markery
nowotworowe tarczycy. Jak do tej pory - odpukac - wszystko jest OK, nie musze
sie suplementowac. W miesiąc po usuwaniu guza tarczycy, poszłam na
histeroskopie. Niestety, polip okazał się mięśniakiem podśluzówkowym. Druga
histeroskopia - na lepszym sprzęcie widac było, że jest to z cała pewnoscią
polip. W miesiąc po histeroskopii zaszłam (przypadkowo, bez premedytacji) w
ciążę. Jakże byłam szczęśliwa. Widziałam bicie serduszka na ekranie USG.
Niestety, w 10tc poroniłam, missed abortion, łyżeczkowanie, nothing special. Na
dniach bede miec drugą @. Dostałam od lekarza skierowanie na mnóstwo badań, co
ciekawe, bez badania PRL... Myśle, że to moja PRL była przyczyną poronienia.Mam
żal do lekarza, że zlekceważył wynik dla tego hormonu, po teście z
metoklopramidem. Owszem, miałam ostatnio dużo przeżyć, ale bez przesady, jestem
silna, staram się myślec pozytywnie, nie nakręcac się złymi zdarzeniami.
Odczekamy standardowe 6 miesiecy, w tym czasie zrobie badania, skonsultuje sie u
innego lekarza z PRL (tj. w sprawie prolaktyny ), i na pewno bedzie dobrze.
Tylko trzeba poczekac, odczekać, nie dac się zwariować, coś zmienić in plus w
swoim życiu, i mieć nadzieje.... zielony kolor zaczyna na szczęście dominować w
wiosennym swiecie



Temat: Historia mojej choroby.
Witam po długiej przerwie. Nie będę przynudzać o przyczynach mojej
nieobecności, bo pewnie się domyślacie-nadmiar zajęć! Złapałam
właśnie chwilę i chcę podzielić się z Wami info o moim pobycie w
szpitalu.Byłam planowo na reumatologii, porobili mi szereg badań:OB-
13, CRP- 2,37 ,RR-130/80, Morfologię krwi z rozmazem, analizę moczu,
biochemię surowicy krwi, Immunoglobuliny, układ krzepnięcia, markery
nowotworowe, markery wzw, przeciwciała anty TG-32(0-60) anty TPO-
4390 U/ml!!!, odczyn Waller Rose <10, czynnik rematoid.(RF)- 10U/ml
(<60), EKG<Rtgklp.USG jamy brzusznej, USG tarczycy, Rtg stawów rąk i
stóp.Mam jeszcze do odebrania wyniki badań:badanie hist.pat.wycinka
ze ślinianek z przedsionka jamy ustnej, ANA,ENA,anty ds-DNA, aCL.

Jak widzicie badań było mnóstwo. A co z nich wynika?
Podejrzenie zespołu Sjogrena w obserwacji.
Spondyloartropatia zwyrodnieniowa kręgosłupa lędźwiowego.
Wole Hashimoto w stadium eutyreozy.
Nadciśnienie tętnicze.
Polip pęcherzyka żółciowego.
Stan po usunięciu nerki prawej z powodu jej dysgenezji i us.
wyrostka robacz.
Zalecenia:Dalsza systematyczna kontrola w poradni reumat i okul.
Dalsza kontrola w por gastrologicznej.
Do odebrania wyniki badań j.w.
Leki: Arechin, Amitriptilinum10mg, Eutyrox, Inhibace.
Wkrótce dowiem się więcej ale na razie lek. na urlopie. Wyniki
wprawdzie już mam ale nic z nich nie kumam albo niewiele.
Obecnie zaniedbuję swoje leczenie, bo nie mam innego wyjścia, jest
ktoś bardziej potrzebujący. Stosuję leki i w jesieni może poddam sie
operacji woreczka i kolonoskopii. Sjoegren jest w zawieszeniu. Na
razie, wkrótce znów się odezwę, wybaczcie.



Temat: Badamy piersi tylko zdrowe
w moim przypadku lekarz nie podjął żadnej decyzji..jak zgłosiłam się do lekarza
ginekologa z bólem piersi to otrzymałam odpowiedź:"piersi muszą boleć a jak bolą
to dobrze bo to nie rak" i tyle w temacie..głupia byłam,że się posłuchałam i
przez prawie pół roku męczyłam się z bólem piersi,pachy oraz odrętwieniem
ręki..ale jak wykryłam powiększony węzeł chłonny w obojczyku od razu zapisałam
się na badania (usg oraz mammografię) do prywatnej przychodni (w państwowej
około trzech miesięcy musiałabym czekać w kolejce)..guzek wyszedł na usg ale dla
pewności zrobiłam jeszcze mammografię,która potwierdziła obecność
zmiany..później zrobiłam biopsję z której wynikało-zmiana łagodna..ale że
wystąpiła dyskarjoza onkolog (prywatna wizyta) zadecydował o natychmiastowym
usunięciu guzka,który przez pół roku urósł aż do 1,2cm..Po wizycie prywatnej u
świetnego specjalisty w tej dziedzinie profesora onkologii zrobiłam wszelkie
badania przed operacyjne (morfologia,markery nowotworowe,biochemia,rtg klatki
piersiowej,usg jamy brzuch).Po wykonaniu tych badan zmiana została usunięta z
badaniem śródoperacyjnym..teraz usg co pół roku i kontrolne badania u
onkologa..Opisałam swoją historię aby uczulić kobiety na występowanie bólu w
piersiach..nie lekceważcie żadnych sygnałów tylko od razu róbcie badania bo to
może uratować życie..Profilaktyka wczesnego wykrywania raka jest bardzo
ważna.Gdybym czekała w kolejce na badania to dalej zmagałabym się z bólem oraz
olbrzymim stresem,że jednak jest coś nie tak..Wiem,że dużo kobiet nie stać na
badania w prywatnych przychodniach i muszą czekać w kolejkach...dlatego
uważam,że minister zdrowia oraz NFZ powinien zmienić system profilaktyki
wykrywania raka a nie jeszcze go utrudniać.



Temat: Wysokie CRP- od tarczycy?
Dziękuje wszystkim za odpowiedzi. Kilka dnie mnie tu nie było, nie sądziłam ze
kogos w ogole zainteresuje ten przypadek....podam tutaj wszystkie wyniki jakie
zrobili mi w szpitalu bo generalnie nie orientuje sie w ogole w tych wszystkich
badaniach o ktorych pisze katerina (chyba Kasia:), mam nadzieje ze nie zrobie
tym obciachu;)
Rozpoznanie: pyelonephritis acuta, sinusistis maxillaris dextra, struma nodosa
euthyreotica
morfologia i rozmaz: Hb15,7, E 5,05 L 8,0 Ht 45,8 płytki 180 MCV 90,7; oraz HB
13,7 E 4,36 L 7,16 Ht 37,2 Płytki 158 MCV 85,3

Mocz: leukoc 15-20, Erytr 3-5 św. b.liczne bakterie; oraz białko +30, bilir.
+1, brak leukoc, erytr i bakterii
Biochemia: białko 67, kw. mocz. 142, glukoza 4,95 cholesterol 5,78 HDL 2,54 LDL
3,00 TG 0,76 poxniej TG 0,92
Enzymy: Alat 46, Aspat 33, FA 129, GGTP 25
Elektrolity Na 141 K 3,92 Cl 100
Hormony TSH 0,5 FT4 1,29 antyTPO 1,5
markery nowotworowe i zapalne CRP 97,4 póxniej 18,10
usg j.brzusznej obie nerki o wzmozonej echogenicznosci warstwy miaższowej,
reszta bz.
usg tarczycy: płat prawy o wym 42x20x15 mm w jego obrębie liczne guzki o
obniżonym echu, o śr. do 6-7 mm sprawiających wrazenie torbieli. Płat lewy o
wym 41x21x10 mm w jego obrębie pojedynczy hypoechogeniczny guzek o śr.5 mm.
Cieśń o śr. 3 mm.
rtg płuc: pola płucne i sylwetka serca w normie
EKG normogram rytm zatokowy miarowy o częstości 90ud/min
rr 100/70 mmHg

No i co? Ułatwia to cos czy tylko komplikuje?
W szpitalu obalili teorię lekarki z przychodni (ona podejrzewałą ze to moze byc
zapalenie miesna sercowego). Robili mi EKG tylko raz i twierdzili ze jest dobre.
W zaleceniach mam wpisane tylko kontrola w poradni laryngologicznej (to z
powodu zawaloej komletnie jednej zatoki szczękowej). A moze to z powodu tej
zatoki takie to CRP? Ja to sie nie znam w ogole na tym. CHyba jednak byłam
zdrowa skoro mnie wypusili. Przeciez nie wypusicli by chorej osoby, nie?
Mnie tylko zastanawia ten atak tężyczki który miałam. Bo w wypisie, ani nigdzie
indziej słowem o tym nie wspomnieli. A to chyba nie jest normalne zeby 30-
letnia kobieta dostałą paralizu rąk i nog....
Dzięki i pozdrawiam.
Aha. Nawet nie dopuszczam do siebie myśli ze to mogło byc/moze by cos
powaznego. Ja mam dwoje małych dzieci.I własnie zmieniam pracę. Musze byc
zdrowa i w pelni sił!




Temat: proszę o pomoc
Witaj! Badanie USg jest badaniem pomocniczym. Można Z dużym prawdopodbieństem
określić, że to właśnie endmetrioza, ale nie w 100%. Ostateczne prozpoznenie
można postawić po lapsroskopii i zbadaniu materiału przez histopatologa.
Markery nowotworowe takie jak CA125 nie są specyficzne (u mnie był 9 przy
normie do 35). Tzn wynik w granicach normy nie mówi o tym, że nie ma endo, ani
też wysokie wartości nie świadczą o nowotworze. Stan zapalny również może dawać
wysokie wartości. Możę zabrzmi to nieco brutalnie, ale chyba ostatecznie
zostaniesz skierowana na zabieg operacyjny. We pod koniec września usłyszałam u
siebie o torbieli endometrialnej (?) na lewym jajniku. Przeszłam od tego czasu
przez gabinety kilku ginekologów, słysząc różne "werdykty", ale zawsze
ostatecznie sprowadzało sie to do leczenia laparoskopowego. Też byłam
przerażona rozpoznaniem i nadal jestem. Dwa dni temu miałam laparoskopię i
sprawadzałam przy okazji drożność jajowodów. Szłam na zabieg z cichą nadzieją,
że nie jest to endometrioza a torbiel dermoidalna (tak wyglądało na jednym z
obrazów usg), w badaniu palpacyjnym wskazywało wszystko na dermoid, nawet błona
śłuzowa macicy nie wyglądała na endometrialną. Jedynym objawem był
bagatelizowany przez wszystkich dotychczasowych ginów silny ból z wymiotami w
pierwszym dniu miesiączki. Po wstępnej ocenie podczas laparoskopii okazało się,
że oprócz niewielkiej torbieli na jajniku, mam ogniska na drugim, które lekarz
skoagulował oraz ogniska w jamie Douglasa, czyli endo III stopnia. A na dodatek
niedrożne jajowody... Operator starał się je udrożnić - za jakiś czas kontrola.
Teraz czekam na wynik hist-pat. Ponadto każdy lekarz mówi co innego o
postępoaniu po operacji i nie wiem kogo słuchać... Mój zegar biologiczny
zaczyna po woli zbliżać sie do 12, a tak bardzo chciałabym mieć choć jedno
dziecko... Nie piszę tego żeby straszyć Ciebie, ale żebyś szybko zaczęła
walczyć i nie straciła czasu tak jak ja.



Temat: Krwiomocz intensywny - pomocy
Dzięki tara34!
Opisuję co się dzieje dalej
Mam 31 lat, nie paliłem nigdy, nie miałem stycznosci z czynnikami
kancerogennymi, czasem trafiały się imprezy rodzinne mocniej
zakropione, ale normalnie jak u kazdego.

Teza 1 i 3 z góry wydawała mi sie bez sensu, Teza 2 jest
najprawdopodobniejsza, lub (oby!) było to związane z zapaleniem a
nie neo. Tylko nie wiem, czy przy zapaleniach mogą być tak istotne
krwawienia.

W nocy złapałem próbkę moczu pełną krwii (zbiornik jałowy), rano po
przebudzeniu drugą - mniej krwii (też zbiornik jałowy).Rano próbki
wylądowały w laboratorium ze zleceniem badania ogólnego i posiewu).
Badanie ogólne już mam, posiew jutro:

Pierwsza próbka (z obfitą krwią):
kolor czerwony/ 5,5 ph/ kwaśny/ ciezar 1,009 / białko 0,59 g/l,/
cukier-brak / Urobilinogen norma 3,2 / krew +++ / nabłonki płaskie
liczne / śluz mierny / k.białe 0-1-2 wpw / krwinki czerwone świeże
gęsto pokrywają całe pole widzenia / nieliczne bakterie

Druga próbka (z mało krwii):
kolor żółty/ 5,5 ph/ kwaśny/ ciezar 1,013 / białko śladowe /cukier-
brak / Urobilinogen norma 3,2 / krew +++ / nabłonki płaskie liczne /
śluz obfity / k.białe 3-6 wpw / krwinki czerwone świeże ułożone
luźną warstwą pokrywają całe pole widzenia / liczne bakterie

Wykonałem USG:
Wszystko bez zmian, w nerce zwapnienie 3mm, w sterczu zwapnienie 3
mm, ściany pęcherza gładkie bez zmian, generalnie USG wyszło cacy.

RTG miednicy nie wykazało zmian innych niż USG.

W ciągu dnia krwiomocz malał, brałem Nospę i dużo płynów, wieczorem
kolor wrócił do normy, gołym okiem nic nie widać.

Czekam na wyniki posiewu i idę pod drzwii urologa prosić o przyjęcie
mimo braku miejsc... Mam nadzieję, że natychmiast dostanę
skierowanie na cystografię / urografię.

Czy to badanie wystarczy? Czy powinienem prosić o cytologię osadu
moczu? Czy istnieją jakieś markery na nowotwory układu moczowego? 3
miesiące temu robiono badania i przy okazji TPSA - które wyszlo
b.dobrze.

No i gdzie w Warszawie najlepiej zrobić cystoskopię i czy długo
czeka sie na badanie?

I pytanie za banie - czy stany zapalne (tak pęcherza, jak i nerek)
dają takie intensywne krwawienia?
Co u licha znaczy obfity śluz w moczu? (to bardziej kieruje w stronę
neo, czy zapalenia, czy może kamicy?)

bardzo dziekuję za kazde odpisane zdanie.

Piotr




Temat: Badanie usg w celu wykrycia raka
Witam

brownp_a_t_k_a napisała:
> Ja nie jestem jakąś tam nieświadomą matką która nie chodzi z dzieckiem do
lekarza. Przeciwnie! Istnieje coś takiego jak program wczesnego wykrywania raka.
Profilaktyka moi drodzy! Gdyby rodzice w Polsce robili swoim dzieciom badania to
nie byłoby tak wysokiej umieralności! Przecież rak wykryty w 1 i 2 stadium jest
w 90 a nawet 100 procentach uleczalny. W naszym kraju wciąż panuje zaściankowe
myślenie: "nic mnie nie boli to jestem zdrowy". Ludzie ocknijcie się wreszcie!!!

Tak istnieją programy tylko nie dla dzieci :
www.nfz.gov.pl/profilaktyka/programy.php
gdzieś dzwonią ale nie za bardzo wiadomo gdzie .....

brownp_a_t_k_a napisała:

> I jeszcze jedno! Chyba nigdy nie widziałeś/aś dziecka umierającego na raka. I
nie życzę ci takiego widoku! Wierz mi że też zrobiłbyś wszystko żeby ustrzec
przed tym swoje dziecko.

Niestety widziałem i to nieraz - też nikomu nie życzę tego widoku

Żadne badanie USG nie wykryje raka- nie ma takiego sposobu - ewentualnie może
wykryć jakieś zmiany typu guzy ale na pewno nie w 1 i 2-gim stadium tylko raczej
w stadium zaawansowanym w 2-gim stadium wykryje je bardzo dobry lekarz na
najnowocześniejszym sprzęcie i to raczej taki który ma styczność na codzień z
chorobami nowotworowymi, ktos pani za przeproszeniem bzdur naopowiadał co do USG.

Co do badań to najprościej zbadać dziecku krew tzw. markery nowotworowe - nie
pamiętam kosztów ale podstawowe badanie chyba koło 50zł, jeśli dziecko nie jest
w grupie podwyższonego ryzyka to powinno wystarczyć plus proszę dziecku robić
badania okresowe co roku tzn.: krew, mocz, rtg itp.



Temat: Torbiel endometrialna i dobry marker (dlugie)
Torbiel endometrialna i dobry marker (dlugie)
Hej hej! Juz kiedys tu pisalam, ale sie przypomne :)

Przed wakacjami ginekolog stwierdzila u mnie zapalenie prawych przydatkow.
Poszlam na wlasna reke na USG. Okazalo sie, ze mam torbiel na lewym jajniku
(33x25mm). Lekarka kazala mi zbadac marker CA0125 wyniki: 105 (norma do 21), a
przy powtorce w innym laboratorium 82 (norma do 35). Gina wyslala mnie do
drugiego gina na konsultacje i ewentualne uzgodnienie daty laparoskopii. Facet
stwierdzil, ze dopiero po wakacjach sie tym zajmiemy, zebym poki co brala
pigulki anty - moze zlikwiduja "to to". Po wakacjach poszlam do niego z
nastawieniem, ze ustalimy termin. Wczesniej zrobilam badanie CA-125 wyszlo 18
(przy normie do 35). Facet zrobil mi USG akurat tuz po miesiaczce. wyszlo mu:
"Endometrium o szerokosci 3mm, typu fazy proliferacyjnej. Jajnik lewy z
obecnoscia obszaru echogennicznego mogacego odpowiadac torbieli endometrialnej
o wym. 34x25 (czyli w zasadzie sie wielkosciowo nie zmienila). I stwierdzil,
ze nie zrobi laparoskopii, zebym przez trzy miesiace sie starala o dzidzie.
Moja prowadzaca gina za glowe sie zlapala, oburzyla sie, ze nie chcial mi
robic laparoskopii tamten ginekolog i stwierdzila, ze ona nic z tego nie
rozumie, ze nie powinno byc tak, ze marker ok a torbiel jest. Wiec powtorzylam
CA, wyszlo 20 (do 35 norma). W zwiazku z tym machnela reka, kazala sie starac
o dzidzie, dala duphaston od 16 do 25 dc. Wczoraj zadzwonilam do niej z
wynikami cytomegalii i innych (zaczelismy sie starac). A ona stwierdza, ze w
sumie to by wolala podleczyc mi te torbiel. Jak sie dowiedziala, ze w tym
miesiacu to nie mozliwe bo nie wiemy, czy sie nam udalo czy nie, stwierdzila,
zebym zrobila kolejne markery nowotworowe - watrobowy i przewodu pokarmowego.
Ponoc CA moze byc w takich wypadkach tez podwyzszone.

Obecnie jestem juz totalnie skolowana, nie wiem, co o tym sadzic, maz sie
denerwuje, ze moze sie pospieszylismy za bardzo z "probami", a ja tez przy
okazji, bo skoro lekarz nie wie, co ze mna zrobic, to kto ma wiedziec???

Jesli mozecie mnie wesprzec dobrym slowem lub cos podpowiedziec, bede wam
ogromnie wdzieczna :)))))



Temat: UDAŁO SIĘ - JESTEM W CIĄŻY !!! :) też będziecie ;)
UDAŁO SIĘ - JESTEM W CIĄŻY !!! :) też będziecie ;)
Długo trwało zanim się udało.A może to był złoty strzał jak to mówi mój mąż.Jakby tego nie nazwać to w końcu ziściło się moje najskrytsze marzenie.Prawie dwa lata się staraliśmy,niejedną kłótnię musiałam stoczyć z lekarzami,żeby dotrzeć do tego właściwego,który pomógł mi w tej drodze do szczęścia jak na razie wielkości ziarenka maku badania,niewiadome,podwyższone markery nowotworowe,operacja,w końcu wiadomość''będzie pani mogła mieć dzieci,operacja się udała'',potem czekanie na wyniki hist-pat.,i w końcu zielone światło na kolejne starania...no i udało się po długiej,ciężkiej,okropionej łzami drodze do celu,po tysiącach ''załamań'' kiedy chciałam się poddać,bo brakowało mi sił by przeżyć kolejny dzień cyklu rozczarowania i tego bólu goryczy i żalu kiedy nadchodziła @,tego poczucia braku wartości i kobiecości kiedy słyszałam o kolejnych ciążach koleżanek tych chcianych i niechcianych.I dopiero teraz wiem JAK BARDZO BYŁO WARTO :płakać,nie przesypiać nocy,zadręczać się,krzyczeć z bólu w szczerym polu,NA PRAWDĘ WARTO - DLA TEJ JEDNEJ CHWILI KIEDY CZŁOWIEK ZAPOMINA O TYM CAŁYM KATASTROFICZNYM STARANIU W UŁAMKU SEKUNDY,BO KIEDY ZOBACZY 2 KRESECZKI ŚWIAT ZACZYNA WIROWAĆ I WSZYSTKO INNE ZNIKA GDZIEŚ W SINĄ DAL,ODCHODZI W ZAPOMNIENIE...i powiem wam coś jeszcze,im więcej płaczesz-tym bardziej się starasz,im więcej krzyczysz-tym ci łatwiej,im więcej się pytasz dlaczego-tym dłużej musisz czekać,im dłużej czekasz-TYM BARDZIEJ DOCENIASZ I SIĘ CIESZYSZ-dlatego właśnie warto było przejść przez to wszystko dziękuje wam dziewczynki za tą drogę,bo przeszłam ją razem z wami,za wszystko i życzę wam szybkiego spełnienia najskrytszych marzeń ;*




Temat: Wszystko o markerach nowotworowych
dzieki za odpowiedź.Dotąd nie miałam nowotwora ale podejrzenie.Zaczęło się od
złego sampoczucia chudnięcia i bólów brzucha byłam na badaniach z mamą i tak
sobie zrobiłam markery.Wyszły podwyzszone właśnie te 2 .Za miesiąc znów wzrost
za kolejne 2 znów.Nie jest to dużo ale tak ok 10 jednostek.W międzczasie
zrobiłam wszystkie badania gastroskopia kolonoskopia usg zwykłe i gin(zresztą w
2 miejscach)tomografia jamy brzusznej rezonans 2 razy w odstępie 2 miesięcy
mnóstwo badań krwi.Jedyne co wyszło niepokojące to jakaś zmiana w watrobie i
śledzionie opisana jako torbiele,płyn w zatoce Douglasa w różnych fazach
cyklu.W lutym miałam PET w Bydgoszczy i generalnie wyszedł dobrze.W Bydgoszczy
zlecono mi oczekać 3 miesiące i powtórzyć markery i za pół roku tk i rezonans
aby porównać zmainy.Gastrlog powiedział ze mam ibs czyli zespół jelita
drażliwego ale przecież markery wtedy nie rosną.Obecnie po świętach idę na
pobranie krwi.Aha robiłam też inne markery i generalnie w normie oprócz SCC
czyli antygen raka płaskonabłonkowego gdzie przy normie 1,5 ja tyle
miałam.Jedyne do czego się można by przyczepić to miałam rok temu wyciętą
tarczycę ale był to guz o charakterze struma nodosa bez żadnych cech
złośliwych.Wprawdzie obecny mój gastrolog czepia się tej tarczycy i kazał nawet
pojechać do Gliwic aby wyciągnęli jeszcze raz moje wycinki i obejrzeli,ale to
dla mnie trochę takie dziwne no bo to tak jak bym nie ufała tym co mnie
operowali.No i to tyle.Zostało mi jeszcze jedno badanie w kierunku rakowiaka to
taki rzadki nowotwór jelita cienkiego bardzo trudno wykrywalny ale mam różne
objawy go sugerujące.Podobno ktoś w Zabrzu robi takie badania i muszę się tam
wybrać.No i to taka moja historia.Napiszę jak będą nowe wyniki.Napisałam tutaj
bo jestem ciekawa czy są jakieś osoby które maja podwyższone te markery od lat
i nic im nie jest bo dla mnie te wyniki są trochę stresujące przyznam.Kasia



Temat: RAK
A dlaczego miałabyś dostać od razu do hematologa? Jeśli to wynikało z tego, co
napisałam poprzednio, to musiałam źle to ująć.

OB może być podwyższone w przebiegu chorób zakaźnych (zapalnych i niezapalnych),
chorób nowotworowych (najczęściej w zaawansowanym stadium), chorób
autoimmunologicznych, w zespole nerczycowym, w niedokrwistości, przy hemolizie,
w szpiczaku mnogim, w przypadku podostrego zapalenia tarczycy i in.

W przypadku chorób nowotworowych może być podwyższone, ale równie dobrze
nowotwór, nawet zaawansowany, może nie podwyższać tego parametru.

Jeżeli mamy podejrzenie konkretnego typu nowotworu (a tak jest najczęściej),
diagnostykę prowadzimy w kierunku wykrycia tego nowotworu. Np. pacjent jest
zanemizowany, chudnie, ma niespecyficzne objawy w nadbrzuszu (powiedzmy jakieś
"gniecenia", niechęć do jedzenia mięsa) -> podejrzewamy raka żołądka ->
wykonujemy gastroskopię, pobieramy wycinki do badania histopatologicznego
(równolegle prowadzi się diagnostykę w celu wykluczenia innych przyczyn np.
choroby wrzodowej). Można wcześniej badać kał na krew utajoną, można sprawdzać
markery, ale one stanowią tylko "poszlaki", utwierdzające nas, że obraliśmy
słuszny kierunek, a badaniem rozstrzygającym jest gastroskopia z biopsją.
Obecność wysokiego OB tu nic nie zmieni, bo ani wysokie (rzadko w raku żołądka),
ani niskie OB nie wyklucza raka.

Jeżeli mamy przypadkowo wykryte wysokie OB, bez rzadnych specyficznych objawów
(co zdarza się rzadko), najpierw staramy się wykluczyć obecność ukrytego stanu
zapalnego - wysyłamy pacjenta do dentysty, do ginekologa etc. Jednak takie
sytuacje są naprawde wyjątkowe, w większości przypadków obraz pacjenta jednak
wskazuje choćby na obszar, w którym powinno się prowadzić poszukiwania. W każdym
przypadku postępuje się indywidualnie.

Wysokie, trzycyfrowe OB (o którym pisałam) jest specyficzne dla kilku jednostek
chorobowych np. szpiczaka mnogiego, rzs.




Temat: Pani doktor mojej matce przepisala

Już za "komuny" pod groźbą kary - delikatnie mówiąc wpajano nam żebyśmy robili
raz do roku prześwietlenie płuc i gdyby ta Pani tak robiła być może wcześniej
wykryto by zmiany w płucu(ach).

Mama może i jest niewykształcona, ale dziecko to chyba jakąś zawodówkę
skończyło i czytać umie - nie chodzi tu o czytanie literatury pięknej ani
fachowej, ale jakieś czasopisma, (jeśli jest to kobieta to kolorowe, w których
są różne porady lekarzy, jakie podstawowe badania powinno się wykonywać i
kiedy, ale po określeniu mamy słowem "matka" śmiem twierdzić, że to mężczyzna -
panowie chyba też coś czytają).
Naszym moralnym obowiązkiem jest opiekowanie się osobami bliskimi, słabszymi
tym bardziej rodzicami - moja mama też miała lekarkę, co, do której mieliśmy z
bratem pewne wątpliwości, po kilku wizytach u Niej razem z bratem
postanowiliśmy mamie zmienić lekarza uprzednio przeprowadzając wywiad na temat
kompetencji nowej p.dr i dzięki temu mama żyła pięć lat a nie pięć miesięcy jak
jej dawała poprzednia p.dr.

Lekarz lekarzowi nie jest równy tak jak inżynier inżynierowi i tak można bez
końca i dlatego po dwóch wizytach u lekarza już wiadomo, z kim ma się do
czynienia tym bardziej teraz można zmienić lekarza a nawet przychodnię, a nie
dopuszczać do sytuacji umieram, bo trafiłem(am) na ignoranta, konowała a nie
chodzę, mimo że lekarz ignoruje to, co do niego mówię - to przepraszam, po co
do niego dalej chodzić, żeby pokazać całemu światu, że miała rację (tylko, że
tę rację później można wsadzić sobie w kieszeń). Jeśli nie mogę porozumieć się
z lekarzem idę do innego, który będzie słuchał, co do niego mówię i głównie o
to mi chodzi o odpowiedzialność za swoje zdrowie.

Jeśli masz koleżankę onkologa to zapewne poinformowała Ciebie, że nie jest tak
łatwo wykryć nowotwory w początkowym stadium - musiałabyś robić markery i
prześwietlenia chyba, co pół roku, to naprawdę zależy jeszcze od bardzo
precyzyjnego i jasnego opisy swojego samopoczucia i stanu zdrowia, aby lekarz
mógł postawić trafną diagnozę, a jeśli pacjent mówi chaotycznie nie zrozumiale
to po paru wizytach faktycznie nawet dobry specjalista może nie dostrzec powagi
sytuacji.

Jak masz katar czy jakąś wydzielinę z "gardła" to od razu dostajesz
antybiotyki, skierowanie na wyniki?

Pozdr.majka46




Temat: Pocianowi nie wierzymy dziecko sami se zrobimy!
Kasiu - to faktycznie mamusie dŁugo męczy.
Mam nadzieje, że wyniki wymazu beda dobre.
Jeżeli to byŁ nowotwór pierwotny, to może faktycznie wystarcza
te dwie chemie, skoro markery sa w normie.
Żeby nie okazało sie, że kolejna chemia przyniesie wieksze
spustoszenie i kolejna infekcje, zamiast korzysci.

Z tym guzem, to tez niedobrze, bo angiopatie pewnie zaawansowana ma
i teraz zabiegi na zaniedbanych tkankach sa niestety ryzykowne.
Niestety rana pewnie tez nienajlepiej bedzie sie goiła, ale mam nadzieje,
że ma dobrych lekarzy i wszystko będzie dobrze.

Gviazdko - toz to Mała terrorystka antyPocianowa rośnie.
mamusi do kompa nie da dojśc, bo juz awanture robi...
Oj...Gagatek Mały z niej bedzie
Co do domku, to etap robót rózny, w zaleznosci od pietra.
Cały stoi ocieplony i parapety dzisiaj montuja.
Niestety czekaliśmy na nie dwa tygodnie, bo to na specjalny wymiar nam robili.
Od jutra maja kłaść tynk w kolorze, bo przez te deszcze bali sie,
że plamy wyjdą. W domku piec podłączony, hydraulik wszystko skończył,
w tym tygodniu maja podłączyc kominki i przekoapac rury z woda do domku.
Scianki pomalowane na biało i drzwi wewnętrzne za dwa tygodnie maja przywieźć.
Za tydzień zaczynaja robic łazienki na dole i kafle w kuchni na podłoge
będa kładli. Na górze jestesmy na etapie kładzenia regipsów na skosy i sufit.
Ja teraz musze jeszcze wybrać kafle na górę i schody oraz meble
do kuchni zamówić - tylko w tym tygodniu P. jest cały czas w trasie
i autko będę miała dopiero w sobotę.
To chyba na tyle, jeżeli chodzi o budowe.
Napisz jak tam postępy u was i czy juz przetrawiłas zmiany mężusia???




Temat: wynik rezonansu magnetycznego
wynik rezonansu magnetycznego
I po raz kolejny prosze o pomoc w interpretacji badan. Tato czuje sie bardzo
dobrze, enzymy watrobowe i markery w normie, morfologia w normie, wysoka
hemoglobina.
Niestety ze wzgledu na dawne juz podejrzenie przerzutu do watroby zrobiony mial
rezonans magnetyczny i 8-go stycznia ma miec operacje. Czy z wyniku tego badania
wynika, ze ma przerzut badz nowotwor pierwotny pecherzyka zolciowego?

Dziekuje za pomoc i pozdrawiam :)

Wynik badania R jamy brzusznej (srodki cieniujace: Multihance)

Badanie przeprowadzono na aparacie GE Signa 1,5T. Wykonano sekwencje ASSET i
Dual Echo uzyskując obrazy T1 i T2-zalezne w płaszczyznach poprzecznych,
czolowych i strzałkowych, przed i po dozylnej iniekcji srodka cieniującego.

Przy dnie pęcherzyka żółciowego uwidoczniono zmiane ogniskowa scisle
przylegajaca do sciany pęcherzyka wlk. ok. 24x13x20mm(ccxapxlr), owalna na
przekrojach poprzecznych, polksiezycowata w obrazach strzałkowych niejednorodna
w obrazach T2 i T1 z b. drobnymi przestrzeniami plynowymi, czesc lita wzmacnia
się intensywnie, nie daje się jej oddzielic od sciany pęcherzyka. Wielkosc
zmiany porownywalna z badaniami TK –na podstawie opisu.
Obraz MR przemawia za zmiana zwiazana z dnem pęcherzyka żółciowego, wydaje się
nie naciekac watroby. Brak ewidentnej progresji wielkości zmiany. Wskazana
również ocena USG (brak w dokumentacji).
W miazszu watroby uwidoczniono kilkanaście b. drobnych do 5mm ognisk plynowych,
bez wzmocnienia o cechach torbielek- opisywane również w badaniach poprzednich –
brak możliwości porównania ze względu na brak dokumentacji obrazowej.
Poza tym, w watrobie zmian ogniskowych nie uwidoczniono.
Powiekszonego nadnercza lewego wielkości do 16mm, jak w badaniach TK, obraz MR w
sekwencjach typowych przemawia za zmiana lagodna.
Pojedyncze drobne węzły chłonne przyaortalne do 7mm.




Temat: Głos sprawie wizualizacji
Witaj Gigda,

cos ci Bigda powiem jeszcze apropo tych nowotworow...Wiem, ze na pewno taka
wizualizacja nie odniesie zawsze w raku efektow, a beda tylko jednostki, ktore
dzieki niej moglyby wyjsc z tego.
Zaczelam sie bardziej interesowac ta metoda w wymiarze raka, po tym jak moja
mama po ciezkiej operacji, gdzie jej wycieli prawie pol brzucha i po 8 kurasach
chemii dostala nawrtu choroby.
POjechala jak to jezdzila co 3 miesiace zawsze na rutynowe badania, czyli USG i
markery nowotworowe( juz po operacji i 8 chemiach).
Lekarz radiolog stwierdzil na USG wodobrzusze, w dodatku markery podskoczyly
znacznie ponad norme. Obie bylysmy zalamane, bo poprzednim razem takze sie
zaczelo od wody w brzuchu i dobrze wiedzialysmy co to moze znaczyc,zwlaszcza,
ze markery bardzo skoczyly do gory.
Mama dostala skierowanie na za tydzien do tegoz osrodka onkologicznego na
bipsje cienkoiglowa tegoz plynu. Szykowali sie do opracji i podania nastepnych
chemii.
Pierwsze dwa dni bylam rownie zalamana jak moja mama. POtem jednak zebralam
sie, podnioslam mame na duchu przypadkiem mojego znaminia, ktore mi zniknelo w
jedna noc, a ktore bylo do wyciecia i przekonalam ja, ze skoro ja sie tego
pozbylam, to ona tez w ten sam sposob moze walczyc z rakiem.
Mama byla nastawiona do takich rzeczy sceptycznie, ale z drugiej strony sama
widziala jak mi zniknelo w jedna noc znamie wielkosci pzanokacia.
Przeprowadzilam z nia krotki "kurs wizuliacji", narysowałam obrazki, na ktorych
limfocyty T pozeraja komorki nowotworowe i te obrazki porozwieszalam po calym
domu, nawet w ubikacji i lazience.
Mama dzielnie cwiczyla wizuliacje i patrzyla sie na obrazki...
Za tydzien pojechala na biopsje i okazlo sie, ze jej nie zrobia, bo ten sam
lekarz stwiedzil, ze teraz nie widzi tej wody , ktora widzial tydzien temu.
W zwiazku z tym, ze sytuacja byla nienormalna troche, wyslano ja raz jeszcze
na markery...Okazalo sie, ze spadly duzo ponizej normy...
Odeslali do domu i kazali za 2 miesiace wrocic na USG i markery...
Obrazki w domu wisza caly czas, mama sie na nie patrzy i wciaz wyboraza sobie
limfocty T zżeraja te komorki rakowe...Jak na razie efekt sie utrzymuje...
Tak na marginesie, nie wierzylam do konca, ze to mojej mamie pomoze, ale nie
pokazywalm tego i staralam sie ja przekoanc za wszelka cene, ze moze sie w ten
spsob pozbyc tych komorek rakowych. Uwierzyla w to, bo widziala sama jak mnie
zniknelo znamie w jedna noc...
Doki powie, ze to zbieg oklicznosci i pomylki, ktore sie zdarzaja..
Nie wiem, byc moze...
Choc zaznaczam, ze na onkolinku czytalm o podobnym przypadku. Kobieta w stanie
koncowym z przerzutami nie zostala przyjeta juz nawet do szpitala.
Syn znalazl dla niej inny szpital, gdzie rozmowe z ta chora kobieta
przeprowadzila pani ordynator. Nie wiadomo co jej powiedziala, ale ta chora
kobieta wyszla bardzo zadowolona,w bardzo dobrym nastroju...
W trzy miesiace potem rak zniknal, wszelkie przerzuty sie rozplynely.BYly one
wczesniej potwierdzone histopatologicznie.Podejrzewam, ze ta pani ordynator
miala niesamowity dar przekonywania i podnoszenia ludzi na duchu i to jej ta
kobieta zawdziecza wyzdrwienie.
Ciezko powiedziec jaki efekt by miala wizualiacja w walce z rakiem na szersza
skale,bo nikt takich badan konkretnie nie prowadzi, ale wiadomo juz od dawna,
ze istanieje duzy zwiazek psyche z cialem i ze psyche w procesie wyzdowienia ma
duze znaczenie.
Pmomyslalam sobie, ze skoro udalo mi sie przekonac moja mame, to moze moglabym
zaczac i przekonywac innych ludzi i im pomagac w ten sposob.
Dlaczego by nie sprobowac tego typu metody z dziecmi na oddzialach
onkologicznych wspomagajaco...Dzieci sa tym bardziej na takie metody podatne,
bo maja wieksza wyobraznie.., nie do konca rozrozniaja co jest rzeczywistoscia
a co fikcja i to by mozna doskonale wykorztywac u nich w procesie leczenia i
wspomagania medycyny konwencjonalnej.
Pozdrawiam seredecznie.




Strona 2 z 3 • Zostało znalezionych 216 rezultatów • 1, 2, 3

Design by flankerds.com